Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 30 CZERWCA 2020 ze strony mobilnej
Wyświetleń: 196

Mało mam ostatnimi czasy chwili na wszelkie social media. Zaniedbuję nawet wiadomości. Nie powiem, mam lekkie wyrzuty sumienia ale na szczęście mam wyrozumiałych znajomych. Wiedzą, że robota jest dla mnie teraz najważniejsza a dwa, stałam się trochę samolubem i wolę chillować w łóżku sama dla siebie i oderwać łeb od wszystkiego poza przyjemnościami.

Wiem, że na wszystko prędzej czy później znajdę czas.

 

Moje ostatnie przemyślenia, najmocniejsze które kotłowały się w mojej głowie, to te dotyczące dwojga nigdyś najbliższych mi osób.

Wiem, że są parą.

Wiem, że mieli się ku sobie jak on był ze mną.

Bolało to wszystko jak jasny skurwysyn. Serio. Ledwo się pozbierałam.

Od temtego czasu minęło równe 9 miesięcy (bez skojarzeń xd). 9 miesięcy przeróżnych zdarzeń, sytuacji i znajomości. Przyznam się Wam, że z jednym gościem odbiłam sobie chujowy związek. Tak. On był chujowy. Wiedziałam to wtedy, ale nie miałam odwagi sama przed sobą się przyznać.

Teraz wiem, że dobrze się stało. Straciłam tak wiele lat z niedopowiednim gościem. Przepuściłam tyle okazji żeby poznać kogoś lepszego. Tak, lepszego.

Brzmi jakbym miała siebie za 8 cud świata? Cóż...mam prawo.

Związek powinien uskrzydlać. Kobieta powinna czuć się jak pączek w maśle. A ja byłam jak ten jebany ptaszek na uwięzi bo bałam się jego zazdrości. Nie rozmawiałam z kolegami. W ogóle, nie miałam kolegów bo żaden nie mógł się do mnie zbliżyć, później musiałabym walczyć z toczoną pianą z pyska jegomościa. Żadnych imprez, których pragnęłam przez cały okres związku. Kiedy raz uczestniczyłam w wieczorze panieńskim koleżanki, miałam wrażenie że zamieniłam się w psa spuszczonego ze smyczy - parkiet był mój a drinki jeszcze nigdy nie smakowały tak wybornie. Wtedy pierwszy raz też poczułam się atrakcyjna. Wiadomo, jak to jest w klubach. Ale ja od tego stroniłam, uważałam że to złe, że nie mogę zatańczyć z obcym dziadem. Wbił mi to do głowy a ja jak posłuszna niewolnica słuchałam się.

On był moim pierwszym...ale na prawie 7 lat bycia razem, swój pierwszy raz miałam dopiero w wieku 22 lat. Czemu? Przede wszystkim nie byłam gotowa wcześniej. Ale też...brakowało ognia.

Wiecie, jaka jest smutna prawda? Nie byłam w nim zakochana. W ogóle. Żałuję że kiedy go poznałam nie zostawiłam tego w formie przyjaźni. Och. Przyjacielem był doskonałym, kochankiem i partnerem fatalnym.

Wszystko się zmieniło kiedy wreszcie mnie zostawił, w chujowy sposób, jak totalny tchórz i cham, ale to tylko o nim świadczy.

Nie mam im za złe że są razem. Mam im za złe, że pomimo łączącej nas więzi, potraktowali mnie jak śmiecia. Nie byli w stanie załatwić tego w cywilizowany sposób. I teraz żyją i udają, jakbym nigdy nie istniała. Pogratulować ich rodzinom za chujowe wychowanie dzieci. Sory, ale taka prawda. Żałosne.

Tak czy siak, i tak nie życzę im dobrze, co to to nie. To nie oni cierpieli miesiącami. To nie oni musieli leczyć łeb. To nie oni musieli odbijać stracone lata seksem z jakim zjebem, który był tak różny ode mnie a którego wybrałam tylko w jednym celu i właśnie z powodu tych różnic, bo byłam tak martwa w środku że było mi totalnie wszystko jedno. 

