>
Po jednej z wczorajszych burz.
Zdaję sobie sprawę, że jakość tego zdjęcia (którą fbl. dodatkowo popsuł..) ma wiele do życzenia.
Jednak podoba mi się mimo wszystko.
Uwielbiam nocami oglądać dołujące filmy, iść spać o 3 nad ranem z podrytą psychiką
i moje komiczne sny spowodowane oglądaniem owych filmów. Serio.
Coś czuję, że dziś spędzę dzień z Judytką.
A miało być tak fajnie.