photoblog.pl
Załóż konto
Dodane 26 LISTOPADA 2014
1624
Dodano: 26 LISTOPADA 2014

moja sypialnia 

 

 

Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie
Jakoś ukradkiem i nieznacznie nic nie znaczysz dla mnie
Jeszcze, choć mieszkamy  w jednym mieście to
Wcale się nie znamy, przedstawiają nas znajomi wreszcie
Rzucasz krótki uśmiech, ja - piję wódki łyk i 
Przez chwilę, zanim usnę myślę "z kimś już mógłbym być" i 
Chwilę później wpadasz na mnie w przedpokoju
Twoje oczy trochę smutne chyba patrzą prosto w moje i
Nic nie mówisz znów, ja milczę też, ale oboje 
Mówimy "chyba chcę, lecz wybacz, wiesz, trochę się boję" i 
Chyba śnię gdy zanim wyjdziesz, rzucasz mi "dobranoc" i 
Widzę w Twojej twarzy, ktoś Cię wcześniej mocno zranił i
Tak zanim się poznamy domyślamy się, co 
To drugie ma na myśli przez ten pierwszy miesiąc i
Z tych niedopowiedzianych spojrzeń, gestów i słów
Rodzi się zainteresowanie, by czas zepsuć to mógł

 

to takie o nas

Komentarze

marudnik WOOOOOW <3
07/12/2014 15:37:38

Informacje o madziaszowa


Inni zdjęcia: Wjazd tak jak narciarze natalka89rokWielka krokiew natalka89rok29/02/24 emoheroineBezradność.. anngod1421W Warszawie jest szeroko. ezekh114Odjazd pamietnikpotwora1032 akcentovaCzym jest Zielony Ład zielonysocjalizmPrzechył, nie przegięcie. ezekh114Niedawno "demoiselle". ezekh114