Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 10 STYCZNIA 2021 ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 286

ZODIAKALNE RYBY.

 

 

Poznałam kilka w swoim życiu. Większość z marca. Tylko jedną, poza sobą, z lutego. I są to totalnie różne ryby. Naprawdę.

 

Ryby to 'najstarszy' znak zodiaku, zamykający całą 12 a co najciekawsze - zawierający cechy każdego z znaków. Niesamowite, prawda? A mimo to, nas, Ryby, uważa się głównie za...rozmarzone, przewrażliwione, niezdolne do życia w realnym świecie i naiwne osoby.

Uwielbiam zodiak. Tak po prostu. Nauczyłam się, z biegiem lat, że znak zodiaku niewiele ma czasem z rzeczywistym charakterem danej osoby, z którą jest mi dane się poznać. Ot,ciekawostka. Ja sama nie jestem typową Rybą, taką na żywca wzietą z opisu.

Owszem, emocje i uczucia są dla mnie ważne, jeśli nie najważniejsze. Ale nigdy nie uważałam siebie za ciepłą,niezdecydowaną kluskę, która potrzebuje wiecznej opieki. Zawsze szukałam informacji o tych 'ciemnych stronach' swojego znaku, bo takowe istnieją i mają się świetnie. Nie zliczę ile razy byłam zniesmaczona ilością opinii, że Ryby to generalnie pizdy życiowe, takie rozmemłane, wiecznie z głową w chmurach, romantyczne i robiące z siebie ofiarę...o ja jebie, kurwa, serio? O, albo wzmianka o tym, że nie potrafią nikomu powiedzieć czegoś wprost, bo są wrażliwe i wiedzą, jak to może kogoś zranić.

Tak, to prawda. Ja wiem jak kogoś zranić. I robię to. Bez skrupułów. Nie dla żartu. Po prostu, jeśli uznam, że ktoś zasłużył na darmowo serwowany kubeł zimnej wody.

Tak naprawdę moja druga strona nie przejawia się w pracy. To chyba jedyne miejsce, w którym jestem potulna, grzeczna i ustępująca, bo to PRACA. Nie chcę tam sobie napytkać wrogów. W życiu codziennym jest inaczej.

Najbardziej w tym wszystkim nienawidzę odbierania naszej wrażliwości za słabość. To dar i przekleństwo w jednym, takie z rodzaju tych rzeczy, których chciałoby się pozbyć raz na zawsze. Relacja miłość/nienawiść, to tak naprawdę uprzykrza nam życie. Nie jesteśmy naiwne, to ludzie są akurwysynami z problemami natury mentalnej. Ryby vibe'ują zawsze pozytywnie co nie znaczy, że nie sprawia im przyjemności wdanie się w jakąś awanturę od czasu do czasu. Tak się ma w moim przypadku. Od zawsze uwielbiałam się kłócić i stawiać na swoim. Żyję na zasadach pokrętnej logiki, dla innych totalnie nie pojmowaną. I za to siebie lubię. Jestem inna, mój umysł działa wielopłaszczyznowo, choć na pierwszy rzut oka może tego nie widać. Może wydaje się czasem głupiutka, jak taka zagubiona dziewczynka, ale tak nie jest. Ja doskonale wiem, co robię.

Wiele razy, mi, jako młodej dziewczynie, zarzucano, że nie jestem pewna siebie, bo nie ubieram się w taki a nie inny sposób, bo nie jestem sexy w określony, ogólnie przyjęty jakoś seksowny sposób ubierania się. Nie eksponuję piersi ani tyłka, nie wyginam się do zdjęć itp. Nie muszę. Nie muszę, bo mam swój własny sposób na podkreślenie swojego seksapilu. Nie w wulgarny sposób, nawet kiedy jestem w samej bieliźnie z podwiązkami i szpilkach. Wiem, że nie muszę epatować nagością by móc zwrócić czyjaś uwagę i to jest zodiakalnych Ryb magia uwodzenia. Nie musimy. My jesteśmy takie z natury. Sensualne, erotyczne, namiętne w bardzo wysublimowany i niecodzienny sposób, długo zapadający w pamięć. Zawsze z klasą. To właśnie nas się zapamiętuje, jeśli ktoś w nas się zadurzył, na wiele, wiele lat. Mamy dwie ryby w herbie, i jesteśmy drugim, poza Bliźniętami, podwójnym znakiem, to też wiele tłumaczy. Dwie ryby płynące w przeciwnych kierunkach. Dwie natury, dwie twarze. Dostosujemy się do wszelakich warunków, jak woda.

