Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 472

W najbliższych notkach po spamuje trochę zdjęciami moich zwierzaczków,

bo mam mało swoich zdjęć a fotek Mavis, Suzi i Pumbiego pęłno.

 

Zdjęcie mojego ciążowego brzucha z 30 kwietnia wraz z Suzi i Mavis oraz

ciążową poduchą od mojej kuzynki. Trzeba wiedzieć, że moje koty NIE lubią

leżeć obok siebie czy spać. Ogólnie się lubią, liżą, bawią razem, tylko znoszą 

spać razem.

Dlatego to zdjęcie jest takie niezwykłe, bo złapałam ten moment, gdy obie

przyszły do mnie ( lub poduchy) i usnęły, gdy oglądałam drugą część 365 dni.

 

Film nie przemówił do mnie. Ogólnie jestem dosyć mało krytyczna do filmów,

ale początek byl nudnawy. Ok, może wizualnie to wszystko wyglądało nawet spoko,

ale jakoś reszta do mnie nie przemówiła, nawet jak coś zaczęło się dziać.

Grey był ciekawszy i nie mam tu na myśli scen seksu, tylko ogólnej fabuły.

 

Byłam dziś rano u lekarki. Usłyszałam, że nic nie dostanę, bo jest za późno.

Gdybym przyszła w drugim trymestrze to dostałabym jakieś tabletki

 a tak muszę zacisnąć zęby i przeżyć ten cały dół i problemy. Czułam, że tak

będzie. Żaden lekarz nigdy nie przepisał mi "pigulek na szczęście".

Nie wiem czy widzą we mnie jakąś siłę pychiczną, skoro twierdzą, iż muszę

dać radę czy co? Kazała przyjść po porodzie, o ile mi to nie przejdzie albo

się pogorszy :/ bo skoro daje radę się jeszcze zmusić wstać wyprowadzić psa

i zjeść, pomimo częstego braku apetytu to jeszcze nie jest tak źle.

Kazała nie brać tylko za dużo "na swoje ramiona".

 

Wczorajszy dzień był naprawdę dobry i powinnam czuć się po nim 

bardzo dobrze a jestem dalej jakaś przygnębiona i śpiąca.

Byłam dokupić przekąski do spakowania do szpitala. Nie byłabym zmotywowana,

aby dziś zakończyć dopakowywanie, gdybym jutro nie nagrywała o tym filmu.

34tc to już niewiele do rozwiązania i powinnam od 2 tyg mieć gotowy bagaż

a mimo to ciągle czegoś nie mam spakowanego.

Być może dziś w końcu poukładam ciuszki w szufladach. Zobaczę, na ile będę

miała na to siły.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.

Facebook fanpage