Photoblog.pl

Załóż konto

razem możemy być niezwyciężeni. 
zapisz

Moja rodzinka

Moja rodzinka

Hej Wam :)

 

U nas tak gorąco, że wytrzymać się nie da. W słońcu ponad 40 stopni. Z Alankiem chłodzimy się w baseniku, przynajmniej ochłoda na chwilę. Mamy już 4 ząbki. Dwie dolne jedyneczki i dwie górne. Jestem w szoku w jakim tempie one rosną. Dosłownie jeden za drugim. A moje maleństwo się męczy. Ale jakoś to będzie.

Cieszę się, że poznałam tu Kasię. Przynajmniej nie jest nudno. Czujemy jakbyśmy znały się już kupe lat :) Fajnie mieć tu kogoś oprócz rodziny. Z kumpelą zawsze można pogadać na więcej tematów.

 

A zdjęcie nie przypadkowe... JUTRO dzień Ojca. Oczywiście tu obchodzimy jak w Polsce, bo w Niemczech już był. Mamusia pomaga Alankowi zrobić laurkę dla Taty. Odbijamy stópki i rączki i piszemy którki wierszyk. Mam nadzieję że Tatko się ucieszy :D

Ja dostałam kwiatki od Synka na Pierwszy Dzień Matki <3

 

Wyjazd do Polski przełożony... chyba na środek lipca. No trudno, tak to bym dziś wyjeżdżała, ale że jutro Dzień Ojca to trzeba zostać na miejscu.

Oczywiście mam teraz chwile, bo Ali śpi. Zasnął ze zmęczenia w samochodzie. Kochane "Maleństwo" . Toć to duży chłopak 8 i pół miesięcy zaraz.

 

Z nowości to Alano zasuwa w chodziku do przodu i taranuje wszystko co przed nim . Trzeba zamówić bramkę by ze schodów nie zleciał. Mówi "baba" , ostatnio coś al'a "tata". No czekam aż wreszcie przemówi i powie "mama" , będę w Siódmym Niebie!

 

Dla wszystkich Tatusiów na jutrzejszy dzień WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!

 

 

Miłego dnia...

Mój kochany synek

Mój kochany synek

Taki kochaniutki jest :)

 

Troszkę się zmieniło. Poznałam super koleżankę , trochę starszą ale wiek nie ma znaczenia. Ważne że można z kimś normalnie pogadać. Ma córeczkę dwa miesiące młodszą od Alanka i starszego synka. Także super jest.

 

A mój synek jak to mój synek, wariuje po całym łóżku, turla się, frajde mu to sprawia. W dodatku ząbki rosną. Lewą dolną i górną jedynke już mamy. Czekamy na resztę. Oczywiście sezon marudzenia otwarty, jak to przy zębach. Boli wszystko :/ Biedaczek się męczy i trudno mu się zasypia.

 

Niedługo do Polski, jak ja sie cieszę :) na 3 dni, ale zawsze coś.

Alanek ostatnio był w Pl jak miał 2 miesiące, teraz to już duży chłopak *8-śmio miesięczny. Chodzi za rączki, waży ponad Dyche, a długi na prawie 80cm.

 

Rośnie mój kochaniutki. Idę bo własnie się obudził i pozwala dalej pisac :)

Wpis limmet

Moja kruszynka <3

 

 

Znów mnie tyle czasu ty nie było, ostatni wpis w październiku, a tyle się zmieniło ...

 

 

10.10.2016 na świat przyszedł mój największy skarb na świecie!! o godzinie 10:38, ważył 3650g i mierzył 50cm.

Od tamtej pory życie się zmieniło. Już poleniuchować na kanapie nie można :) Jest obowiązek i codzienne zajęcie. Ale co się nie robi dla takiego Maluszka.Czasem lubi dać czadu, ale nikt nie był idealny. Kocham Go najmocniej na świecie!

 

W między czasie była przerowadzka na dom, zmiana miejscowości i otoczenia.

Dobrze się tu mieszka, mamy blisko jezioro, minutę z domu. Z balkonu pewnie je widac na jesien, bo teraz zielono się zrobiło.

 

Jeszcze korzystam z macierzyńskiego. Od września pełną parą do pracy :)

 

 

A

A

Z Amelią <3

 

 

 

 

Na zdjęciu moja kochana kruszynka, już nie taka malutka, ma ponad roczek. Zdjęcie z lutego, teraz wyglądamy troszkę inaczej :) Widzimy się bardzo rzadko, ciekawe czy będzie pamiętać swoją kuzynkę? Jak podrośnie może się zmieni.

