>
Przymusowe siedzenie w domu frustruje mnie jak diabli i powoduje wahania nastrojów, jakby mi hormony szalały. Poziom skupienia mam tak rozwalony, że godzinny odcinek serialu oglądam pół dnia ^^ i od złamania nic nie czytałam.
Dodatkowo wkurza mnie to, że kocham październik. I kolorowe liście, i moje spooky stroje, które czekają tyle miesięcy na to, aż je wyciągnę z szafy. No i trwa najlepsza pogoda na spacery.
--
https://youtu.be/RJJUG0vM1Co?si=tev8eoRA7WIbTtQX
--
Dorwałam w macu figurkę Sugi, randomowo, bo na dowóz, tyle wygrać :D