Photoblog.pl

Załóż konto

Czarny to nie kolor 

2022/11/09   

 

« następne   poprzednie »

Zmiany, zmiany, kolejne zmiany.


Generalnie wciąż zapuszczam włosy. Chciałabym osiągnąć długość sprzed półtora roku, kiedy włosy sięgały mi do lędźwi a sama zjebałam sprawę podcinając je jak zawsze w domu tępymi nożyczkami ;( Nie wiedziałam że takie będą, specjalnie kupiłam fryzjerskie i były do kitu.
Zawsze miałam problem z WIECZNIE suchymi końcówkami, gdzieniegdzie rozdwojonymi. Nieważne czy kosmetyki miałam dobrane do porowatości, do farbowanych, maski, odżywki, sera, jedwabie, czy myłam łeb szamponem dla dzieci czy jakimś delikatnym vege - po jakimś czasie suchość wracała. Kiedy siedziałam w domu byłam sumienna i olejowałam i wcierkowałam włosy, trochę dało to rezultaty...ale znowuż, na krótki moment. Wykończyłam produkty do końca, dałam na dwa miesiące odpocząć farbowaniu bo i tak nie miałam hajsu na farby a wszystko podrożało.
Niestety...zapragnęłam znowu się zmienić. Bazuję wciąż na jednej i tej samej kolorystyce bo uwielbiam czerwienie, oranże i rudości. Nie boję się takich kolorów. I przestałam się też bać innych cięć niż tylko podcinanie końcówek i grzywki. Z grzywką w sumie trochę zrobiłam fuck up bo mogłam ją zostawić dłuższą jak była ale zanim zdecydowałam się na domowe 'warstwowanie po długości', to z 3 dni wcześniej podcięłam grzywkę. Oh well...za miesiąc znowu będzie długa.
Włosy są w naprawdę spoko stanie, nie mogę narzekać. I tak to tylko włosy a już w sumie od dawna nie chce mi się bawić we włosomaniactwo. Im dłuższe te włosy tym większy problem, niestety.Jedyne co mi zostało z dbania o nie to jedwabne gumki i czepki do spania które muszę spinać jebanymi wsuwkami no ale lepiej mieć to na łbie bo strasznie szuram głową o poduszkę.
Mojej siostrze mój nowy look się nie podoba ale nie musi. Mi się podoba. Zmieniam się wewnętrznie i chce to pokazać na zewnątrz. W jakiś sposób zaakcentować swój indywidualizm i artystyczną duszę. Nadałam przy tym trochę życia mojej fryzurze. Mam bardzo gęste włosy i choć ścinanie na prosto jest zdrowsze, to dla mnie wygląda to nudno, jak narzucony dywan na plecy, dosłownie bo grzeją ak piorun. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*teraz zwróciłam uwagę że mój nos wyszedł na tej fotce dość niekorzystnie...jebane światło*

3 komentarze
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika marudnik
mogą komentować na tym fotoblogu.

wyspynonsensu  - 11/11/2022 3:36:52
Ale z Ciebie rudzielec. ;-)
Ja najdłużej swoje "pióra" hodowałem jakoś ze dwa lata, a potem je skosiłem i poleciały do jakiejś fundacji.
Chociaż w sumie fundacjom nie wierzę, ale niech tam... ;-)
marudnik - 11/11/2022 4:20:22 z telefonu komórkowego
Dzięki, szkoda że farbowany :( No ale nie można mieć wszystkiego :D
Hmmm...nigdy nie zapuszczałam włosów by w szczytnym celu je później oddać, podziwiałam ludzi którzy tak robili. Może też ze względu na małą wiarygodność tychże fundacji, sama nie wiem.
wyspynonsensu - 17/11/2022 6:09:05
Moim zdaniem przeważająca większość fundacji została stworzona przede wszystkim po to by zaspokajać potrzeby założycieli. Ta co oddałem włosy nazywa się Rak`n`Roll, chyba w miarę wiarygodna. Z resztą teraz to już nie ważne, drugi raz i tak nie zamierzam tyle hodować. ;-)

Najnowsze wpisy

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wpis marudnik

 

Wszystkie wpisy