Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 17 WRZEśNIA 2021 ze strony mobilnej
Wyświetleń: 196
Od kilku tygodni wiedziałam że będzie czekać mnie decyzja do podjęcia. Chciałam z tym zwlekać i zwlekać, by upewnić się, że robię dobrze...ale zaistniałe sytuacje sprzed dwóch tygodni przyspieszyły wszystko.

Na pewno jestem mądrzejsza o kolejne doświadczenie. Jeśli ktoś by mnie zapytał czy żałuję to...odpowiedziałabym że nie wiem. W jednej chwili aż mnie wzdryga, z drugiej jest mi przykro że historia zakończyła się w taki sposób. Chciałam zakończyć to na stopie neutralnej, zresztą, tak jak zawsze. Przywiązałam sie do człowieka, to normalne, naturalne, zwłaszcza u mnie. Myślę też że rozegrałam i tak wszystko całkiem sprawnie, na pewno po mojemu. Byłam sobą.
Moim problemem jest to, że ja uwielbiam czuć się potrzebna. A już w ogóle jestem w ekstazie, kiedy jestem doceniana za to co robię i jaka jestem. Jestem taka pełna ciepła i wyrozumiałości, że mysle że starczy dla wszystkich. Niestety..ja totalnie zapominam o tym, że chłonę wszystko jak sucha gąbką i żyję tym. Nie mam czasu na swoje problemy, na swój ból, swoje łzy i tracę kontrolę. A najgorzej jest, kiedy ktoś, kogo chce obdarzyć wszystkim co mam najlepsze, jest źródłem moich problemów.
Uwierzyłam w plotki. Prawda. Ale nie dziwię się sobie. Każdy by uwierzył.
Chciałabym dostać choć ostatnia szansę by naprawić co nieco po mojemu. Wątpię że się uda. W sumie..każdy by mi powiedział że to jest kurwa nie warte, poniekąd będą mieli rację, ale w głębi duszy będę czuła to obleśne uczucie, bliżej nieokreślone, które nie daje mi spokoju.

...ale mam przy sobie kogoś...niesamowitego. I tak strasznie się boję że tę osobę stracę choć...czuję, że jesteśmy tak mocno związani, nierozerwalnie, że choćby świat stanął w płomieniach, nigdy ta relacją się nie skończy. Kocham tego człowieka choć nie wiem którym odcieniem mojej miłości, wiem jednak, że wyjdę z siebie by go nie stracić.

Nie chce już nikogo tracić
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika marudnik.