A mi lecą moje dni.. z dnia na dzień coraz gorzej, ale już bliżej końca niż początek. Wszystkie czynności wykonuje jakbym była niepełnosprawna. Mam ochotę wysprzatać mieszkanie ze wszystkimi oknami, podłogami, a niestety nie mogę zrobić wszystkiego naraz, bo bym urodziła. Poza tym bardzo się męczę, nie odpowiada mi moja waga :/ . Z pewnością wrócę do tej sprzed ciąży, bo człowiek normalnie funkcjonować nie może. Nawet chodzenie po schodach stało się ciężkie. Ale będę miała latania później z wózkiem, bo niestety ulokowaliśmy się na 2 piętrze a windy brak :D , plusy tego mieszkania są, narzekać nie mogę : dwa razy większe od poprzedniego, 3 pokoje, balkon, wanna... wszystko to co chciałam! Dziś wzięłam się jeszcze za remont łazienki, nie umiem wysiedzieć na miejscu, lenistwo dopada mnie po obiedzie dopiero :P Kupiliśmy "nową podłogę" i folię na płytki. Od razu przytulniej się zrobiło. W sumie remonty tak jakby zakończone, jeszcze P. musi położyć tapetę w najmniejszym pokoju. I to by było na tyle.
U nas już tak zimno na dworze!!! 8-9 stopni, a odczuwalna jeszcze niższa. Ostatnio nawet kurtkę zimową założyłam ( ledwo się dopiełam :D ) . Rozpoczęliśmy sezon grzewczy w mieszkanku. Bardzo szybko ciepło się robi, jestem zadowolona z tego ogrzewania parowego. Gazowe do dupy! Nie polecam, nie dość że nie grzało , a było rozkręcone, to jeszcze dopłata przyszła ze starego mieszkania! I to nie mała! A tu stała stawka i można grzać dzień i noc.

Jutro jeszcze czeka mnie podjechanie do jednego biura i czekam za moim listem z ubezpieczalni... Jeszcze nie przyszedł a wysłany został 29 września. Ci niemcy to opóźnienie mają :/ Co mi pozostaje? Cierpliwość - której mi brak w ciąży :D .

Przed nami jeszcze 4 dni <3 Jutro coś porobie i dzień zleci, w piątek ostatnia wizyta u lekarza, w sobotę mecz siatkówki mojego Mena <3, w niedziele pobranie krwi z rana, no i poniedziałek dłuuuuugo wyczekiwany :)

Apropo soboty, muszę upiec jakieś ciasto żeby wszystkim smakowało, macie jakieś pomysły? Chciałam 3bit-a, ale jest na śmietanie i się rozpłynie tam na hali.. coś dobrego i szybkiego hmmm...?

3 Regionalna Liga siatkówki nas czeka, będzie na co popatrzeć w sobotę.

 

A tymczasem lecę sobie włączyć jakiś film lub serial... mam troche wolnego czasu dla siebie. Narzeczony na treningu, Dzidziuś w brzuszku a ja na łóżku wypoczywam :)

My

My

Ja i On <3

 

 

 

Stwierdziłam, że coś tu napiszę. Siedzę sama w domku i mi się troszke nudzi :) Za dwie godziny jadę odebrać chłopaków także jeszcze sporo czasu wolnego mi zostało.

Jeszcze troszkę pomieszkamy tu w tym mieście, ale niebawem czeka nas przeprowadzka, gdzieś po nowym roku. Ja się cieszę, będę miała tych najbliższych przy sobie. Coś nowego w życiu, nowy etap. Tu w sumie nie mam nikogo, poznałam paru znajomych, mili ludzie. Wolę mieć tam Ich przy sobie niż tu paru ludzi, którzy i tak nie pomogą w niczym. Najlepiej patrzeć sceptycznie na wszytko (ich zdaniem), tak na prawdę człowiek nie wie co źle zrobił, ale żeby nie odzywać się tak od ponad miesiąca i mieć wielkie pretensje to już wielka przesada. Nie mam ochoty się wogóle denerwować. Na całe szczęście radzimy sobie Sami. Tak osobiście to nikt tu do szczęścia nie jest nam potrzebny. Zresztą pomoc niedługo do mnie przyjedzie na pare tygodni :) Ci ludzie mi wystarczą.

