Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 247

Pozostał równy miesiąc do teoretycznego porodu.

 

Jestem w totalnej rozsypce. Okazało się, że Mavis faktycznie jest chora

i to jest coś poważnego. Liczyłam, że ostatnie chwile ciąży spędzę bez

załamań, smutku, strachu, bezradności i samotności a tu właśnie jestem

w najgorszym piekle. Prawdopodobnie się zatruła Sansewierią. Miałam

pęłno tych kwiatków, stały lata na parapecie. Jeszcze przed tym zanim ona

tu się pojawiła i nawet nie zdawałam sobie sprawy, że te kwiatki stanowią

jakieś zagrożenie a teraz okazało się, że są trujące. Lekarz powiedział, że takich

przypadków ma masę. Przedwczoraj dał jej antybiotyk, który nie wiele pomógł.

Wczoraj miałam nadzieję, że mąż z nią pojedzie. Nie jestem w stanie jej unieść

w transporterze, bo boli mnie krocze i ledwo chodzę a tu jak na złość o 17 dowiedziałam się,

że będzie późno i nie może pojechać. 

Pojechałam z moją asystentką i kotka dostała zastrzyk nawadniający, wzmacniający,

sterydy, lek wzmacniający na serce i przeciwbólowy. Była po tym jak pijana a dziś

w ogóle się nie rusza. Po miałkuje z bólu już 3 dzień. Karol był na 23 w nocy 

i kompletnie nie rozumiał jak mi ciężko; zaczynać 9 mies ciąży w samotności,

z chorym-umierającym kotem.

Jestem wycieńczona całą sytuacją. Co godzinę podaje jej wodę, dzięki strzykawce,

bo sama nie chce ani pic ani jeść.Mam wrażenie, że jakoś daje jej to ulgę w bólu.

Kilka osób odezwało się ze wsparciem i radami. Jeżeli mój mąż wróci dziś przyzwoicie

pojedziemy do innego weta, który mojej znajomej uratował psa.

Najgorsza jest ta ciągła bezradność.

 

Z dobrych wiadomości; 27 maja, czyli za tydzień będę udzielać wywiad do radia Rzeszów,

audycja będzie tak po 14.

Mam pomysł jak w końcu ozdobić ścianę w pokoju dziecka, aby była trochę jak

dla dziecka a trochę w moim stylu.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.
padholder dbaj o siebie :)
20/05/2022 11:23:33

Facebook fanpage