Photoblog.pl

Załóż konto

Jedyny słaby dzień był wczoraj 
zapisz

Come back

Come back

Kochane!

Chciałabym wrócić. Ale czy jest jakieś miejsce w sieci, oprócz photobloga i instagrama, gdzie można prowadzić swój dziennik i trochę się się pożalić?:)

Proszę, napiszcie mi w komentarzu.

 

Dobrej nocy

hejka!

Ubiegając pytania,tak to ja, robiłam przegląd przed wakacjami, na które i tak nie pojadę :) Z grubsza co  u mnie? Staram się najmocniej jak umiem. Przeprowadziłam się do Warszawy.Pracuję. Dostałam się na studia. Mam dużo problemów,ale daję sobie z nimi radę.W miarę zdrowo jem (wiadomo że czasem wpadnie coś mniej fit c: ), ćwiczę sporadycznie, bo nie mam czasu (może to cześciowo wymówka).

A teraz pytanie trochę Was wykorzystam,przychodzę do Was po radę.I proszę aby wypowiedziały się osoby które naprawdę znają się na ten temat.Moja wiedza też jest już niemała,aczkolwiek chciałabym usłyszeć co myślicie na ten temat ;D

Mianowicie

Jak zrzucić konkretnie tłuszcz z brzucha nie tracąc przy tym na wadze?

Boję się że spadnie coś innego... Np cycki (typowa kobieta hyhy) albo tyłek nie daj boże,a mam skłonności do tego niestety:(

Bez złośliwych komentarzy proszę!:D

Ps. tęskniłam!

 

#1

#1

Witojcie <3!

Miałam już tutaj nigdy nie zawitać,ale teraz,po maturkach mam o wiele więcej czasu,na przemyślenia i zamkniecie,zrozumienie pewnych spraw

Z moich obliczeń wynika iż zdałam wszystko.. nie jakoś wybitnie ale z moim wcześniejszym podejściem naprawdę ciesze się że poszło mi dość dobrze,nie zapeszając 5 lipca:D

We wtorek wyjeżdżam do pracy do Warszawy,raz mnie tam ciagnie raz nie,aczkolwiek męczy mnie już życie w tym miejscu.Zero perspektyw.Jestem gotowa na to że na początku będzie ciężko,ale jestem gotowa też na to by nie pod

dawać się łatwo.O co to to nie;)

Odnośnie tematyki bloga

W końcu zrozumiałam co robiłam źle.Co muszę poprawić. Zrozumiałam,iż do tej pory po prostu myliłam pojęcia zdrowego odżywiania z odchudzaniem.Dojrzałam do tego by powiedzieć,że odchudzanie nie jest mi potrzebne:) A zdrowy tryb życia ? KAŻDEMU. Powiedziała osoba która ma dzisiaij za sobą pierwszy dzień wyzwania z Mel B xD W Wwie kupie sobie karnet na siłkę i będę śmigać!

Ogólnie,ostatnimi czasy bardzo dorosłam i jestem z siebie naprawdę dumna.Zaczęłam doceniać to co mam i zauważć to co jeszcze muszę w sobie poprawić.Ciągle znajduje takie rzeczy i wpisuje je na swoją magiczną listę.

Hmmm dużo bym tutaj jeszcze wypisała,ale pewnie i tak nikt tego nie przeczyta wiec pożegnam się w tym momencie,i zapytam Co u Was kochane?Jesteście tutaj jeszcze?:*

Ps. chciałabym tutaj częsciej pisać bo to dużo mi dawało/daje ale zobaczymy jak się pukłada

Do zobaczenia!!

 

Wpis nastygall

Cześć Misie :) 

Jestem właśnie po treningu. Zrobiłam na dziś rozgrzewkę oczywiście z Mel B, oraz abs i pośladki również z tą Panią,do tego wyzwanie przysiadowe dzień 5 (70 przysiadów) 

Odkryłam również iż lepiej ćwiczy mi się po kieliszku wina haha chyba będę robić tak częściej ;p

Wszystko układa się po mojej myśli.Matura za pasem.

NIE JESTEM STWORZONA DO PRZEGRYWANIA. I TY TEZ NIE. 

Nie daj sobie wmówić że jest inaczej ! Czasem jedynym ograniczeniem jesteś Ty sama. Uwierz, możesz wiecej niż Ci się wydaje

Ostatnio coraz częściej myślę o tym aby zapisać się do szkoly tanecznej.To zawsze było moim marzeniem,uwielbiam patrzeć na moje ciało podczas tańca haha;d 

 

MIŁEGO PIĄTKOWEGO WIECZORU!:*

Wpis nastygall

wyjazd do Gdańska bardzo udany, potrzebowałam takiej odskoczni od rzeczywistości ;p 

Wczoraj praktycznie miałam poniedziałek, a dziś na dobrą sprawę piątek, czyli to co tygryski lubią naaajbardziej <3

dziś na siłowni rower i bieżnia, dałam wycisk, zakwasy jutro będą,a czeka na mnie jeszcze wyzwanie przysiadowe i a6w + rozciąganie obowiązkowo

Jutro już zjeżdża sie rodzinka

 

Udanego długiego weekendu!

