Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 346

Moja kolekcja pasków, chociaż nie ma tu wszystkich.

Mam ich baardzo dużo i nie zmieściły się na oparciu krzesła do zdjęcia.

Skąd je mam? Niektóre przywiezione z UK kupione w seconhandach,

inne na ebay. Niektóre z PL : kupione na vinted, allegro.

 

Czasami mam wrażenie, że mój mąż myśli, iż jak położę młodego o 11 spać

to mam luz, blues i leżę do góry brzuchem oglądając seriale.

Najlepszy przykład tego jak wygląda ta godzina spokoju miałam wczoraj.

Po około 7 pobudkach w nocy rano ciężko było mi się zwlec z łóżka.

Wstałam tylko jakieś 12 min później a już było to za dużo odwleczonego czasu.

Zanim przebrałam, nakarmiłam dziecko, zjadłam śniadanie, umyłam się i ubrałam,

kiedy przysnął a potem zrobiłam makijaż była już 10:30. Wzięłam go do pokoju

na bujak a sama zaczęłam układać i chować jego pranie. Zaraz o 10:45 musiałam

iść ubrać psa i zostawić resztę ciuchów do schowania.

Aż wstyd, bo psa musiałam ubrać  w brudne ubranko, gdyż przedwczoraj na wieczór

miałam wziąć drugie i je ogolić, bo zmechaciło się strasznie podczas prania

a że jest czarne to wyglądało to paskudnie. Tyle, że chciałam wtedy pisać, ale..

nie pisałam, bo Dorian ryczał strasznie po kąpieli i mój mąż nie dał sobie z nim

rady a ja jak zwykle muszę być od takich zadań specjalnych i ten czas na pisanie

czy golenie ubranka psa przeznaczyłam na stanie przy łóżeczku, karmienie i usypianie.

Chociaż to nie moje zadanie.

No, ale wróćmy do tej 11. Po ubraniu psa, inhalacja Małego a potem przewijanie i jedzenie.

No i powinien spać tyle, że wtedy musiała złapać go czkawka i chrypienie w nosie.

Ledwo dałam radę na sekundę wyjść ułożyć włosy, aby jakoś wyglądać, gdy asystentka

wróci z psem ze spaceru a potem nie dało się odejść, bo nie uśnie z takim czymś. 

Jeszcze wydziera/ wypluwa smoczka a bez niego uśnięcie  w 98% jest niemożliwe.

Zamiast smoczka pcha ręce do buzi a ja nie chce, aby ciumkał palce.

 No dramat. Stoisz i wkładasz po 50 razy ten smoczek przez 30 min.

W końcu usypia. Odchodzisz rozbierasz psa i idziesz po swoje pranie, żeby rozłożyć,

podgrzewasz zimną herbatę i bierzesz ubranko psa do ogolenia. Siadasz i i okazuje się,

że golarka się zepsuła. K*rwa ledwo, co kupiona. Może raz nią goliłam i nie działa.

Zostaje maszynka do golenia nóg, ale to mozolniejsza i mniej dokładna praca.

Ledwo zaczynasz golić już ryk zza ściany. Musisz rzucić wszystko i lecieć.

Usypiasz Małego i zabierasz się za golenie, rozkładanie prania, chowanie naczyń

ze zmywarki, gotowanie i rozpalanie pieca, bo nie zdążyłaś od rana podłożyć i teraz trzeba rozpalać od nowa.

Jeszcze coś w biegu zjesz na drugie śniadanie i już wybija 13.

Wczoraj miałam trochę szczęścia, bo pospał do 14, więc usiadłam i złapałam oddech.

Zwykle po 13 nie może spać dalej i mam koniec "wolnego"

 

Wczoraj wprowadziłam do jedzenia pierwsze warzywo -dynię.

Na razie nie widać, aby coś było mojemu synkowi po niej.

Naczytałam się już, że źle rozszerzam mu dietę. Powinnam zacząć po mleku

od podania warzywa, potem owoce, mięso i kaszka.

Ja zaczęłam od kaszki manny po 4 pół mies a teraz przy jej jedzeniu dodaje

łyżkę zblendowanych warzyw. Uważam, że żołądek powinien zacząć od czegoś

lekkiego a kaszka chyba taka jest. Po dodaniu warzyw przy jej jedzeniu organizm

ma coś, co już zna (kaszkę) , więc łatwiej mu zaakceptować coś drugiego, nowego

(warzywo). Przynajmniej takie jest moje zdanie.

 

Dzisiejszy poranek przypomina wczorajszy. Mam tylko parę mniej rzeczy do

zrobienia. Jednak wstałam dziś znowu później, bo noc była ciężkawa.

To chyba skok rozwojowy. Przynajmniej zgadzało by się z to wykresami.

Stąd to budzenie się często i marudność.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.
Photoblog.PRO northerka Piękna ta kolekcja pasków :)
Ja mam tylko 2 z piramidkami, jedne zwykle srebrne i czerwono czarne :)
25/11/2022 16:30:00

Facebook fanpage