Photoblog.pl

Załóż konto

Czarny to nie kolor 

2022/11/27   

 

« następne   poprzednie »

Ciąg dalszy poczynań chłopa, którego ograłam i teraz się na mnie wyżywa...


Odkąd wróciłam do pracy, nic się nie działo. Widywałam go, ot współpracownik którego unikam ale będę szanować bo choćby skały srały, prywata była jaka była, jesteśmy dorośli i w pracy.
Dziś jednak jakby od nowa wszystko ożyło, ze zdwojoną siłą..
Zwróciłam uwagę że znalazły się osoby, które kiedyś ze mną rozmawiały, teraz traktują mnie dosłownie jak powietrze a rozmawiają właśnie z nim. Żeby lepiej to nakreślić - mijamy się w alejkach bez słowa, a zawsze było 'siema, siema, co tam?', teraz zupełna cisza, i nagle z dupy pojawia się ten jajogłowy chuj, rozbrzmiewa dysputa z głośnymi chichami.
*confused mode on*
Nie daję po sobie poznać, ryj kamienny jak zawsze, oczy i uszy jednak pracują.
Chwilę później moje podejrzenia okazują się słuszne.
'O, Twój kolega. Już nie lata za dupami jak wcześniej *uśmieszek* Byłaś dla niego niecierpliwa, mogłaś dać mu czas...'
*co kurwa ?!*
I tak oto połączyłam kropeczki.
Plotka na bank puszczoną jaka to ja okropna byłam, jak nim pograłam, serce złamałam, jeszcze ten mój chłopak co mu mnie odbił, ajejaaa.
Ale ok...taką wersję zdarzeń niech sobie chłopaczyna kreuje. Pierdolę tych ludzi w sumie, przecież i tak nie lubię z nimi gadać. Szkoda tylko że mnie nikt o zdanie w tej kwestii nigdy nie zapytał a i ja wolałam po prostu zachować to dla siebie bo myślałam że na prywacie jesteśmy sorted.
Jakże się kurwa myliłam ! Znowu naiwnie wierzyłam, że jak po dobroci pójdzie to prędzej czy później idiota mi odpuści.
Jednak wychodzi na to, że obiecywał sobie chyba przed lustrem, że uprzykrzy mi życiorys, rozjebie związek i sprawi, że będę cierpieć.
O Ty łysy kurwiszonie szkocki.
Shift mijał mi jednak dalej, tak po prostu, zajęłam się czym miałam. Do chwili ostatnich minut kiedy miałam iść do domu.
Stoję w alejce z ogromną paletą, cierpliwie, nie wpycham się bo mi nie spieszno.
Przede mną stoi jajogłowy i jakiś gość którego kojarzę z magazynu, typowy niczym nie wyróżniający się młody Szkot. Z racji tego że do klatki miałam trochę, to sobie czekam aż skończą pogaduszki i samo pikowanie. Minę miałam pewnie nad wyraz poważną.
W ułamku sekundy wszystko się zmieniło, kiedy po mimice, gesturze i słowach zdałam sobie sprawę, że jestem chamsko blokowana na siłę co jest niezgodne z regulaminem, to raz. Dwa, chamstwo sytuacji w której patrzę się na dwóch pojebów porozumiewających się wzorkiem w stylu 'to jest ta pizda, blokujemy ją, niech się wkurwi', doprowadziło mnie do niemałego zagotowania w środku.
Zreportowałam skurwysyna bo tylko tyle mogę zrobić.
Tylko tyle bo wiem, że źródło tego zachowania leży gdzie indziej a nie tylko uprzykrzenie życia komuś kogo się w pracy nie lubi.
Niuanse.
Myślałam że 6 miesięcy niemalże mojej nieobecności sprawiło że zapomniał o wszystkim, ALE NIEEEEE.
Dopierdala mi drobnymi rzeczami. Działa mi na emocjach czekając aż się wykruszę. Nie wiem na co liczy ale dziś ledwo co powstrzymałam się od wymierzenia sprawiedliwości pięścią.

Wszystko to tylko dlatego, bo dałam mu kosza..

Brak komentarzy
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika marudnik
mogą komentować na tym fotoblogu.

Najnowsze wpisy

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wszystkie wpisy