Photoblog.pl

Załóż konto

Come and stay. 

2013/03/02   

Życie na krawędzi. Cz.23.

« następne   poprzednie »
Życie na krawędzi. Cz.23.
Powiększenie

Wybaczcie, że tak trochę późno, nie miałam jak siąść na kompa. Ale już dodaję kolejny rozdział, proszę bardzo gołąbeczki. :*

Mam prośbę do Was, możecie wstawić mojego fotobloga na tablicy u was, na fejsie? Może więcej osób, które mają fotobloga, się tym zaciekawią. <3

KLIKAMY FAJNE, proszę. *-*

 

 

23.

To był już praktycznie koniec. Poddałam się, nie byłam w stanie się poruszyć, bolało mnie od pasa w dół, bolało tak cholernie, a on nie ustępował. Po prostu pieprzył mnie jak jakąś dziwkę, mimo, że tego nie chciałam. On nie rozumiał, miał w dupie to, że sprawia komuś ból, że kogoś boli przez niego, przez tego cholernego dupka, egoistycznego dupka, który myśli tylko i wyłącznie o sobie. Przecież on ma szesnaście lat, szesnaście, a jest zdolny do czegoś takiego, czegoś, co nazwałabym najgorszym koszmarem z możliwych. Gdzie byli jego rodzice, jak go wychowywali? Miałam chociaż nadzieję, że zdają sobie sprawę, jak wielkim skurwysynem jest ich dziecko. Mimo wszystko wiedziałam, że nie mają o tym pojęcia. Przecież go nie ma dniami w domu, wraca czasami na noc, by się przespać, gdy jest już wykończony, bądź wygłodzony. Wtedy wraca do domu i w dupie ma również to, co mówią jego rodzice, czego mu zabraniają. Nie pozwalali mu na nic, traktowali go surowo, ale chyba stracili już do tego jakąkolwiek nadzieję, nadzieję, na lepsze jutro i na to, że ich syn kiedykolwiek się zmieni. Nie zmieni się. Zamknęłam powieki, mocno je zaciskając. Czułam jedynie jak moje krzyki rozbrzmiewały głośno w mojej głowie i po chwili to uczucie słabości. Czułam, jak się staczam, jak z każdą chwilą staję się dnem, totalnym zerem, które nic dla nikogo nie znaczy. Robiło mi się słabo, z każdą chwilą, nie miałam siły na nic. Nawet krzyki stały się cichsze. Starałam się zacisnąć nogi, lecz nie wyszło to tak jak chciałam, zostały z powrotem rozszerzone, a ja znów poczułam dotkliwy ból. Jęknęłam cicho, wijąc się z bólu na podłodze.

- Przestań... proszę, już przestań..- powiedziałam bezsilnie, nie otwierając nawet oczu. Mimo zaciśniętych powiek, czułam, jak po moich policzkach spływają łzy. A co otrzymałam w odpowiedzi? To, żebym się zamknęła, że nie jestem nikim, by mu rozkazywać, by mówić mu, co ma robić... Jak on się w ogóle zachowywał do cholery? Naprawdę miał w dupie to, jak bardzo cierpiałam i jak bardzo mnie to bolało? Nie mieściło mi się to w głowie, po prostu było to dla mnie niepojęte. Zacisnęłam dłonie w pięści, musiałam to znieść, mimo, że już nie dawałam rady. Było mi słabo, chciałam, żeby przestał, ale nie zważał na to, nie zwracał na to nawet najmniejszej uwagi. Drżałam cała ze strachu, a on patrzył na mnie z głupkowatym uśmieszkiem na ustach, jakby mi się to podobało, jakbym trzęsła się cała z podniecenia, a nie ze strachu i bólu. Gówno wiedział, sam był gównem i powinien to wiedzieć, ktoś powinien mu to uświadomić, w końcu zrównać go z ziemią. Co jeśli inne dziewczyny wykorzysta tak jak mnie? Zrobi im taką krzywdę? Westchnęłam głośno i dopiero po chwili zauważyłam, że mogę zwinąć się w kłębek, że przestał, a ciepła, lepka substancja spływa po moim udzie. Nie myślałam wtedy o konsekwencjach tego wszystkiego, ale nawet nie miałam siły się podnieść. Wszystko mnie bolało, a gdy otworzyłam powieki, Michał zniknął. Po prostu go nie było. I co ja miałam teraz zrobić? Kurwa, kurwa, kurwa mać... Klęłam w myślach, na siebie, na Michała, na wszystko i wszystkich. I dopiero po chwili usłyszałam pukanie. Do domu wszedł nieśmiało Denis, a widząc mnie, nagą, zapłakaną, zwiniętą w kłębek i leżącą na podłodze, zastygnął w drzwiach i zakrył dłonią usta, patrząc na mnie z przerażeniem. Ostrożnie zaczął do mnie podchodzić. Zlustrowałam go wzrokiem, wstrzymując powietrze.

- Proszę pomóż mi.- jęknęłam, wybuchając po chwili płaczem.

11 komentarzy
rudix95  - 04/03/2013 22:15:49 z telefonu komórkowego
Cudnee <3
zzzzz - 03/03/2013 12:49:10
Jestem chłopakiem i mnie osobiście ten tekst podnieca
lovelystories - 03/03/2013 12:51:06
:o

oooojaa - 02/03/2013 23:36:22 z telefonu komórkowego
Nie lubie tego Michala, samo imie dziala mi na nerwy hehe :D
A Denis, co sie gapi? Niech cos zrobi. Najlepiej niech jej juz nie zostawia nawet na krok hyhy <3


Swietne :D
lovelystories - 03/03/2013 11:54:26 z telefonu komórkowego
Hahahaha rozsmieszylas mnie :D dzieki :p zobacze co sie da zrobic :*
oooojaa - 03/03/2013 12:14:03 z telefonu komórkowego
Czym Cie tak rozsmieszylam? Hehe :D


Ii kiedy mozna spodziewac sie cd? ;*
lovelystories - 03/03/2013 12:33:55
Hmm, nie wiem jak to nazwać. Haha. :D

Zaraz wezmę się za pisanie. c:

misiek - 03/03/2013 10:38:27
genialne <3
anythingcouldhappenx3  - 03/03/2013 8:38:35
świetne ; )
smallangel1  - 02/03/2013 22:26:23 z telefonu komórkowego
trzyma w napięciu. świetne:)+zapraszam do siebie
wiola180398  - 02/03/2013 22:12:17
Swietnee ;* *

Najnowsze wpisy

Uwaga, nie będę się powtarzać Wpis wideo

15/03/2013 18:00:09

Życie na krawędzi. Cz.28.

10/03/2013 11:18:32

Uwaga! :)

08/03/2013 21:27:39

Życie na krawędzi. Cz.27.

06/03/2013 16:54:03

Życie na krawędzi. Cz.26.

06/03/2013 14:41:49

Życie na krawędzi. Cz.25.

04/03/2013 21:00:00

Życie na krawędzi. Cz.24.

03/03/2013 12:57:53

Życie na krawędzi. Cz.23.

02/03/2013 22:07:29

Wszystkie wpisy