Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 295

Książka, którą kazała mi przeczytać do jutrzejszego spotkania terapeutka.

Przeczytałam ją z chęcią i mogę napisać szczerze, że jest to jedna z lepszych

książek, które przeczytałam na temat miłości i związków.

Z czystym sercem mogę polecić ją każdemu; wolnym osobom, aby uświadomić

jak wygląda miłość w związkach a tym, którzy w nich są, aby odnaleźli swoje

języki miłości. Obojetnie czy związek przeżywa kryzys czy nie to ta książka 

jest po prostu świetna dla każdego.

Moim językiem miłości jest dobry czas- wiedziałam o tym od początku.

Nie zdawałam sobie sprawy, że na równi jest też drugi -drobne przysługi

Myślałam, że jak już to bardziej dotyk a tu takie zaskoczenie.

Mój mąż robił ze mną test z końca książki, chociaż nie chętnie i również wiem

jaki jest jego język. Zaskakujące jest dla mnie, że dla nas obojgu podarunki mają

najmniejszą wagę jako coś czym wyraża się miłość.

Ciężko się posługiwać językiem miłości drugiej strony, gdy ona nie chce twoim.

Gdy jest się zmęczonym i sfrustrowanym przez przykucie do wózka.

Wczoraj nie mogłam nic zrobić, bo nie miał kto zająć się małym.

Dziś ledwo wyszłam i wróciłam to od razu musiałam do niego biec, mimo tego,

że nie jestem sama.

Chwilami to mnie przerasta- noc -dzień -ciągle ja i ja.

Jestem zmęczona i chce mi się płakać. Uwielbiam zajmować się dzieckiem,

ale tęsknię za chwilą dla siebie, chwilą na pisanie, chwilą spokoju.

A tak ciągle w biegu, bo co z tego, że wyjdę na chwilę załatwiać sprawy- jak załatwiam

i od razu ledwo przekroczę próg nie mam chwili, aby złapać oddech.

Gdybym chciała to nawet nie mogę się przespać. 

Zawsze będę na przegranej pozycji przez swoją niepełnosprawność.

Nigdy nie pójdę do takiej pracy, aby utrzymać cały dom, zeby mój mąż mógł zająć

się dzieckiem. Nic  z tej choroby nie mam tylko spojrzenia pełne politowania.

Dziś znowu miałam taką sytuację. Miałam cholerny problem zejść na dół 

chodnikiem. Facet czekał aż się dowlekę w drzwiach, bo chciał zamykać sklep.

Siedzenie w domu sprawia, że mam coraz słabsze nogi a wyjść nie mogę,

bo zimno i Mały się przeziębi.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.

Facebook fanpage