Photoblog.pl

Załóż konto

27!

27!

nie mogę dodać opisu :(

 

ps. urodziny miałam wczoraj, to były wyjątkowe urodziny! pełne uśmiechu, takiego jak na zdjęciu

autumn

autumn

Wiem, że rade sobie dam, nie potrzebny mi nikt.

Nie muszę tłumaczyć się, że znów nie robię nic.

Wiem, że mogę sobie żyć jakby nie istniał świat.

Wiem też, że dla Ciebie to oddałabym.

 

 

tęsknota czy depresja?

 

___

 

Niczego mi nie brakuje, jest idealnie, a jednak.. czegoś brak.

kiedy jestem komuś potrzebna to fajnie, każdy wie, że wesprę dobrym słowem, pomogę jeśli tylko mogę, zmotywuję.

czemu nigdy nie otrzymuję tego od innych? 

czemu kiedy potrzebuję wsparcia - inni się odwracają, nie mają czasu?

 

 

 

nie wiem co robić.

Wpis meandmyselfandi

nie potrafię przestać myśleć. a ty nadal nic nie wiesz i nie rozumiesz.

 

cały problem to ja.

 

26!

26!

Spotkanie z Danielem.. no cóż, zlał nas deszcz i nie było innego wyjścia, musiałam go zaprosić do siebie, przemokliśmy całkowicie + zajechałam nowe białe buty :D brawo ! Wrzesień.. całkiem skomplikowany, z panieńskiego mojej bratowej uciekłam, strasznie przeraziło mnie towarzystwo, stchórzyłam po prostu. Dodatkowo średnio mi się widziało być świadkową na ich ślubie, ale byłam. Żałuję swojego zachowania, przez jakieś głupie kompleksy popsułam zabawę sobie i innym. Filmu z wesela chyba nigdy nie obejrzę, a zdjęcia "dostali" raptem 9 miesięcy po uroczystości, zatem nie wiem co mnie czeka. W pakiecie dwa dni przed weselem fryzjerka "poszalała" z kolorem i to już zepsuło mi cały nastrój.

 

W listopadzie się obroniłam i jeszcze tego samego dnia pojechałam na spotkanie z Anną Lewandowską, a tydzień później dostałam pracę!

 

W grudniu podjęłam pracę w firmie zajmującej się klimatyzacją, choć kompletnie się tam nie widzę, siedzę tam codziennie 8-16 i modlę się o wyjście. Szef& 38 letni kawaler, który w niektórych sytuacjach ewidentnie nie dojrzał. Człowiek musi popełniać błędy żeby móc wyciągać jakieś wnioski, lekcje.. Dowiedzieć się czegoś o sobie. Ja już wiem, że nie widzę się w roli siedzenia za biurkiem i dowiedziałam się czego unikać i na co zwracać uwagę podczas rozmów o pracę. Chciałabym zrezygnować już teraz, ale niestety jest "gorący okres" i ich tak nie zostawię. Choć niekiedy płytka atmosfera mnie dojeżdża.

 

Od ostatnich urodzin bardzo dużo się we mnie zmieniło. Jeszcze rok temu po raz kolejny ryczałam i strzelałam focha bo nie miałam żadnej imprezy ani odświętnie nie obchodziłam swoich urodzin. W tym roku wyszło zupełnie inaczej. Miesiąc temu wygrałam tort urodzinowy w konkursie! Zatem "przyjęcie" urodzinowe musiało się odbyć, choć było ono kilka dni przed urodzinami to bardzo się cieszę, że tak wyszło. Przyszły dziewczyny, było wino, był tort, rozmowy, był majeranek, a na drugi dzień przyjechali rodzice. Chyba sama spełniłam swoje marzenie :)

Tyle o tym co się działo.

 

A co oprócz tego?

Ano wydaje mi się, że jestem znacznie spokojniejsza i staram się nie denerwować aż tyle i nie gniewać na innych przez kilka dni. Chyba stałam się bardziej wyrozumiała w stosunku do innych osób. Uczę się być bardziej wdzięczna za to, co mam. Cieszyć się szczęściem innych, nie zazdrościć, nie porównywać się. Daleka droga w tym wszystkim przede mną.. Ale... w końcu trzeba było zacząć tę pracę nad samą sobą żeby być szczerą wobec siebie i innych.

