Photoblog.pl

Załóż konto

 

2012/05/05   

:)

« następne   poprzednie »
:)

Próbuję objąć wzrokiem nieuchywtne pomysły i marzenia. Dążę szlakiem, gdzie powódź ludzka śmieje mi się prosto w twarz. Czarne tłumy głów napierają i pędzą do mety życia. Niektórym się śpieszy, naprawdę... Dla mnie ten wyścig to autodestrukcja. Chcę na około poznać okolice mojego szlaku, jeszcze zanim umrę, zanim po kolei będziemy wyszczekiwać ostatnie tchnienie. Nie chcę już o nic pytać, bo wiem, że nie dostanę odpowiedzi. Muszę sama ulepić coś na kształt mojej wiary, mojej nadziei. Skuta łańcuchami społeczeństwa nie poddam się rygorom i będę żyła jak róża w ogrodzie, a wczorajszy brud będzie jedynie nauczką i dodatkowym doświadczeniem. Nigdy porażką.

Czasem budzę się za pięć druga i myślę. Oczy od razu śmieją się jak u dziecka. To jest taka chwila, kiedy wiem, że wszystko jest okej. Może słowa twardsze od pięści kłują i wywołują niemiłe uczucie w żołądku, ale nie skonam. Mam siłę i pozostanę niezniszczalna w tym biegu. Przejdę moją trasę z dumą, że pozostałam taka, bez względu na to, jacy są inni.  Możesz mnie złapać za rękę, nie musisz nic mówić. Nie chcę słów.

Wewnątrz jestem biała flaga, Szwajcaria. Nie zamierzam się awanturować, wchodzić w sprzeczki, choć niektórzy próbują mnie w nie wciągnąć... Czyżby dlatego, żeby mieć mniejsze poczucie winy? Możliwe.  Idę ścieżką, którą podpowiada mi serce i idę tam w zgodzie ze swoim sumieniem. Uciekać jest najłatwiej i nawet jeśli uciekasz przez całe życie... i tak idziesz z nami. To marsz czarnych głów sunących niby mrówki. Taka Warszawa, powiedzmy.Czy chcesz, czy nie i tak wylądujesz w samym środku mrowiska i będziesz musiał się dostosować, choćby zewnętrznie. Jak chcesz bądź sobie ordynarny. ale dla mnie to prawdziwa wenętrzna gehenna. Wpadasz do studni, mogę rzucić ci linę, ale czy ją przyjmiesz?

Zakładam po drodze mój własny pensjonat pamięci. Chcę pozostać gdzieś na świecie żywa, gdy już dojdę do celu. Pragnę choć odrobinki wspomnienia. Zatrzymaj się po drodze, zostaw ślad, zostaw jakąś myśl, daj po sobie pamiątkę...

Czuję się jakby miała skrzydła. Z szaleńczą zachałnnością pragnę z nich korzystać, aby dofrunąć do celu pewna swego. Pewnie zboczę z drogi, zrobię coś głupiego, ale dojdę bez poczucia winy.  Mam taką nadzieję.

Świat się zmienia, teraz mamy wiosnę, maj...  Cały czas czynnie biorę udział w wędrówce ku końcowi. Nie wiem, czy będzie to koniec początku. I mijam te same twarze, które dziś mówią mi zupełnie inne rzeczy, niż na przykład rok, czy dwa lata temu. Idę do przodu i nie przechodzę regresu.

 

Jestem każdą z pór roku. Wcielam się w ich atmosferę i kolory. Razem z nimi prezentuję swoje urodzaje. I kwitniemy sobie razem i zapadamy w zimową depresję. W tym biegu, uzupełniamy się. Co ma być, to będzie

 

M.

Brak komentarzy
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika mistrzlasu
mogą komentować na tym fotoblogu.

Najnowsze wpisy

:)

05/05/2012 19:59:23

Tak wygląda moje miasto nocą...

02/05/2012 22:09:19

Wpis mistrzlasu

18/03/2012 21:46:29

Wpis mistrzlasu

22/02/2012 21:55:41

Zapałka i chwila.

17/12/2011 19:30:32

Szczebel wyżej.

08/10/2011 23:57:29

PaT

21/09/2011 22:55:21

Ann :)

17/09/2011 10:29:57

Wszystkie wpisy