Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 225

Fan art, który dostałam na insta.

 

Jakiś czas temu wkurzyły mnie słowa, że "emo może potrzebne mi było 

w jakimś okresie życia i dlatego powinnam być otwarta na możliwość zmiany"

Mam wrażenie, że nie wszyscy mogą zrozumieć jednej, prostej rzeczy, iż

taka jestem a emo nie było i nie jest dla mnie fazą.

Po co mam dostosowywać się do świata i zatracać siebie?

Bo wszyscy wyglądają normalnie ? Bo nie mam od dawna naście lat?

Czy trudno uwierzyć, że ktoś taki jest i tyle? Nie potrzebuje zmiany?

Niedawno widziałam zdjęcie 65 letniej gothki i po prostu uważam, 

że wyglądała idealnie i w mojej subkulturze też jest możliwe to, aby mieć

65 lat i więcej i dalej być taką.

 

Btw. jestem dumna z tego, że przecierałam szlaki i robiłam wiele rzeczy,

których nie robili inni; byłam chyba jedną z pierwszych osób, która pokazała,

że można w wielu sytuacjach pokazać kim się jest i pozostać sobą.

Mam tu na myśli swoją studniówkę, zakończenie szkoły, swój ślub i wesele

oraz wiele innych uroczystości rodzinnych.

W tym roku pokazałam, że ja pójdę wszędzie nie dopasowując siebie

- byłam i na wywiadzie w tv i na spotkaniu z burmistrzem i na czytaniu narodowym.

Cały czas taka jaka jestem, bez wstydu, że emo a wręcz z dumą w sercu, że

tak właśnie jest.

Pokazałam, że można mieć mroczną sypialnie i czarny dom.

Uważam, że ten szlag, którym jest pokazanie, że można być emo całe życie,

w każdej roli życiowej , nie zatracając siebie do starości jest dla mnie.

Po prostu jest dla mnie.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.

Facebook fanpage