Nigdy nie zgodzę ze stwierdzeniem, że Ryby są nieśmiałe. To tylko pozory. Za dużo odczuwamy i wiemy przed czasem, wiemy, jak działamy i nie musimy się obnosić z tą wiedzą - ja robię to dla sprostowania. Nie jesteśmy słabym znakiem, najsłabszym, ktoś mógłby rzec. W nas tkwi potęga, nieuchwytne i diabelnie interesujące bo nieprzewidywalne i tak naprawdę...nigdy do końca odkryte.

 

 

 

...i prawdą jest, że mścimy się najgorzej ze wszystkich znaków. Robimy to tak dotkliwie, że ciężko jest się po tym pozbierać. Rzadko się to dzieje ale jeśli ma to miejsce...nie ma zmiłuj.

Emocje.

My je znamy na wskroś, wiemy jak uderzyć.

Zawsze WIEMY.

WSZYSTKO.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika marudnik.
wyspynonsensu Jakoś nigdy nie orientowałem się w tych wszystkich znakach zodiaku.
Dla mnie to bardziej symbole gwiazdozbiorów... i tak dalej.
10/01/2021 4:03:54
marudnik Mimo to, rzucają odrobinę światła na nasz charakter. Można się upierać że nie, jak to rzekł raz Jeremy Clarkson w Top Gearze, że głupotą jest sądzić, że 12 znaków określa wszystkich ludzi na świecie
10/01/2021 4:08:10
wyspynonsensu Kojarzę kto to, ale jakoś te ich programy mnie nie jarały, kilka obejrzałem żeby wyrobić sobie zdanie. W sumie to trochę dziwne, facet, a motoryzacją się nie interesuje. ;-)
Moim zdaniem, bardziej na to wszystko wpływ mają warunki w jakich dorastamy i żyjemy niż data urodzenia.
10/01/2021 4:18:01
marudnik Oczywiście, to też!
Tak jak pisałam w nitce - to tylko ciekawostka. Niektóre rzeczy się sprawdzają, inne zupełnie nie - jestem tego przykładem. Tak samo jak wszystkie moje AŻ 3 związki ; )
10/01/2021 4:31:35
Photoblog.PRO pregabalina Witam kolejnego Nocnego Marka. Ja na przykład uważam, że znak zodiaku nie ma niczego wspólnego z czyjąś osobowością, a potem czytam horoskop Strzelców i zdaję sobie sprawę, że to działa. Dla mnie czarna magia.
10/01/2021 3:21:04
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 13
Photoblog.PRO pregabalina Mam na mysli na przykład kryzys w związku. Boję się mówić o obawach, bo ludzie często wtedy coś naprawiają, a ja to widzę jak działanie wbrew sobie. I mi z tym źle.
10/01/2021 3:49:37
marudnik Naprawianie nie jest wbrew sobie, warto jeśli ma to coś polepszyć...chyba że tej drugiej osobie to wisi.
10/01/2021 3:54:20
Photoblog.PRO pregabalina Cóż, mam nauczkę na przyszłość.
10/01/2021 4:07:40
marudnik Bardziej NAUKĘ
10/01/2021 4:08:32
Photoblog.PRO pregabalina I przestrogę. Zdecydowanie przestrogę.
10/01/2021 4:16:37