Photoblog.pl

Załóż konto

Miłość

Dodane ze strony mobilnej
Wyświetleń: 225

Z moim prywatnym mężczyzną. :*

 

Cóż, jestem poniekąd zdziwiona, i można by powiedzieć rozczarowana tym, jak rażąco mogą rozejść się drogi ludzi, którzy kiedyś wydawali się być nierozłączni. Ktoś, z kim chciało się podzielić zawsze choćby najmniejszą pierdołą, dziś jest dla nas zupełnie obcym człowiekiem. I tylko czasem pozostaje nawyk w postaci nagłego zrywu, insynktownej rzekłabym chęci kontaktu; jednakże szybko przypominamy sobie, że tak naprawdę to, co istniało kiedyś, obecnie nie ma już racji bytu, i to, co mamy komuś do przekazania, w najlepszym wypadku spłynie po nim jak po kaczce. Dlaczego z biegiem lat, nabieraniem doświadczenia życiowego i budowaniem swojej przyszłości, gdzieś po drodze zatracamy potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem? Jakby "dorosłość", która nas nagle dopada, sprawiała, że interesuje nas tylko czubek własnego nosa?  Dlaczego stajemy się tak bardzo hermetyczni? Teoretycznie tylu ludzi jest wokół nas, aczkolwiek wszystko sprowadza się do tego, że żyjemy razem, a jednak osobno. W dobie internetu i mediów społecznościowych możliwość komunikowania się jest tak bardzo ułatwiona, a jednak wydaje się być jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi musimy się mierzyć każdego dnia. Na początku może jeszcze jest żal, smutek, czasem może jakaś łza się w oku zakręci, że nie może być jak dawniej. Z czasem przychodzi jednak obojętność - skoro nikt się nie interesuje, po co ja miałabym? Tak dzieje się również w moim przypadku. Obojętność stała się mym towarzyszem na dobre i na złe; pozwala przynajmniej nie myśleć i nie przejmować się tak bardzo, jak miewałam to w zwyczaju. Czasem jednak odzywa się we mnie swego rodzaju nostalgia i zastanawiam się nad takimi aspektami. Choć, z drugiej strony, czy życie nie powinno mnie już nauczyć, że tak po prostu się dzieje, i o ile mogę mieć wpływ na swoje życie, nie mogę zmusić nikogo, żeby mu zależało? Dzisiejsze dywagacje na ten temat mówią chyba same za siebie... naiwność chyba na zawsze pozostanie moją zmorą. 

 

 

Cheers.;) 

 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika kudelka.