>
Nie pisałam, bo za dużo emocji. Kiedy zaczęło wszystko opadac ( strach, nerwy, niepewność), po prostu wtuliłam się w starego i przespałam 2 dni.
Serduszko biję, wszystko jest książkowo.
Nie pamiętam już chyba, kiedy ostatni raz czułam taka ulgę.
Objawy? Jedynie bol piersi I bezsenność w nocy.
Oboje jesteśmy przeszczesliwi i czekamy na najlepsze. Na naszego małego skarba, który odmieni nasze całe życie.