Photoblog.pl

Załóż konto

113.

Dodane 27 LUTEGO 2018
Wyświetleń: 1080

 

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=Lm8mIVB6W60

Lubię te nowe, spokojne piosenki Vance Joy'a

 

***

 

Nie mam ostatnio czasu dla siebie

Może bym miała, gdybym nie przesypiała większej części dnia

Ale co mam zrobić...Niby wszystko w porządku, a jednak wciąż ciężko mi w ciągu dnia zmusić się do zrobienia czegoś produktywnego, a jeśli już się zabieram, to idzie mi bardzo mozolnie. Potem siedzę do 4 nad ranem, bo jednak poczucie obowiązku nie pozwala olać tego, co powinno się zrobić już dawno.

Przesłałam dzisiaj promotorce napisaną część pracy, ale to i tak mniej, niż jej obiecałam. Jednak moją ambicją jest i tak zaliczyć seminarium na 3, więc myślę, że mimo wszystko to wystarczy. 

Trochę nie wierzę, że to już ostatni semestr...Jeśli się ogarnę, to mam w sumie niezłe możliwości. Zajęcia jedynie w czwartki i piątki. W pracy chcą podpisać ze mną umowę na kolejne 3 miesiące (cieszę się, bo wszystkie poprzednie miałam jedynie na miesiąc). Tylko w mojej głowie burdel, ale to nie nowość. Nowością jest może tylko moja decyzja i kroki jakie podejmę w marcu, by coś z tym zrobić. 

Jutro mam ostatni egzamin, który mogłabym pisać 8 lutego, gdyby nie prowadząca, która na pytanie "w jakim terminie mogłabym przystąpić do egzaminu?" odpowiedziała "Tak, zapraszam panią", przez co zrozumiałam, że chodzi o konsultacje, a wyszło, że miałam przyjść parę godzin wcześniej, kiedy przeprowadzała egzamin z innego przedmiotu. Rozumiem, gdybym nawet nie próbowała się z nią skontaktować, to mogłabym mieć żal do siebie, ale ona sama wprowadziła mnie w błąd, a później jeszcze dodała, że dostaje tak wiele maili, że nie jest w stanie zweryfikować co do niej pisałam. Ręce opadają...chyba można oczekiwać czegoś więcej i to od kierowniczki katedry.

Wracam do nauki...

To wszystko minie.

 

 

 

fuchsin Mam to samo w domu.. Każdy się dziwi, że można tyle spać.. Ale sen pomaga na wszystko, można zapomnieć.. później jest już ok 4 nad ranem i przypomniam sobie ile rzeczy chciałam zrobić.. Niedługo mam poprawki w sierpniu i odkładam to z dnia na dzień.. po czym nawet nie mam siły płakać.. jakbym była pusta w środku.. I zasypiam. Tak po prostu.
20/07/2018 19:37:28
brainonfire321 Czuję,że Twoje myśli oddychają.To dobry znak,że żyjesz.
18/07/2018 15:27:26
mybitterlife Nie zaglądałam tu chyba od dwóch miesięcy... Dodałaś komentarz 8 godzin temu, a mnie w tym momencie coś tknęło, żeby tu zajrzeć. Coś jakby mnie przyciągnęło. Może to taki dziwny zbieg okoliczności, a może wcale nie... Dziękuję, że zostawiłaś tu znak
18/07/2018 23:04:49
brainonfire321 Mnie też nie było długi czas,ale wróciłam.Chciałam,żebyś wiedziała,że jestem.Gdybyś tylko mnie potrzebowała - jestem.
19/07/2018 11:10:30

padholder świetne zdjęcie
26/05/2018 9:59:27
przemislove Jakże ja Cię rozumiem z tym trudem zabrania się za coś pożytecznego za dnia i przesypianie jego większości ;/ No i czego nie zrobię w dzień, to zrobię w nocy i też siedzę, bywa że do rana.
Taki rozpiździej przez aktualny brak pracy i popieprzony tryb życia. Niby czasu dla siebie i na pożyteczne rzeczy dużo, ale jak człowiek o tej porze roku może spać to spi - przynajmniej ja. No ostatnio się trochę zabieram za siebie, ale słabo to idzie, nie tak jakbym chciala. I za każdym razem jak dam dupy to mam demotywację do działania. No ale będzie lepiej mam nadzieję i się w końcu z tym wszystkim unormuję...
A co do nieporozumień na studiach, kurcze, norma :/ Ci wszyscy prowadzący i profesorowie, ja rozumiem że mają nawał roboty, kupę studentów, ale przez takie coś student ma problem, a profesor - wyje*ane. Pamiętam jak kiedyś z koleżanką nie dostałyśmy wpisu na koniec semestru tylko dlatego że z facetem nie dało się dogadać i pojawiał się na uczelni jak mu się chciało. 'Wywalili' nas za to ze studiów i trzeba było się odwoływać, blablabla... tylko stres i wk*rw. Studiów i tak w końcu ze stresu nie skończyłam i tyle z nich miałąm - nerwicę xP
01/03/2018 20:28:15
padholder przykra historia
26/05/2018 9:57:24

giada Również przesypiam pół dnia, chodzę spać późno w nocy, jeżeli nie nad ranem. Ktoś mi ostatnio powiedział, że jeżeli pójdzie się spać przed północą, kolejny dzień będzie lepszy, człowiek będzie miał więcej energii i będzie wypoczęty. Pewnie to wszystko kwestia nastawienia.
Wszystko się uda, przesyłam mnóstwo ciepła!
04/03/2018 20:37:18
rezzou Powodzenia na tym ostatnim egzaminie. Przypomniała mi się moja pisana praca. Szło to pisanie jak po grudzie. Ale już po złożeniu i akceptacji - wielkie poczucie ulgi.
28/02/2018 8:07:47
mybitterlife Mi idzie dokładnie tak samo, ale pocieszam się tym, że w końcu każdy, kto kończy studia musi przez to przebrnąć. A tego uczucia ulgi nie mogę się już doczekać :P
28/02/2018 23:21:45