Photoblog.pl

Załóż konto
exif
Wyświetleń: 380

Prezent mikołajkowy od osoby od której w życiu bym

sie nie spodziewała, że go dostaniemy.

No, ale od początku.

 

To straszne jak moje emocje potrafą się moment zmienić.

To jak jazda windą do samego szczytu a potem na sam dół.

Tak było wczoraj. Szczyt osiągnęłam, kiedy okazało się, że ktoś

zatrzymał się pod moim domem i zostawił na ławce prezent mikołajkowy

dla mnie i Doriana.  Był to też szok, bo nikt się nie przyznawał aż dostałam

wiadomość od tej osoby. To moja stara koleżanka z czasów szkolnych

"spotkała Mikołaja, który kazał nam przekazać prezent". Zaskoczenie było

tym bardziej większe, że naprawdę nie musiała tego robić, bo nie jest

w żaden sposób z nami połączona a nawet za czasów szkolnych nie byłyśmy

jakoś blisko. Owszem podarowała trochę ciuchów i rzeczy  Małemu, kiedy byłam

 w ciąży za co byłam wdzięczna. Niektórzy ludzie naprawdę mają dobre serca.

Czasem ciężko uwierzyć, że tacy istnieją, ale ISTNIEJĄ.

W ramach podziękowania zaprosiłam ją na kawę.

Dół osiągnęłam zaraz po tym. Winda emocji szalenie szybko zjechała jak urwana

przez zachowanie mojego męża.

Nie podobało mi się, że po alko zajmował się naszym synem.

Nie wróciłam już do dobrego nastroju. Spędziłam czas w wannie, na pisaniu

wiersza, który dodałam na swoją stronę. Kilka osób go polubiło i pochwaliło.

Czasami mam wrażenie, że moje wiersze sa bardzo niedoceniane w porównaniu

do innych, które ktos napisał a są w mojej ocenie dosyć słabe.

 

Wczoraj skończyłam oglądać serial Wednesday. Nie sądziłam, że aż tak mi się

spodoba. No genialny jest. Odkąd pamiętam lubiłam rodzinę Addamsów.

Pamiętam, ze był nawet taki serial, który oglądałam jako dziecko.

Teraz zachwyciła mnie Wednesday z Netflixa. Ten gotycki klimat w jakiejś części

jest też pod moją skórą. Emo to mieszanka punka i gotyku w wyglądzie i w

niektórych aspektach osobowości. Przypuszczam, że też dlatego tak bardzo

ta produkcja mi się spodobała. Druga sprawa jest taka, że Wednesday pisze

powieść o stałej porze. Poczułam przez to bliskość z główną bohaterką.

Piękny zwyczaj. Sama chciałabym go wprowadzić.

 

No i zaczął się Adwent. W tym roku na ten czas postawię sobie kilka wyzwań

do zrealizowania. Wiem, ze takie postanowienia są najlepsze na wielki post,

ale wyjątkowo postanowiłam wykorzystać akurat ten czas i spróbować 

 ulepszyć się 3 kwestiach, które spędzają mi sen z powiek.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.

Facebook fanpage