 

Bardzo dużo rozmyślam ile błędów popełniłam i bardzo żałuję wielu decyzji w swoim życiu. Za dużo krzyku, płaczu, fochów i.. nie wiem. Żałuję tego, jak zachowywałam się w stosunku do J. Jest mi z tym wszystkim bardzo źle, przez co nie mogę skupić się na związku. Codziennie o tym myślę, czasami mam wrażenie, że tęsknię, że zbyt pochopnie podjęłam decyzję o zerwaniu. Ale wiem, że tak musiałam (? A może po prostu przeszkadzało mi w nim coś, z czym sobie nie radziłam?), nie mogłam tego naprawić przez kilka sytuacji, które nie dawały mi spokoju. Dokładnej i jednakowej przyczyny nie wskażę, dlatego chciałabym to wszystko jakoś wyjaśnić, przeprosić, a jednocześnie głupio mi się odezwać (i tak wiem, że to zrobię). Sumienie nie daje mi spokoju, a ja bym chciała iść dalej i nie ranić osoby która potrafi mnie rozśmieszać do łez :)

Przykro mi, że tak wszystko się zakończyło, że osoby "dorosłe" udają, że się nie znają, a nawet żywią do siebie urazę bez wyjaśnień. Bo przecież nie za każdym uśmiechem stoi uśmiechnięty człowiek.

Czego sobie życzę z okazji urodzin?

Realizuj marzenia, nie bój się wyzwań i nowych doświadczeń, uwierz w siebie, bądź pewniejsza siebie, przestań oszukiwać samą siebie i innych, nie oglądaj się wstecz, bo czasu nie cofniesz, możesz jedynie podnieść głowę i patrzeć w przód, uważaj żeby się nie potknąć. Aha.. no i przestań się ualać nad sobą...;)

PS. chyba pora rezygnować z czegoś... ;)

2018

2018

Mogłabym tak cały czas. Nie przestawać.

 

zero motywacji do zmiany.

 

24 dni do końca pracy

jakiś miesiąc do obrony. mam 9 stron, zdążę?

 

Wrzesień - wesele Marcina i Renaty z Radkiem - było magicznie; wesele Marcina i Kamili z Adasiem - było tragicznie; awans na TL w costa

 

Listopad - lecę do Irlandii!!! 21/22 - jestem z Radkiem?!

Grudzień - Znalazłyśmy mieszkanie z Olką! wyprowadzka z akademika, zmiany zmiany zmiany, ludzie traktują mnie jak intruza.

Marzec - Radek wraca do Polski 23.03!! Pojechałam po niego sama do Wrocławia :) Mieszkamy we trójkę.

Jestem szczęśliwa z tym człowiekiem!

 

Lipiec - Daniel znowu się odzywa, ma jednak słabość do mnie. myślałam, że to koniec..

Sierpień - za 5 dni widzę się z Danielem...

Wrzesień - koniec kariery w costa, obrona mgr, wesele wojtaska.

 

październik? listopad? grudzień? co mnie czeka?

 

Melisa towarzyszy mi cały czas...

TIME FOR CHANGE

TIME FOR CHANGE

Czerwiec 2016 Obrona Kaludii i Władka, nieprzyjemna sytuacja.

Lipiec 2016 moja obrona licencjacka. Dużo stresu, nerwów i płaczu& najgorszy dzień w roku

Październik 2016 studia: dziennikarstwo i komunikacja społeczna UŁ (choć była opcja zmiany na Wrocław ale&); mieszkanie w akademiku z Jarkiem

Listopad 2016 praca w Costa Coffee

Grudzień 2016 impreza w Hadesie z Pauliną, chudym, Łukaszem i Sustką&

Maj 2017 juwenalia, dwie sprzeczki, czy nadal chcę być w tym związku?

2 lipiec 2017 spotkanie z Danielem, które pozwoliło na zamknięcie tej znajomości, po 5 latach niepewności&

11 lipiec 2017 -  spotkanie z Kupichą, znajomość też nic warta

14 lipiec 2017 obrona Jarka, rozmowy

16 lipiec 2017 zaproszenia na wesela Marcina i Renaty + Marcina i Kamili

17-19 lipiec 2017 Wrocław. Rozmowy z Władkiem, nie wiem czy mówił wszystko poważnie, czy kontakt i wyznania to tylko odskocznia od złej sytuacji z Weroniką i szukanie pocieszenia?

25 lipiec 2017 Koniec związku z Jarkiem, imieninowy bukiet był najpiękniejszym jaki dostałam

29 lipiec 2017 odwiedziny Marcina i Kamili, ponowne pijane spotkanie z Adasiem J (pierwsze grudzień 2015)

30 lipiec 2017 Bartek z pracy zaprasza mnie na wesele, początek NOWEJ WERSJI SIEBIE, dieta, ćwiczenia, na koncie od 10 lipca ok. 100km pieszo + sporadycznie rower (wg endomondo)

1 sierpień 2017 spotkanie z Adasiem na trzeźwo nie iskrzy L ale zgodziłam się z nim iść na wesele do Marcina i Kamili jako osoba towarzysząca.

