Photoblog.pl

Załóż konto

 

2012/07/30   

Wesele Chrzestnej

« następne   poprzednie »
Wesele Chrzestnej

musze się przyzwyczaić do tego że nigdy nie ogarne się z notkami 

połowa wakacji mineła ale została jeszcze ta druga

a ja bym chciała zacząć od wesela mojej cioci które było tydzień przed zakończeniem roku szkolnego

w piąteczek zaraz po powrocie ze szkoły szybkie szykowanko i na 18-stke koleżanki z Australii

poszłam jak to ja sama nie znając osób, tylko 7 wliczajac moja rodzinke i solenizantke

rozmawiałam z Justyną (dziewczyną braciszka) i tańczyłam ze wszystkimi

hm... po czasie oni pojechali no a ja zostałam sama więc cóż, przygarnełam się do grubki ludzi

którzy nie mieli ku temu żadnych sprzeciwów, zaczeło się pełno śmiechu i tańców więc do końca 

spędziłam tą impreze wspaniale świetnie się bawiąc

 

w piątek długo nie byliśmy, bo w sobote to weselisko, więc od rana było szykowanie

i na 17 ślub oczywiście sama, bardzo ładny, ciocia wyglądała przepięknie, wyszli z urzędu to zostali posypani ryżem 

przystrojony samochód i jedziem, bramki też były a troche do przejechania mieliśmy

no tak znałam moją rodzinke dokładnie więc luzik, drugiej strony nie znałam bo niby skąd

znałam tylko pare anglików którzy przylecieli do Polski już wcześniej chcąc posmakować tu życia

każdy przy talerzu miał kartke z słowkami z polskiego na anglielski i odwrotnie, dostaliśmy małe upominki

był taniec pary młodej, później wszyscy wyszli robić zdjęcia z nimi jak i wszystkimi

hm... tańczyliśmy a anglicy siedzieli na dworze, czyżby taki zwyczaj?, bo potrafili tam siedzieć i siedzieć

no różnie to bywa, był tort, było puszczanie lampionów i nawet dużo ich było, więc wyglądały pięknie

hm... po angielsku pare słówek nic wielkiego, jakoś nie mogłam się przełamać

 

w niedziele znowu szykowanie, jej ile można i na poprawiny, tu wszyscy skacowani

haha ale bardziej na luzie, jedzonko, gadanie, jakieś przebieranie, fajnie było

później tańce i anglicy się nawet przyłączyli a no i mecz był to też oglądaliśmy

niektórzy tam spali haha więc akcja ratunkowa dla spodni na dachu i japonek

sami potrafili wejść na dach ściągnąć paczke papiersów a to co że spodnie tam zostawili

było zabawnie tańce przeniosły się do domu, a ja potrafiłam więcej powiedzieć po angielsku niż tylko te pojedyncze słówka

rano bo tam spałam żyłka w oku mi pękła, i mój zrysany łeb jakoś tego nie mógł przyjąć i wolał się wyłączyć

zabawne dla mnie kiedy się wybudziłam taki fajny zong miałam,

ale nie fajnie dla tych którzy nademną stali lub przytrzymywali w locie tak więc poniedziałek miałam wolny 

w piątek zakończenie roku, posyliśmz sobie do maka ja robiłam zdjęcia i jeszcze ich nie wysłałam

 

 

2 komentarze
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika lovemyanimal.
unreeachablex  - 30/07/2012 18:17:09
cudna ! :D ;*
deviatee  - 30/07/2012 11:29:31
jaka śliczna :))

Najnowsze wpisy

Wesele Chrzestnej

 

Minuta :*

 

Oklepowo

 

Minuta :*

 

Minuta

 

Minuta

 

Mini Terenik

 

KOCHAM ŚNIEG!!!

 

Wszystkie wpisy