Zabawne, że kiedyś uważałam, że nie będę w stanie pokazać się nago komuś, komu nie ufam za to uczucia okazywać wszem i wobec. Wszystko się zmieniło. Ale na lepsze.

Może przeszło Wam przez myśl że co ta Lila pierdoli...ja siebie nie oceniam. Potrzebowałam tego wszystkiego co zrobiłam żeby móc się znaleźć tutaj i z nauką na przyszłość a na błędach uczę się najszybciej. 

W końcu czuję się jak dorosły człowiek. Czuję się kobietą. Nie ma już złotej klatki ograniczeń, w którą dałam się wjebać pod przykrywką obietnic dozgonnej miłości i przez zasrane kompleksy. Dlatego też nigdy więcej nie wjebię się w związek z litości.

Jestem szczęśliwa. Zasługuję na to szczęście choć wiem, że kryształem nie byłam, nie jestem i nigdy nie będę ale czuję się lepsza. To nie ja ze strachu przed samotnością, nie byłam jedną nogą w innym związku będąc w jednym. Byłam sama w obcym kraju z pękniętym sercem i bez sił by zaufać ponownie.

Z tego miejsca dziękuję Wam, drodzy użytkownicy fbl, z niektórymi z Was wymieniłam wspaniałe, budujące i czułe wiadomości, które dodawały mi sił. Wiem, że może nigdy się nie spotkamy ale wiedzcie że dzięki Wam też odczuwam szczęście. Wasze rady, poglądy, opinie są dla mnie istotne, też mnie kształtują.

Jestem też wdzięczna za wszystkie znajomości jakie zawarłam od zera jak i te, które już istniały ale były z boku, teraz są mocniejsze oraz za te zupełnie nowe.

 

Ułożyło mi się. W końcu.

Umiem w życie.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika marudnik.
ana27 Cudowanie mi się to czyta <3
Jak sobie przypomnę wszystko to mam wrażenie, że to nie my.. Zła bajka
04/07/2020 14:13:19
marudnik Ja tak samo! <3
05/07/2020 10:25:40
ana27 Było Nam to potrzebne by dorosnąć <3
04/07/2020 14:12:34
enlivenedangel Cudowne uczucie, co nie? *-* <3
30/06/2020 16:26:36
marudnik TAK <3
30/06/2020 18:28:07
6permament6pain6 Dokładnie skoro ten gość miał się ku Twojej przyjaciółce, była to tylko kwestia czasu, że do niej odejdzie, a ty nie masz się co obwiniać, mógł wcześniej się zdecydować a nie trzymać Cie w zawieszeniu, jeśli ktoś Cie osacza i ogranicza wolność, sprawia że musisz stawać przed absurdalnym wyborem; jakiekolwiek znajomości bądź on, to napewno nie jest tym jedynym. Powiem Ci ze rozstanie z moim pierwszym było dla mnie niewyobrażalnie trudne, długo nie mogłam się z tym pogodzić, co zaowocowało seria wielu bardzo krótkich związków w których chyba bardziej niż te osoby raniłam siebie. Dla mnie były bez znaczenia, wiekszosc ledwie co pamiętam. Robiłam wszystko by zapomnieć. Nie warto skupiać się na tym co utracone. Gdy trafiłam na obecnego miałam przeczucia ze ten albo żaden i tak zostało i jest dobrze. Zaufaj sobie, swoim odczuciom a wszystko będzie ok:*

Spotkamy :p
30/06/2020 10:50:13
marudnik TAK JEST <3
30/06/2020 13:20:53
Photoblog.PRO jesiennaherbata Oczywiście, że zasługujesz na szczęście! Jesteś silną babką :*
30/06/2020 8:10:10
marudnik <3
30/06/2020 13:20:43
papafaraon Powodzenia Lila :)
30/06/2020 6:41:11