2 sierpień 2017 spotkanie z Radkiem z Irlandii i Julką rzucenie luźnej propozycji o wrześniowym weselu na które Radek chętnie chce iść, ok., pójdę z Bartkiem na wesele 14 sierpnia do jego brata, choć nie za bardzo mi się to widzi, ALE mam nadzieję, że będzie dobrze; Pierwsze rowery z Olą!!!

3 sierpień 2017 Radek ma do mnie słabość?!

 

Dziś. Dziś jak prawie codziennie jestem po swojej melisie*. Ok. 270km pieszo pokonanych + rowerem ok. 25km. Dystanse zazwyczaj pokonuje po melisie*. Tak to już nałóg, tak jest wstyd, tak nikt nie wie, przynajmniej jestem w końcu cholernie szczęśliwa bo w końcu jest wewnętrzna motywacja, pozamykałam część spraw i jest mi łatwiej. Oczywiście zaczynają się przemyślenia, że ze swoim roztrzepaniem nikogo teraz nie znajdę i będę sama, że popełniłam błąd i jednak chciałabym wrócić do Jarka.. Tylko ja w sobie czuje, że go nie kocham. Nie jestem tego pewna w 100% bo ciężko aby była taka pewność po 3 wspólnych latach, przecież nie zawsze było źle.

 

Każdy widzi mnie z kimś innym.

Klaudia Radek i Władek (??)
Paulina Adaś
Dziewczyny z pracy (Madzia sympatyczna dziewczyna, która też zakończyła swój związek, Natalka kierowniczka, czasami mnie wkurza i mam do niej dystans, Kasia kierowniczka kawiarnii jest okej, ale też mam do niej dystans) Bartek
Łódzcy znajomi Jarek
Rodzina nikt mnie nie namawia do powrotu do Jarka

A ja? Ja czuje, że chcę pobyć teraz ze sobą. Chcę trochę popracować nad samą sobą, Nad swoim zachowaniem, nad wyglądem zewnętrznym i mieć jakiś plan na siebie/przyszłość. 

 

 

 

 

No i fajnie no i cześć!

Wpis meandmyselfandi

Jak to jest ze snami?

Czy one się sprawdzają?

Czy warto w nie wierzyć?

 

No. nie oszukujmy się, jestem w najlepszym związku w moim życiu.

 

I BACH. sen.

sen się odzwierciedlił kolejnej nocy.

 

A co w nim było?

Ano. poznałam X, ten wyznał, że się we mnie zauroczył, wszystko ladnie, jakieś przytulaski sratatatatata.. ALE wiedział, że jestem zajęta, był strasznie ostrożny.

 

A co się stało kolejnej nocy?

Nie wiem skąd, ale X był na imprezie, na której byłam ja, zatańczyłam z nim, nie wiedząc kim on jest.

Koleżanka powiedziała, że to jest właśnie X! (halo! przecież siedzisz w Anglii, co Ty tu... ?! .... No tak.. święta...)

I było podobnie jak we śnie, tylko nawet mnie nie przytulił, bo nie pozwoliłam na to.

 

I o. będąc w związku zauroczyłam się w X.

To minęło..

 

Tylko znowu mi się śnił!

CHOLERA.

 

 

Dobra, pierdu pierdu, potrzebowałam sie wygadać samej sobie.

 

Teraz tylko zdać egzamin i wracamy do pracy :)

 

xoxo

Mojżesz

Mojżesz

Jeden głupi foch, jedna głupia nerwowa reakcja i stracilibyśmy siebie na zawsze.

 

Oczywiście musialo się coś stać,

musiał być wypadek,żeby dotarło do mnie, że szkoda czasu na nerwy i obrazy majestatu.

 

 

Grunt, że jesteśmy cali, nic nam się nie stało, a mało brakowało i mja głowa wylądowałaby w oknie.

 

Love max za wszystko, za to, jak się troszczy, że wytrzymuje, że jest cierpliwy, że podczas uderzenia łapał mnie żebym nie poleciała na bok, bo mnie kocha, bo moge mu zaufać, bo.. JEST MOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM <3

+bo nawet nie mam zamiaru robić przerw w tym związku.

