Photoblog.pl

Załóż konto

Myszonek

exif
Wyświetleń: 212

Każdy może być w internecie tym, kim zechce. Lepszą wersją siebie. Tylko dlaczego nie być po prostu sobą? Poznajesz kogoś. Gitarzysta, długie włosy, opowiada Ci, że ma swój zespół. Poznajesz człowieka. Okazuje się, że gitarę to ma w rękach od święta, włosy długie tylko z pozoru, a zespół dawno się rozleciał. A Ty żyjesz nadal z tym wyimaginowanym wyobrażeniem kogoś, na kogo ta osoba się kreowała, i bardzo ciężko jest to skonfrontować z rzeczywistością... Bo nagle się okazuje, że to nie jest to, że nie czujesz nic więcej, tylko rozczarowanie. A w sumie sprawa mogłaby się potoczyć zupełnie inaczej. Ja widzę dwa scenariusze. Pierwszy - poprzez poznanie całej prawdy brak zaineresowania, a przez co zapobiegnięcie całej farsy, która następuje potem. Drugi - skoro poznajesz od początku osobę taką, jaką jest, to później nie ma złudzeń, że budzisz się obok człowieka, który wcale nie jest tym człowiekiem, za jakiego go uważałaś. Problem jest jeden. Skoro Ty jesteś autentyczny od samego początku, ta osoba poznaje Ciebie taką, jaka naprawdę jesteś. I ona nie ma żadnych złudzeń, bo od samego początku wie, na co się szykuje. Jak to się mówi "widziały gały co brały". Co za tym idzie, akceptuje Cię taką, jaka jesteś. Tylko co w przypadku, kiedy Ty nie jesteś w stanie zaakceptować tego człowieka w jego całej okazałości? Powstaje konflikt interesów... 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika kudelka.