Wpis nastygall

Miałam dzisiaj nie najlepszy humor, tzn coś w stylu "DZIEŃ DOBRY,i nie waż mi się go popsuć" ale niestety zanim uświadomiłam to innym ludziom było już za póżno ;p 

Potem na całe szczeście pomyślałam rusz dupę, to TWÓJ dzień, nie ich, zrób to dzisiaj teraz nie jutro i tym sposobem jakoś zmotywowałam się do pierwszego treningu! I wiecie co?

OD RAZU POCZUŁAM SIĘ O STOKROĆ LEPIEJ.Naprawdę warto poświęcić te kilkadziesiąt minut dla siebie dziennie :) Tak często o tym zapominamy .btw, wyszło tak,że zrobiłam rozciąganie,przysiady,ruszyłam też z  30 day butt lift challenge i a6w,do tego doszła również skakanka. Założyłam też osobny zeszyt by zauważać moje postępy.Jutro też się zmierzę

Tymczasem spadam oglądać Pogorzelisko potobno świetny film,miłego wieczoru milejdis!!

 

KIEDY NIE MASZ JUŻ SIŁY,

WYOBRAŻ SOBIE,

ŻE PATRZY NA CIEBIE OSOBA,

KTÓRA W CIEBIE

NIE WIERZYŁA.

Wpis nastygall

Wracam!

Czas się wziąć za siebie,włosy skóra paznokcie w opłakanym stanie..Oceny porażka.W życiu prywatnym za to układa się świetnie,lecz nie chce jednego wzamian za drugie.Równowaga musi być

Wystarczy tylko odrobina dobrej organizacji;)

 

 

SUCCES ISN'T GIVEN.

IT'S EARNED. 

ON THE TRACK, ON THE FIELD,

IN THE GYM.

WITH BLOOD, SWEAT

AND THE OCCASIONAL TEAR. 

 

https://www.youtube.com/watch?v=pdpBD7XLQxE !

Wpis nastygall

Cześć Misie :) 

Tyle mnie tutaj nie było,że aż nie wiem jak zdanie sklepcić. Może zacznijmy od podstawowej tematyki bloga-dieta i ćwiczenia;d Zatem prawie że codziennie chodzę na zumbę.Pokochałam to!Planuję również w marcu wykupić karnet na siłownie,zwlekam z tym już tyyyle czasu,moja współlokatorka też chodzi więc miałabym idealną partnerkę.Dieta.. jest to "internatowa dieta", czyli zazwyczaj jem to co mi podadzą;p Przez co schudłam 2kg. Obecnie waże 48,8kg. Czwórka z przodu to dla mnie bezpieczna przystań.

W życiu prywatnym,nie mogę narzekać,gdyż ostatnimi czasy działo się duuużo,przez co zawaliłam wiele spraw. Zmieniłam się,patrzę na wszystko z innej perspektywy.Suma sumarum mam przy sobie faceta który jest dla mnie aż za dobry,mam wrażenie że nie zasługuje na niego.Ciągle powtarza ze jestem idealna..nie jestem. Pootwierałam tyle furtek że teraz ciężko mi jest je zamknąć.Przez ferie byłam w domu zaledwie dwa dni..a planowałam "zrobie to,zrobie tamto".Masakra. Chciałabym tutaj trochę częściej pisać,zawsze mi to pomagało,ale nie wiem czy znajdę na to czas szczególnie teraz

Brakowało mi Was </3

Szczęśliwego Dnia Świętego Walentego!

Dwadzieścia sześć

Ciao bella

#1 moje włosy, kiedyś obiecałam [email protected][czasnalife]$~ wrzucić więc dotrzymuję słowa! po balejarzu, farbie, szamponetce. Przeszły już chyba wszystko 

#2 Aniołek zasnąl na kolanach, u cioci oczywiście najlepiej ;>

#3 wczorajszy wieczór, szału nie ma dupy nie urywa. Polecam film Bez mojej zgody jeśli jeszcze nie miałyście okazji obejrzeć 

 

Trzymacie się jakoś? Ubieracie ciepło? c; Jedyny plus tego mrozu jest taki, że dzisiaj miałam skrócone lekcje i wyszłam o 12! Bajka. Miałam zostać na jutro w internacie ale po dwóch dniach już stęskniłam się za domem i rodziną. 