 

Najważniejszy człowiek w moim życiu to mój przyjaciel i chłopak w jednym :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Debil, po prostu DEBIL <3

Wpis meandmyselfandi

Analiza każdego dnia jest męcząca i strasznie bezsnesowna.

 

A jeszcze gorsza jest świadomość, że niekiedy wartości materialne są dla mnie ważniejsze niż miłość.

 

Walka trwa.

 

 

i nie wiedzieć czemu... chciałabym aby niemiłe wspomnienia do mnie napisały, chciałabym się z nim spotkać..

ale poczekam aż schudne... :D

 

żeby zastęsknił...

tak.

dążę do tego aby dwie osoby zobaczyły, że faktycznie coś straciły.

 

 

Pieczywo odstawione, słodycze jeszcze są.. ale walcze! :D

I ćwicze ofc!

 

Był Wrocław.

Będzie Muszyna.

Zwiedzam.

Wpis meandmyselfandi

Hello, it's me!

Wpis meandmyselfandi
~#[fast_shot]$~

#fast_joint

#fast_sex

#fast_life

Wpis meandmyselfandi

Słoikowe dziecko, czyli jak uniknąć mandatu w pociągu!

 

Jazda z ciężką walizką to moja ulubiona kategoria w sporcie, w pociągu pełno ludzi, więc czekałam aż konduktor sam przyjdzie, wtedy zakupię bilet. NIestety pierwszy przyszedł kanar...

-Jedzie pani już tyle czasu, dlaczego Pani nie ma biletu?

-Bo nie ufam ludziom i nie zostawię walizki

-W takim razie teraz bilet będzie Panią kosztował 60z lub na raty 200zł

sprzeczka trochę trwała, pan uznał, że nie wie ile mam tam kosmetyków, kiedy mu powiedziałam, że jestem słoikowym dzieckiem i nie będe się przez pół pociągu tłukła z cięzkim bagażem- darował.

Było blisko !

 

 

Tydzień w domu, tydzień wyciszenia = dystans do wszystkich.

Dobija mnie fakt, że skoro jestem w związku to teoretycznie powinnam latać i w ogóle, ale nie. Nie obchodze walentynek bo.. "tak powiedziałaś". OSOM. żadnych zaskoczeń nie będzie, fajerwerków. Nic.

 

Upije się w domowym zaciszu i też będzei SUPER. powybijam kiedyś szczęśliwych ludzi :)

 

codziennie mogłabym siedziec sama, bez kontaktu z innymi, czasami płakać... jak dziś.

 

 

módlcie sie za moje jutrzejsze konsultacje, bo jeśli się nie uda to po raz kolejny zawiode nie tylko siebie, ale też rodziców.

będzie koniec, będzie żal, będą pretensje.

 

koniec wszystkiego.

Wpis meandmyselfandi

Czasami wracam wspomnieniami tam, gdzie nie powinnam.

 

I myślę o nim i mam nadzieję, że wchodząc na skrzynkę mailową ponownie ku memu zaskoczeniu ukaże się wiadomość od NIEGO.

Że znowu będzie chciał się spotkać.

Rozdział dawno zamknięty, a ja chcę na chwilę wrócić, spojrzeć prosto w oczy i... mieć staysfakcję, że to już koniec? Nie wiem.

 

Wiem, że nie chciałabym do tego wracać, ale chcę spotkania, rozmowy.

 

 

 

-Właśnie pokutuję za zbędne znajomości i związki, mogło być prościej... Mogło.

____________________

 

 

Obecnie mój związek kwitnie, jestem szczęśliwa, nie chcę niczego zmieniać;)

 

 

 

 

Mam motywację do działania nad sobą, póki co ok -3,5kg z nikąd. Samoocena rośnie.

Wpis meandmyselfandi

Nic dodać, nic ująć. 

 

Jest idealnnie, z niecierpliwością czekam na 30 grudnia ! *.*

 

 

 

 

 

Aż sama nie wierze, że potrafiłam się jednak zakochać mimo wszystko, mimo wspomnień, mimo tego co bywało w głowie.

 

 

 

 

Idealnie jest!

 

 

 

 

W końcu jestem sobą, oddycham.

Wpis meandmyselfandi

 

 

 

 

 

Mieszkać z dwiema osobami w jednym pokoju jest łatwiej jak mieszkać z jedną osobą w mieszkaniu z dwoma pokojami.

 

-Nie żałuję wyboru.

 

 

 

btw. Z Jarka nie chce rezygnować, noł noł noł !!!

to jest TO ! :)

Wyświetlanie archiwum

Wpisy Mozaika

Filtruj wpisy