Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 313

Suzia w koszyku, który miał być na listy, ale się jej spodobał

i od teraz to jej miejscówka :)

 

Odniosłam wrażenie, ze dzisiejsze spotkanie otworzyło mojej terapeutce

oczy. Często mam wrażenie, że każdy sobie bagatelizuje i nikt nie widzi.

Dziś poczułam, ze jest inaczej. 

W końcu otrzymałam odpowiedzi i wsparcie, które były mi potrzebne

a jednocześnie wywaliła mi bolesną prawdę przed oczy.

Kiedy wychodziłam od niej pomyślałam, ze jakby czytała w mojej głębi.

Jakby powiedziała coś, czego ja sama boje się powiedzieć.

Wróciłam do domu i przyszła mi przesyłka. Upatrzyłam sobie na vinted

parę ozdóbek z zestawu, który wystawiła jedna osoba. Całość była droga,

za droga i w zasadzie chciałam tylko z tego parę pierdółek.

Vintedzianka zgodziła się rozdzielić zestaw i sprzedać mi tylko to, co bym

chciała.Tydzień czekałam na kupno oraz wysyłkę, ale bylo warto.

Sprzedała mi je dosyć tanio, zgodziła się na moją propozycję ceny.

Dziś przyszły. 2 naszyjniki były tak ze sobą splątane, że myślałam, iż ich 

nie rozdzielę. Co wydawało mi się, iż zrobiłam dobrze przekładając łańcuszek

to okazywało się, że jeszcze bardziej się zapętlało. Musiałam chwilę posiedzieć,

żeby rozplątać. No i tak zaczęły mi przychodzić do głowy porównania, że własnie

takie jest moje życie. Chcę coś odpętlić to robi się jeszcze bardziej guzek i wydaje

się, że nie ma jak tego po odkręcać.

Całe życie starałam się, aby nie podzielić losu moich rodziców.

Całe życie robiłam, co mogłam, aby wyjść ze złej opinii. Całe życie próbowałam,

aby mieć normalną rodzinę, taką zwykła, nudną, spokojną, ale pęłną ciepła

i miłości. I im bardziej probowałam tym bardziej jak z tymi naszyjnikami -było

gorzej.

Naszyjniki dało się rozdzielić, ale czy w życiu w ogóle jest jakaś szansa, aby

się zaczęło układać jak trzeba?

 

Jutro mam mieć trochę wolnego. Jeden jedyny dzień, bo potem Młody ma szczepienie

i nigdzie go nie będę "oddawać", zeby się nie pochorował.

Ja dziś rano wymiotowałam. Organizm mam tak przeciążony, ze robi mi się niedobrze

od zapachu perfum. 2x już mnie mdliło, ale udało mi się jakoś uspokoić.

Dziś niestety się nie udało i przed samym wyjściem  miałam taką niemiłą niespodziankę.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.

Facebook fanpage