photoblog.pl
Załóż konto

Jadę sobie już chyba 8 godzinę pociągiem. Zachciało mi się odwiedzić brata w weekend, w którym przypada mi dyżur na Mazurach. Wyjechałam więc dziś bladym świtem, wpadłam t na kilka godzin i z trzech pociągów z Mazur do Młodego, siedzę już w drugim. 

 

W pierwszej części trasy skończyłam Pociagniecie pióra Pratchetta. Teraz biorę się za książkę brytyjskiego patologa, dr Richarda Shepherda: Niewyjaśnione okoliczności. 

 

W trasie towarzyszy mi mini gąska. Nie mogłam wziąć M., bo praca, nie mogłam wziąć kota, to przynajmniej mam mini gąskę. 

 

Dodane 23 MARCA 2024 ze strony mobilnej
75
Photoblog.PRO pamietnikpotwora Ciekawie to musiało w pociągu wyglądać.
23/03/2024 19:21:35
Photoblog.PRO lilina To nadal wygląda ;) ale o dziwo, chyba nikt nie zwraca uwagi (a wagon bezprzedziałowy)
23/03/2024 19:25:09