Photoblog.pl

Załóż konto

Nie mamy z siebie wyjścia. 
zapisz

Dodane 2 dni temu
Wyświetleń: 129

Podróż 22 godziny w jedną stronę nie należała do najprzyjemniejszych. Był stres, spięcie, strach w przełyku, niezwerbalizowane, topniejące myśli pod naciskiem opadających powiek, maseczki i we cant stop. Ten wyjazd wiele mnie nauczył, nauczył mnie szarpać się o swoje, asertywności, innego patrzenia na siebie. Szefowa pod koniec non stop chwaliła nas, że jesteśmy dobrymi pracownicami, że bardzo by chciała byśmy wróciły w przyszłym roku. Wszystko na biega, pranie, sprzątanie, zakupy, wysłane CV. Powoli klaruję sobie przyszłość, widzę już w sobie wiele zalet, to jak ciężką pracą jestem w stanie dokonać rzeczy niemożliwych. Wracam do koloru naturalnego, przenoszę się całkowicie na minerały i już w głowie powoli widzę jaki chcę mieć styl ubioru. Kupuję buty, body, bluzki i spodnie, strzepuję nerwy niedbale ręką. Odganiam obawy. Jestem zmęczona, ale silna i zmotywowana. Czuję, że wreszcie znalazłam się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. Czuję jak rozkwitam. Unoszę gardę, biorę ciepłą kąpiel, piszę do dietetyka o redukcje i smaruje ciało balsamem brązującym. Spotykam dawno widziane twarze, wymieniam ciepłe słowa, uśmiechy i kąśliwości. Będzie dobrze.

jesiennaherbata Lubię ten optymizm :)
Czym się zajmujesz? Jeżeli to nie tajemnica :)
37 min. temu
smutnalekcjazycia Uszy do góry i tak trzymaj! ;) Z całego serducha życzę Ci POWODZENIA Koleżanko! ;)
16/09/2020 22:38:33
lilithiel (Nie) dziękuję :)
22 godz. temu