Obecie ogrzewam się w łóżku a w planach na dziś jedynie ćwiczenia iii wyjście wieczorem 

Miłego 

Dwadzieścia pięć

Dwadzieścia pięć

Cześć kochane ;* Jak minął Wam Sylwester? Przyznam że mi wręcz świetnie! Jej. Na takie chwile czeka się całe życie. Na początek domówka, później impreza XXL, na której czułam się jak ryba w wodzie. Dosłownie. Nie pamiętam abym kiedykolwiek czuła się lepiej w swoim ciele. Kreacja zrobiła swoje,a ja ani przez chwilę nie czułam się samotna.Wiele nowych zawartych znajomości, ba, co więcej bawiłam się nawet z moją starą ekipą jeszcze z gimnazjum,dacie wiarę? NO DLA MNIE LEPSZEGO SPĘDZENIA TEGO DNIA NIE MOGŁAM SOBIE WYMARZYĆ. 

A dziś boli mnie każda część mojego ciała, także ćwiczenia pozostawię na jutro. 

 

https://www.youtube.com/watch?v=YlH7g8PAqp0

<3

 

Miłego wieczoru!

Dwadzieścia cztery

Dwadzieścia cztery

Witam Panie po świętach ;> Odpoczęły? bo ja bardzo! Atomsfera cudowna,bo ludzie cudowni. A mój "tasiemiec" nakarmiony po wsze czasy:D Od trzech dni znów ćwiczę regularnie więc nie ma zmiłuj.

Jak to zazwyczaj pod koniec roku męczą mnie różne sentymentalne myśli. Styczeń 2015 zaczynałam myślą przewodnią: Schudnąć, jak najwięcej, byle jak, byle ważyć jak najmmiej.  Teraz widzę jaka była to głupota z mojej strony,ale pewnych rzeczy nie da się uniknąć. muszą poparzyć naszą skórę, muszą pod nią wejść czasem nawet nazbyt głęboko. Bilzny doświadczeń są nieodwracalne, ale teraz wiem, że ten sam ogień już nigdy więcej nie dotknie mojej skóry. Nigdy pod nią nie wejdzie. Jestem ognioodporna ;>

Nie robię żadnych większych postanowieć na rok 2016, gdyż zawsze uważałam że lepiej na bieżąco stawiać sobie małe cele i skrupulatnie je realizować C:

Plany na Sylwestra są,pozostaje tylko zrobić przekąski i zdecydować się na kieckę, z czym mam problem, gdyż jestem za chuda (Nie wierzę że to przyznaję) i wszystko na mnie wisi jak na wieszaku. 

Mimo wszystko cieszę sie na to wszystko!!

 

 Od siebie życzę na nowy rok, żebyście mieli jak najwięcej okazji do uśmiechu. Nie zachęcam do podejmowania decyzji o życiowych rewolucjach. Może się zdarzą. Może trzeba będzie stawić czoła kłopotom, a może spadnie nam z nieba deszcz prezentów od losu. Kto wie.Życzę Wam przede wszystkim samooakceptacji, abyście uwierzyły w siebie, że jeśli się chce to można! 

 

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU MORDKI!;*

Dwadzieścia trzy

Dwadzieścia trzy

 

"Życie zaczyna się poza Twoją strefą komfortu. Dlatego, jeśli czujesz się obecnie odrobinę niekomfortowo, to wiedz, że zmiana jaka dokonuje się w Twoim życiu jest początkiem, nie końcem"

http://hanja.pl/strefa-komfortu/

 

Tak bardzo twórczo zakończony tydzień c:

Czekają mnie trzy wigilie, będzie bardzo miło, ponieważ mam pozytywne nastawienie, a szklanka co raz częściej jest dla mnie do połowy pełna, czego również Wam życzę, tak przedświątecznie 

 

Dwadzieścia dwa

Dwadzieścia dwa

Cudowna Selena <3

Dobry wieczór tak w ogóle! Przytyłam 0,8 kg dokładnie. Moja waga waha się między 49,9/50 kg. Nie chce ważyć więcej, 50 kg jest dla mnie granicą której boję się przekraczać 

Przefarbowałam włosy.. Jezu Chryste,tyle czasu to planowałam,wiem że miałam wrzucić tutaj zdjęcie,ale wyszło tak bardzo żle :( Od góry jestem ruda... Czuje się fatalnie,wszyscy ze mnie żartują,niby są to niewinne żarciki ale z czasem zaczęło mnie to irytować.Nie chce kłaść kolejnej farby,dlatego kupiłam szamponetkę,której jutro użyję. Mam gdzieś to,że wydałam tyle kasy, chce znów czuć się pewna siebie w MOICH własnych włosach. Szamponetka zawsze pozostawia jakiś swój cień,mam nadzieję że pozostawi go dużo. 

