Photoblog.pl

Załóż konto

unexpected moment

Dodane 30 MAJA 2020
Wyświetleń: 364

Kiedy ostatni raz zdarzyło Wam się coś niespodziewanego?

Ostatnio życie nie idzie po mojej myśli. Wszystkie plany, które sobie zaplanowałam zmieniają się z dnia na dzień. Dzisiaj myślę i mam nadzieję, że wszystko się uda, a jutro  wszystko wygląda inaczej. Nie należę do osób cierpliwych. Jak coś nie wychodzi, okoliczności nie sprzyjają - od razu się denerwuję, wymyślam nowy plan, a jeżeli ten drugi plan zawodzi, po prostu wariuję.

Ten rok rozpoczęłam z pewnego rodzaju zaplanowanymi chwilami, postawiłam sobie cele, do których chciałam dążyć. Każdy miesiąc, każdy moment miał wyglądać tak i tak. Z dniem dzisiejszym 3/4 planów nie została zrealizowana. Spędziłam 3 miesiące w domu. Siedziałam, myślałam jak to ugryźć, w jaki sposób to rozwiązać. Koniec maja był strasznie intensywny. W dalszym ciągu staram się zrobić wszystko, żebym do 11 czerwca miała czyste konto i mogła wyjechać, staram się cały mój wolny czas spędzić z przyjaciółką i rodziną. Szczerze polecam Wam spędzenie kilku godzin tygodniowo w obecności przyjaciela. Z osobą, z którą możecie pomilczeć, pośmiać się, porozmawiać, popłakać, wyżalić się. To są chwile, które pozwalają nam na moment zapomnieć o pracy/ studiach/ obowiązkach. To jest kawałek szczęścia, który możemy sobie dać.

Po wydarzeniach z ubiegłego roku - zaplanowałam wyjazd/ przyszłość w innym mieście. Jest kilka osób przeciwnych temu pomysłowi. Ale... kto inny przeżyje za mnie życie, jeżeli nie ja sama? Lubię moje miasto rodzinne - ze względu na rodzinę, znajomych. Niestety są też te elementy, które zraziły mnie do tego miejsca. I faktycznie ta decyzja może mnie przytłoczyć, a przez trudności, które nas spotykają w życiu, może się przesunąć w czasie. Równie dobrze, może spowodować, że poczuję spokój i spełnienie. Jedno wiem - nic w tym życiu nie jest pewne.     

Spotkała mnie dzisiaj niespodziewana rzecz. Mianowicie chodzi o to, że zobaczyłam, że jedna z osób, z którą utrzymywałam kiedyś kontakt ma dzisiaj urodziny. Z racji tego, że trzymaliśmy się kiedyś, pomagaliśmy sobie, nie pokłóciliśmy się - złożyłam tej osobie życzenia. Nie takie na odwal, np. sto lat, ale takie prosto z serca, życzyłam mu wszystkiego co najlepsze. Zaskoczył mnie fakt tego, że dana osoba nie odpisała mi tylko "dziękuję" i żyła sobie dalej swoim życie. Zaproponowała rozmowę. Uznałam, że równie dobrze możemy się spotkać. W tym wszystkim niesamowite jest to, że jedna rzecz/ chwila/ kilka słów, może spowodować, że znowu się z kimś spotkamy.

Kochani.

Życzę Wam pięknego weekendu.

Pamiętajcie, że czasami warto coś zrobić. Warto się do kogoś odezwać, ponieważ nigdy nie wiemy jakie będzie zakończenie, jaka będzie odpowiedź na odzew.

Może być negatywna. Może być pozytywna. A... przecież lepiej spróbować niż żałować.

Uśmiechajcie się.

Spełniajcie.

Żyjcie tak jakby jutra miało nie być.

Pozdrawiam Wasza N.

atlam śliczny uśmiech ;]
07/06/2020 18:38:32
atlam
08/06/2020 22:54:11

padholder p r e t t y
31/05/2020 0:28:45