Ogólnie za kilkanaście dni czeka mnie operacja i dłuższy pobyt w szpitalu. Troche się boje, zwłaszcza, że ten "doktorski język" mnie przeraża i większości nie rozumiem. Ale On będzie przy mnie <3 Chyba dam radę ? :) Nie mam innego wyjścia.

Czas bardzo szybko leci, pamiętam jak dziś 9 miesięcy wstecz, a to już poród się zbliża wielkimi krokami. Z mojego Dzidziusia to taki uparciuch mały, od 4 i pół miesiąca leży sobie BEL. Nooo widocznie tak mu bardzo odpowiada :)  Ale nie mam się co przejmować, widocznie tak miało być.

Jeszcze trochę spraw przed samym rozwiązaniem mi zostało, ale w miarę możliwości postaram się to szybko wszystko załatwić.

 

 

Miłego weekendu :)

:)

:)

Hej Wam :)

 

 

Tak wyglądam w 9 miesiącu ciąży :) Brzuszek zgrabny jest bardzo , a dzidzia roooośnie jak na drożdżach. Jeszcze tylko 19 dni. Jak ten czas zleciał!

Zaraz zacznie się nowy etap w naszym życiu.

Wszystko już dawno na miejscu ; poprane, poprasowane , torba szpitalna czeka w gotowości :) Mieszkanie w 100% przygotowane na przyjęcie małego lokatora ! <3

Jakie te małe rzeczy są przesłodkie, najchętniej to wykupiłabym cały sklep jakbym mogła.

 

 

 

Miłego dnia dla wszystkich ;)

 

A zdjęcie z decykacją dla [email protected][nechowyswiat]$~    :*

 

 

Mój skarb

Mój skarb

Hej wszystkim ;)

 

Od dłuższego czasu próbowałam się tu dostać, ale bezskutecznie... niestety zapomniałam hasła, ale udało się wejść inną metodą :)

 

 

Moje życie zmieniło się o 360 stopni, oczywiście pozytywnie :*

Za parenaście dni będziemy szczęsliwymi rodzicami :)

Nie ma na co czekać, życie jest zbyt krótkie, a dać życie innemu człowiekowi to coś wspaniałego <3

 

Jak ten czas leci, już tyle czasu mieszkam za granicą. A pamiętam jak odliczałam dni do wyjazdu :)

 

992.

992.

Urodzinkowo :D

lipiec '14

 

 

 

 

Jej kiedy ja tu ostatni raz bylam ... kilka miesiecy temu :P Zdarza mi sie tu zagladac i czytac posty znajomych.

Obecnie mam wakacje jak wiekszosc ;P Ale leca jak szalone ;) Jeszcze miesiac i do Polski i zacznie sie klasa maturalna :D Bedzie trzeba sie wziac sie ostro do pracy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co do koniastych, bo wiele osob mnie o to pyta gdzie jezdze i czy jezdze... moja odpowiedz brzmi : Nigdzie nie jezdze, jazde konna musialam odstawic... chcialabym na nowo zaczac smigac, no ale decyzja lekarza zrobila swoje... nie jezdze od ponad pol roku.

Nic, trudno trzeba sie z tym pogodzic.

Ale od czasu do czasu na lekka jazde, czemu nie? :) Trzeba o tym pomyslec :P

991.

991.

Taki backstage :D

(wracamy po sesji do domku :P)

 

 

 

 

 

Dzisiaj meeeeeeeczyk :D Boże ale zabawa :D 

Na treningi trzeba zacząć chodzić z tej siatki, w czwartek idziemmmmyyyy :)

 

Od 11 już w domku <3 Jutro troche gorzej, bo do 15.10 ;<

ale za to w czwartek jednodniowa wycieczka szkolna :D yeeaah. Nie będzie lekcji :D

No i potem tylko piątek i znów weekendzik :* 

Niech leci ten czas szybciej, bo chce już koniecznie KWIECIEŃ <3<3<3

równy miesiąc jeszcze.

 

990.

990.

Mundurowo 

fot. Klaudia K. :)

 

 

 

 

 

 

 

Nie mam czasu jakoś specjalnie tutaj wchodzić i pisać :P Obecnie tylko szkoła i dom...

