photoblog.pl
Załóż konto

Mieliśmy w domu kota tymczaska, przez trzy dni. Wrócił do siebie w sobotę rano, a Wiedźma nie odstępuje mnie od tego czasu na krok. Albo siedzi i patrzy na mnie jak na tym zdjęciu, albo śpi na zimny łokieć na moim kolanie.

 

--

Dobrze wiedzieć, ze prasowanie nadal mnie relaksuje. Muszę powoli zacząć wracać do rzeczy, które sprawaiają mi radość. I mam nadzieję, że przestanę czuć wyrzuty sumienia z powodu poświęcenia czasu sobie, bo inaczej jej choroba wymaże całą moją pracę na terapii.

 

--

 

pierwszy zimny powiew ją szybko studzi

gdy kwitnie szron na szkle

zapada w długi sen, czy się z niego zbudzi?

eh, kto to wie?

Dodane 10 MARCA 2024 ze strony mobilnej
101