Pozytywy tego tygodnia: zdałam wszystkie przedmioty na maturze próbnej,w tym angielski na 86% i rozszerzony polski na 80%,pochwalę się że najlepiej z klasy,jesteście dumne? ^^

Poza tym będę ciocią aż dwa razy xD Jeeeeeju no nie mogę uwierzyć,tyle osób teraz zachodzi w ciąże,jakaś plaga,trzeba uważać haha. 

 

Poćwiczyłam dzis, nie duzo,bo tylko rozgrzewka i 10 min cardio,ale poćwiczyłam (:

W tym tygodniu tyle wydatków,tyle planów,tyle testów do zaliczenia..

Będzie intensywnie,postaram się.

Udanego tygodnia kochane!

 

 

Dwadzieścia jeden

Dwadzieścia jeden

Tak mógłby wyglądać dziś mój wieczór, jednym słowem idealnie, gdyby nie to, że jestem taka niezdecydowana i może za bardzo wymagająca (?) Kiedyś wymagałam od innych dużo, tak samo jak od siebie, z czasem nauczyłam się, że nie ma co liczyć zbytnio na innych, ponieważ jeśli Ty chcesz aby coś się zmieniło, cokolwiek, czy to bałagan w łazience, czy w życiu, musisz sam o to zadbać, bo w końcu to Twoja łazienka, i Twoje życie, i to Tobie zależy, aby było tam czysto. 

Drugą sprawą o której ostatnio często myślę jest to,że nie doceniam tego co mam.Ciąglę myślę kategorią: jak kupię to,albo zrobię to,będę lepsza,będę lepiej siebie postrzegać i będę lepiej postrzegana przez innych.. Gówno prawda.I już tyle razy się o tym przekonałam, jednak nadal to robię.Nadal mam problem z samooakceptacją z którą walczy nie jedna z Was tutaj. Jest lepiej, lecz moja ocena jest gdzieś w głowie innych, wiele ludzi myśli że ciągle mam na wszystko przysłowiowo wyjebane. A tu taki suprise, po prostu jestem świetną aktorką. Nie lubię kiedy ktoś zna moje słabości,ponieważ ludzie to wykorzystują prędzej czy później. 

 

Okok, pojawiła się, posmęciła dla odmiany, a teraz jednak pozytywy bo jednak jest ich w moim życiu więcej!

W Internacie mieszka mi się co raz lepiej,Ci ludzie stają się dla mnie bardziej bliscy z dnia na dzień <3

Do studniówki nieco ponad miesiąc,niestety muszę ograniczyć słodycze bo za dużo ich u mnie ostatnio. I chodzić na ćwiczenia organizowane na siłowni!

We wtorek kolejne melo, przyszły tydzień to w ogóle jest jakiś Mount Everest,ale lubię tak! Kto nie lubi.. ;d

Co jeszcze.. macie pomysły na prezenty? Bo u mnie pomysłów to jest jak zwykle pełno,lecz funduszy brak,haha. 

 

Zostawiam Was w dobrych rękach, z tekstem, który trafia do mnie za każdym razem

https://www.youtube.com/watch?v=allcex89vwE

DOBREJ NOCY MORDECZKI :* 

Dwadzieścia

Dwadzieścia

HAAAALO! 

Żyję,i mam się bardzo dobrze;>

Dziś dopiero mam troszkę czasu,ponieważ wróciłam do domu,nie było mnie ponad tydzień,a warszawskie melo przeciągnęło się do wtorku także pozdrawiam gorąco! Jutro nie idę do szkoły,taka ze mnie szczęściara,jest oddawanie krwi i mam tylko trzy lekcje,także zrezygnowałam.. Również miałam oddać krew,lecz okazało się,że trzeba ważyć minimum 50kg. A ja z moimi 48kg się nie zaliczam :(

Ogólnie wiecie co Wam powiem? Kiedyś przejmowałam się jedzeniem.Naprawdę się przejmowałam,tak jak niektóre z Was,liczyłam każdą kcal,a teraz nie przejmuję się tym wcale a wcale. Podchodzę do tego z dystansem i polecam to uczucie wszystkim.CO WIĘCEJ,potrafię żartować z tego że czasem jem serio dużo i wszyscy to wiedzą xD ALE! Zwracam uwagę na to co jem.Chcę jeść zdrowo nie dlatego,żeby chudnąć,ale żeby mieć zdrowe życie,które jest lepsze dla MNIE samej :) 

Co jeszcze..

Aaa! ZOSTANĘ CIOCIĄ! Dacie wiarę? I to jescze ciocią-chrzestną.Nooo dla mnie super wieści<3

Poza tym chyba wiem już z kim idę na studniówkę,więc nie przejmuje się tak bardzo.Brzuszek i pupa się wyrobią,znajdzie się zabójczą kieckę,znajdzie się buty w których może uda mi się nie połamać nóg,i będzie ideolo!

 

DO NAPISANIA MOJE KOCHANE;*