photoblog.pl
Załóż konto

Dzisiaj naprawdę dobrze się czuję. Jest godzina dwunasta jedenaście, a przed chwilą z łóżka wstał Radek. Uśmiechnęłam się na ten widok, bo miałam wrażenie, że dopiero teraz nasze mieszkanie naprawdę się obudziło. Ja byłam na nogach wcześniej i od rana zajmowałam się domem, ale dopiero gdy usłyszałam kroki męża, poczułam, że dzień na dobre się rozpoczął.

 

Co ciekawe, pozostaję w bardzo pozytywnym nastroju. W moim przypadku to prawdziwa rzadkość. Zazwyczaj moje myśli wędrują w stronę niepokoju, przyszłości albo różnych problemów, które trudno mi od siebie odsunąć. Dzisiaj jednak jest inaczej. Nie wiem, z czego to wynika. Może po prostu są takie dni, kiedy człowiek budzi się z odrobinę lżejszym sercem. Chciałabym, żeby takich chwil było więcej. Są niezwykle cenne, bo przypominają mi, że nawet po długim okresie smutku potrafię jeszcze odczuwać zwyczajną radość.

 

Za oknem panuje prawdziwy skwar. Powietrze niemal stoi w miejscu, a słońce nie daje ani chwili wytchnienia. Wystarczy spojrzeć przez okno, żeby odechciało się wychodzenia z domu. Lubię lato, ale tylko wtedy, gdy jest ono łagodne i pozwala spokojnie spacerować. Takie upały zdecydowanie nie są dla mnie. Człowiek ma wrażenie, że wszystko dzieje się wolniej, a każdy ruch wymaga większego wysiłku niż zwykle.

 

Dlatego razem z Radkiem postanowiliśmy, że zostaniemy dzisiaj w domu. To chyba najrozsądniejsza decyzja. Nie ma sensu narażać się na wysokie temperatury tylko po to, żeby na chwilę wyjść na zewnątrz. Dom daje przyjemny cień i poczucie bezpieczeństwa. Można spokojnie napić się czegoś chłodnego, obejrzeć film, poczytać książkę albo po prostu porozmawiać. Czasami właśnie takie spokojne dni są najprzyjemniejsze.

 

Od ponad miesiąca zmagam się z porażeniem nerwu twarzowego i choć powoli przyzwyczajam się do tej sytuacji, nadal nie mam ochoty pokazywać się większej liczbie ludzi. Wiem, że wiele osób pewnie nie zwróciłoby na to większej uwagi, ale ja wciąż czuję się skrępowana. To uczucie nie znika z dnia na dzień. Potrzeba czasu, żebym znowu poczuła się swobodnie we własnej skórze.

 

Mimo wszystko coraz częściej myślę o spacerach. Nie o dalekich wyprawach ani o wielkich wycieczkach. Wystarczy mi nasze sąsiedztwo. Kiedy tylko miną te drastycznie wysokie temperatury, chcemy z Radkiem znowu wychodzić na krótkie spacery. Powolne, spokojne, bez pośpiechu. Takie, podczas których można popatrzeć na drzewa, posłuchać śpiewu ptaków i na chwilę zapomnieć o wszystkich zmartwieniach.

 

Już kilka takich spacerów pokazało mi, że naprawdę dobrze wpływają na moje samopoczucie. Nie chodzi nawet o pokonywanie wielu kilometrów. Wystarczy kilkanaście albo kilkadziesiąt minut poza domem. Mam wtedy wrażenie, że głowa odpoczywa, a myśli układają się w nieco spokojniejszy sposób. Dla mnie to naprawdę dużo.

 

Cieszę się również z tego, że Radek zawsze jest obok. Nigdy mnie do niczego nie zmusza. Jeśli któregoś dnia nie mam siły wyjść z domu, rozumie to. Jeśli natomiast sama proponuję spacer, po prostu się zgadza i idziemy razem. Bardzo doceniam jego cierpliwość. W trudniejszych chwilach takie wsparcie ma ogromne znaczenie.

 

Patrzę teraz przez okno i widzę rozgrzany asfalt, nieruchome liście na drzewach i niemal puste ulice. Większość ludzi pewnie również schowała się przed słońcem. Trudno się temu dziwić. Mam nadzieję, że za kilka dni pogoda stanie się bardziej łaskawa. Nie marzę o chłodzie ani o deszczu przez cały dzień. Wystarczy kilka stopni mniej, delikatny wiatr i możliwość swobodnego oddychania.

 

Dzisiaj jednak nie zamierzam narzekać. Chcę nacieszyć się swoim dobrym humorem, bo wiem, że nie jest on u mnie codziennością. Staram się łapać takie chwile i zapamiętywać je jak najdokładniej. Może właśnie dzięki nim łatwiej będzie przetrwać kolejne gorsze dni.

 

Życie nauczyło mnie, że wszystko się zmienia - zarówno to, co trudne, jak i to, co piękne. Skoro więc dzisiaj los podarował mi trochę spokoju i odrobinę radości, zamierzam z tego prezentu skorzystać. A kiedy upały wreszcie odpuszczą, założymy z Radkiem wygodne buty i znów ruszymy na nasze spokojne spacery po okolicy. Czasami właśnie takie zwyczajne chwile okazują się najcenniejsze.

Dodane 5 SIERPNIA 2026
73
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika mrocznymesjasz
mogą komentować na tym fotoblogu.

Informacje o mrocznymesjasz


Inni zdjęcia: ;) ns35:) dorcia2700Gdzieś w Kirgistanie sorciere:* patki991gdja patki991gd:* patki991gdCała ja ns35Symbiotyczna Przyjaźń mnilchasTak się musiało stać... mrocznymesjaszJa ns35