Ferie zimowe szybko zleciały,  teraz wolne dopiero 3 dni w kwietniu,

półtora tygodnia w maju i następne to już tylko wakacje.... :>

Dzisiejsza niedziela zaczęła się sympatycznie :)

Słoneczko świeciło, więc wzięłam psiaki i ruszyłam na spotkanie z Madzią :)

A wczoraj jazda samochodem :D Skręcanie, ruszanie i zatrzymanie opanowane,

w przyszły weekend troche się rozpędzimy :D

 

 

 

Jeeej jakby mi się chciało tak jak mi się nie chceeee.... jutro znów poniedziałek..... :/

5 tygodni..................

989.

989.

 Z Bomblem :)

z zeszłorocznych zawodów feriowych

 

 

 

 

Wstawiam oto tego Pana, bo w ostatni wtorek miałam przyjemność na nim jeździć :)

Ale się rozbrykany zrobił :D Bez gleby było! Cud :D

Na początku oczywiście kombinacje były, niby płoszenia, unoszenia się xd

Opanowaliśmy sytuacje, pokazałam kto jest górą i było pięknie ! Słowa trenerki : " I już jest Twój! :D "

Znów przepuścił się przez wędzidło <3 Ślicznie opuścił łeb, przynajmniej nie wyglądał jak rozciągnięta żyrafa :D

I galopy też cudne hahahahaha :D na kole bo koniuś kombinował :P Ale potem było bardzo dobrze :)

Nawet poskakaliśmy sobie małe koperty :)

Kolejna jazda udana, a na Bomblu przynajmniej już wiem co i jak <3

Dziękuję ! :-)

 

 

W piątek udane zakupy z Klaudią <3

A dzisiaj opierdzielanie, w sumie wszystko posprzątałam i przyjemnie się w pokoju siedzi :P

Jutro czeka jakaś nauka na sprawdziany...

Byle do kolejnego piątku i WYJAZD <3

 

 

 

6 dni <3<3<3<3<3

Kocham Cię

 

 

 

 

986.

986.

Wektor, NJ i Pascal :D

 

 

 

 

 

 

Wczoraj - przesympatyczna sobota! :) Wstać się nie chciało, ale się opłacało :) 

Terenik świetny!!! :D Dziękuję <3 Stado saren i ogrom ilość błota i kałuż nie była nam straszna :P

A pod wieczór kolejny relaksik, czyli kąpiel w jacuzzi, potem zabawy na basenie,

a na koniec zaliczony zjazd w ciemnej rurze :D

 

 

 

 

12 DNI <3<3<3<3<3<3<3<3

KOCHAM CIĘ KOCHANIE MOJE <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

 

 

 

 

ask.fm/limmeet

985.

985.

Sylwester 2013/2014

z moim Skarbem <3

 

 

 

 

 

 

 

Ale mnie tu dawno nie było :P Troche się zabiedbało tego fotobloga, ale to nic. Czasami można coś dodać ;)

 

W sumie u mnie wszystko po staremu, na koniach było się przed Świętami. Jazda genialna! Na Bomblu, udało się go wreszcie przepuścić  prze wędzidło ;) Udało się, a tyle było walczenia wcześniej :P 

Potem był wyjazd do NAJwspanialszych moich <3 Pierwszy raz sama autobusem 10 godzin z przesiadką :D Fajnie było! Następnie dużo wolnego czasu, tak mi to wszystko szybko zleciało :O :C za szybko.... Nie obijałam się, czasami wstawałam około 7 i do pracy :D także jest co wspominać :P Między innymi , NASZ wypad w deszczu o 8.30 do miasta zakończony SUKCESEM , nie kochanie? <3

Sylwek jak najbardziej udany, bo z ukochaną osobą przy sobie <3<3<3 A potem od nowego roczku dni już leciały..... powrót straszny... ale za 3 tygodnie znów jade <3 tym razem na ferie zimowe :) Tylko gdzie ta zima? :P Śniegu mogłoby trochę napadać :)

 

 

Czas zacząć 3 tygodnie nauki... :D Hura :D

 

 

 

23 DNI <3<3<3<3

984.

984.

fot. Klaudia <333

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

JEST JUŻ BILET,

TERAZ WYSTARCZY ODLICZAĆ TYLKO DNI DO WYJAZDU <3

 

 

 

 

983.

983.

 

 

 

 

 

Mam najwspanialszą babcię na całym świecie ! ;-)

 

 

 

 

Dzisiaj odespałam wszystko za wszystkie czasy ;) Wreszcie! Tego mi było trzeba <3

Posprzątałam swój pokój i nauczyłam brata myć podłogi :D

A teraz szykuję się do wyjścia. :)

 

Do usłyszenia później! :)