Photoblog.pl

Załóż konto

chodząca sprzeczność. 

2015/06/29   

 

« następne   poprzednie »

Idę wolnym tempem wzdłuż brzegu, z lekkością stawiam kolejne kroki na przelewającym się przez stopy złotym piasku. Z prawej strony słucham przyjemnego, miarowego szumu czystych jak łza fal. Nad głową latają mewy. Głaszczę przechodzącego obok rudego kota. Zaczynam biec. Lekka jak piórko, oddycham pełną piersią. Jedyne co mam dziś na sobie, poza skąpą garderobą to słuchawki założone na szyi, odtwarzacz muzyczny schowany w tylnej kieszeni spodenek i okulary przeciwsłoneczne zsuwające się niedbale z nosa. Słońce, ptaki szybujące po ciemnobłękitnym niebie, nieustannie rozbijające się fale, odrobina błogiego cienia wyrastającego spod pobliskiej palmy, muzyka w zasięgu uszu. Tak niewiele, a jednak to wszystko, czego potrzebuję.


Setki kilometrów za sobą zostawiłam cały swój bagaż. Pożegnałam ludzi, którzy kiedyś byli dla mnie wszystkim do czasu, gdy to nie okazało się okropnym złudzeniem. Setki kilometrów temu oczyściłam serce z wszystkich nieprzyjemnych i niezdrowych uczuć. Dziś mój umysł jest wreszcie uwolniony od złych scenariuszy, od stereotypów, od kilogramów brzydkich wspomnień. Godząc się z przeszłością, dostałam szansę na przeżycie tego życia.


Zmęczona dystansem, jaki przebiegłam, kładę się na plaży. Zatopiona w cudownych dźwiękach muzyki, oglądam
powoli chowające się za horyzont słońce. Doznania audiowizualne są wszystkim, czego teraz potrzebuję. Leżąc na plecach, cierpliwie wyczekuję pojawienia się pierwszej gwiazdy. Koncert w głębi mojej duszy trwa nadal, a ja patrząc
w gwieździste już niebo, z uśmiechem dziękuję za to, co mam. Nagle otwieram oczy - budzę się. Jednak to nie sen, nadal tu jestem. Nadal sama, otoczona tylko naturą, którą kocham. Pozbywam się ubrań, robię kilkanaście kroków przed siebie. Czysta woda delikatnie pieści najpierw moje palce, kostki. Chwilę później sięga już pępka. Idę dalej. Mimowolnie biorę głęboki oddech i czuję, jak moje długie, rozpuszczone włosy rozpływają się w wodzie. Całym ciałem łączę się z bezkresnym żywiołem, oddaję mu również duszę. I już wiem, że nie ma w świecie nic piękniejszego. Jestem wolna.

1 komentarz
magdul14  - 14/08/2016 15:17:17
może pomyśl nad karierą literacką,bo Twoja notka brzmi jak z jakiejś dobrej książki :)

Najnowsze wpisy

Wpis martus92

22/02/2017 0:29:40

Wpis martus92

29/06/2015 1:41:45

Wpis martus92

03/03/2014 0:28:56

Wpis martus92

10/02/2014 0:32:26

Wpis martus92

30/01/2014 1:27:24

Wpis martus92

12/11/2013 23:38:07

Wpis martus92

09/01/2013 1:04:34

Wpis martus92

27/07/2012 1:12:37

Wszystkie wpisy