Photoblog.pl

Załóż konto

feelings

Dodane 24 PAźDZIERNIKA 2019
Wyświetleń: 255

Ile razy zdarzyło Ci się okłamać innych na temat tego co czujesz? Jak myślisz można nic nie czuć? Można nie tęsknić? Można nie kochać? Co myślicie o osobach, które mówią, że mają wyjebane?

Ostatnio rozmawiałam z bardzo bliską mi osobą na temat uczuć. Jak spotkałam tę osobę po roku nie widzenia jej, była nie do poznania. Zero uczuć, bardzo duży dystans do ludzi i te słowa, które słyszałam na okrągło: "mam serce z lodu". Spędziłam z tą osobą dwa miesiące. Z racji tego, że pracowaliśmy razem, widzieliśmy się praktycznie na co dzień. Widziałam ją w wielu sytuacjach aczkolwiek wydaje mi się, że nie w każdej możliwej. Były sytuacje gdzie się wkurzał, były momenty, że dzień był gorszy, były momenty, że mi pomagał, bo fizycznie i zdrowotnie było kiepsko. I wiecie co? To właśnie ta osoba dała mi do zrozumienia, że nie ma czegoś takiego jak brak uczuć u człowieka ze względu na to, że jak komuś pomagasz, wkurzasz się, jest Ci smutno, martwisz się - to czujesz więcej niż Ci się wydaje. Jeżeli się o kogoś martwisz - ta osoba jest dla Ciebie ważna. Jeżeli nie możesz się doczekać aż ją zobaczysz - tęsknisz. Jeżeli nie możesz o kimś zapomnieć - zależy Ci na tej osobie. Jeżeli uwielbiasz spędzać z kimś czas, rozmawiać, przytulać tę osobę - może po prostu ją kochasz?

Każdy z nas jest człowiekiem, który posiada wieelki bagaż uczuć. Mówisz drugiej osobie, że nic nie czujesz, że masz wszystko gdzieś, hm a czy naprawdę tak myślisz? Wiecie skąd mam pewność? Kiedyś mój stary znajomy powiedział mi, że nie chce mnie znać, że naszej przyjaźni już nie ma, a ja jestem dla niego nikim. Podobno miał mnie głęboko w poważaniu. Więc dlaczego wypytywał ludzi co u mnie, dlaczego się martwił? Ludzie, którym na kimś nie zależy, nie zachowują się tak.

Ja osobiście przez pewien okres w życiu uważałam, że nie potrafię kochać, że nie wiem jak to jest za kimś tęsknić. I w końcu się przekonałam, że to guzik prawda. Ten rok z powodów rodzinnych i moich prywatnych pokazał mi jak bardzo jestem wrażliwa. Jak bardzo jestem uczuciowa. A wiecie co jest najpiękniejsze? Że już nie wstydzę (?) się o tym mówić.

Życzę Wam spokojnej nocy.

Pozdrawiam LS

atlam Cudownie <3
28/10/2019 13:55:08
~wrazliwiecorlod Mozna dac drugiemu czlowiekowi wszystko wlacznie z gwiazdka z nieba. Wszystko zrozumiałe. Dochodzimy do punktu, w którym wszystko zależy od osoby, która to dostaje. Jesli ta osoba potrafi docenic i skupic się na tym, pomyslec, przezyć te emocje, zapamiętać, podzielić sie tym z innymi to jest tak jak mówisz, pieknie i jest to wrazliwy odbiorca wszystkiego (dawca hm raz daje spontanicznie, a raz dlugo pracuje nad tym by cos dać np. siebie komuś). II sytuacja: odbiorca wszystkiego bierze od X, mowi ze dziekuje i biegnie dalej za kims odbiorca/dawca Y (nie za monetami) tylko za uwagą Y. X pomija bo i tak jest i tak daje i zyjemy dalej, odbiorca mysli że X to już niczym nie zaskoczy i potrzeba zmian. Zmian zmian zmian i zmian. Tylko czy w zmianach czy stabilizacji otrzymujemy te bezpieczenstwo? Wrażliwa osoba na "prezenty" od Y (bo biega za uwaga Y) reaguje bardzo emocjonalnie, z placzem i radoscią a prezenty od X? "Dziekuje X za prezenty, musze juz isc, ale jestes wspanialym czlowiekiem". Ta sama "wrażliwa" osoba. X jest raniony, bo odbiorca skupia sie na Y. Tylko na pozytywach. Podsumowujac, wrażliwosc kiedys byla odbierana jako wrażliwosc na wszystko a dziś wrazliwosc na tematy,ktore nam sie podobaja, mile i przyjemne, na okreslone watki.
25/10/2019 10:49:21
Photoblog.PRO lovesucks14 Bardzo skomplikowanie napisane, ale każdy ma swoje zdanie, swój pogląd na coś, więc pewnie masz rację w tym wszystkim co piszesz :)
25/10/2019 13:07:58

smutnalekcjazycia Z mojego osobistego doświadczenia... można nic nie czuć.. po tym jak mi się wszystko rozsypało kilka lat temu jestem pusty w środku.. dopiero teraz wracają po mału jakieś ,,kolory" do mojego życia.. tylko że ja nie jestem typem gościa który lansuje się powiedzeniem ,,mam wy*ebane" bo to nie była i nie jest dla mnie fajna sprawa.. wg mnie 95% ludzi którzy tak mówią to pozerzy którzy tak naprawdę kiszą wszystko w sobie i przeżywają to w samotności (w głowie) ale dla otoczenia udają luzaków i powtarzają ,,mam wy*ebane".. pozdrawiam..
24/10/2019 23:58:18
Photoblog.PRO lovesucks14 Nie wiem co przeżyłeś, nie byłabym też na tyle odważna, żeby o to pytać, ale jestem w stanie uwierzyć Ci, że to co przeżyłeś spowodowało u Ciebie to, że nic nie czules lub dalej nie czujesz. Jednak wracają do Twojego życia jak to nazwales jakieś "kolory", więc to dobrze. Mam nadzieję, że będzie u Ciebie już tylko dobrze :) Dobrej nocy, pozdrawiam!
A co do ludzi, którzy mówią, że mają wygwizdane, to faktycznie pozerzy, którzy gdzieś tam w środku przeżywają bardzo dużo, więc zgodzę się z tym co napisałeś.
25/10/2019 0:08:28