Photoblog.pl

Załóż konto

12.11.2020

Wyświetleń: 205
Wielokrotnie słyszałam, że dużo łatwej mi było wkroczyć w macierzyństwo, bo pracuje w żłobku, i to nie od wczoraj ale od ponad 4 lat. Łatwiej jest pod tym względem, że wiem co mam zrobić gdy dziecko się zakrztusi, wiem co można mu podać do zabawy a co nie, jaka faktura jedzenia jest odpowiednia na danym etapie jegomościa, wiem jak ważne jest bawienie się z dzieckiem, czytanie mu bajek, śpiewanie piosenek itp. Tak, łatwiej. W jakiś sposób miałam "ogólny wstęp" do macierzyństwa. ALE! Nawet jak się ma wiedzę, jakieś rozeznanie w temacie ma się to nijak do psychiki kobiety. Mężczyźni też przechodzą kryzys, bo mają bezkonkurencyjnego rywala, z którym nie mogą się mierzyć, bo to ich najukochańsze dziecko, które zabiera im żonę, dziewczynę, narzeczoną itp. Wracając do kobiet, to nie ważne jaka bywasz silna, jak zaciskasz zęby i mówisz sobie dam radę. Tutaj może to na jakiś czas nie pomóc. Dziewięć miesięcy nosisz dziecko, nie śpisz po nocach, bo się kręci albo nie ma od godziny ruchów dziecka. Po porodzie nadal nie śpisz, bo czuwasz na karmienie tego maleństwa. Sama musisz się pilnować by jeść i pić by mieć pokarm itd. Chodzisz wiecznie zmęczona, nie przywykłaś do takiego stylu życia. Nawarstwia się parę spraw i po prostu z poukładanej kobiety, wiedzącej co ma robić, nagle jesteś Ty tym dzieckiem co dopiero przyszło na świat. Krok po kroku uczysz się życia (jeżeli masz wsparcie innych co wiedzą więcej o dzieciach niż Ty to masz wielkie szczęście). Z dnia na dzień bywa inaczej. Musisz dać sobie czas na dojście do siebie. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Masz prawo być zła na wszystko. Masz prawo nie chcieć czegoś robić. Matka pracuje za darmo, dożywotnio nie tylko dla dziecka ale dla całej rodziny i ma prawo mieć w dupie sprzątanie, pranie, gotowanie. Świat się nie zawali jak dwa dni nie umyjesz naczyń, bo dziecku wychodzą zęby i nie chce jeść a mąż ciągle w pracy. Bycia matką nie da się nauczyć w teorii. Praktyka, praktyka, praktyka.
summertimesuicide Matką nie jestem, ale sądzę, że masz rację. Co innego praca, po której skończeniu masz wolne i zajmujesz się swoimi sprawami, a macierzyństwo gdy odpowiedzialność trwa 24h, a nie tylko 8.
18/11/2020 13:05:20
kraudiaa Napisane w punkt! ;)
17/11/2020 7:19:51
pragnezycpelniazycia Trzymaj się <3
15/11/2020 20:53:52
Photoblog.PRO liebekakteen Dzięki :)
16/11/2020 13:27:18