Photoblog.pl

Załóż konto

Moje życie, moja sprawa :) 

2013/10/30   

 

« następne   poprzednie »

Czym jest dla mnie Capoeira?

Pasją, życiem, wszystkim. To nie jest tylko sztuka walki, tylko treningi i doskonalenie swojego ciała oraz umysłu. Jeśli zaczniesz trenować Capoeirę to stanie się ona twoim całym życiem, osoby z treningów (w innych sztukach walki często poprostu osoby, z którymi trenujesz) staną się twoimi przyjaciółmi, mało tego-RODZINĄ! Okaże się, że potrzebujesz treningu, i co ważniejszy-GRY, JOGO! Bo to ona jest najważniejsza w Capoeira. To właśnie w roda doświadczamy tego co najważniejsze-kumulacji muzyki, energii, kopnięc, ginga, akrobacji, to w roda łączymy to wszystko w zgrabną całość i pokazujemy swój charakter, osobowość. Na treningu poznajemy techniki, a w roda pokazujemy siebie. 

Gra może łagodna i ostra, spokojna i nieprzewidywalna, wolna i szybka. Czasem znajdze się ktoś niezbyt uprzejmy chcący skopać ci tyłek, w niektórych grupach tak się poprostu gra. Wtedy to od Ciebie zależy co chcesz pokazać-zagrać tak jak ta osoba, czasem nieuprzejmie, czy pokazać mu prawdziwą wartość Capoeiry. Jeśi taki ktoś jednak skopie Ci tyłek możesz być pewny, że ktoś pomści Ciebie ;) W końcu jesteśmy rodziną :) To co przed chwilą napisałam wcale nie oznacza, że się wcale nie kopiemy. JEdnak jest rożnica pomięzy agresją, chęcią skopania kogoś, a grą, często można oberwać, lecz jeśli ktoś dostanie, to jest to jego wina-nie zrobił uniku. Po takiej grze (tej uprzejmiej) podajemy sobie ręce, upewniamy się, czy nic się nie stało. Chyba widać różnicę prawda? :) Sam Mestre Acordeon w swojej książce opisuje taką sytucję:

Na rodę uliczną przyszedł pewien człowiek, który pokolei pokonywał innych capoeristas. Jeden po drugim padali na ziemi. W końco do rody wszedł Mestre. Zaczęli grać. Mestre został kopnięty, lecz nie poddał się. Pokazał kilka razy człowiekowi, że on także pootrafi kopać. Ten zdenerwował się i dyskretnie pokazał, że ma broń( w tamtych czasach często się to zadarzało). Mimo wszysko nie użył jej. Po skończonej grze poszli razem do baru na piwo. Człowiek podziękował Mestr za grę, i powiedział,żę mogły użyć tej broni, lecz dobrze mu się z nim grało.

 

Troszkę się rozpisała, trochę bez ładu. Trochę ;)

 

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika minhavida1.

Najnowsze wpisy

Wpis minhavida1

 

5
Moja miłość

 

Capoeira