Photoblog.pl

Załóż konto

PROJEKT 365 DNI Z FOTOGRAFIĄ 2! 
zapisz

Kozoleo

Dodane 23 LUTEGO 2021 , exif
Wyświetleń: 96

Dzień 401.

 

Tablet, hala, hotel, dom. Te słowa pomogą mi w pisaniu posta ^^

 

 

Tablet:

Kupowaliście kiedyś tablet? Niby prosta sprawa. Przychodzisz, wybierasz, pakujesz i płacisz. Tak  to powinno wyglądać w teorii. Jednak praktyka potrafi wyglądać zupełnie inaczej. Nawet bardzo. Byłem w sklepie, który Włącza niskie ceny, podszedłem do półki z tabletami i mówię, że poproszę ten model. Sprzedawca poinformował mnie, że musi sprawdzić czy mają tablet na stanie. Nie mieli. Była tylko sztuka powystawowa. Ok, może być. Proszę tylko sprawdzić czy nie jest porysowana. Jest. Hmm. Sprawdziłem dokładniej i była jedynie brudna. Sukces! Kupuję! Zostałem poinformowany, że trzeba jeszcze chwile poczekać na znalezienie pudełka. Po 10 minutach pudełko się odnalazło ALE! Ale nie ma w nim kabla do ładowania. Sprzedawca uprzejmie mnie o tym poinformował i zaczął szukać zamiennika. Po 10 minutach znalazł. Biały. Powinien być czarny. Zostałem zapytany czy do będzie problem jeżeli kolor się nie zgadza. Powiedziałem, że jeżeli nie sprawi mi to problemu podczas reklamacji to spoko. Po tych słowach sprzedawca wrócił do szukania kabelka. Znalazł& po kolejnych 10 minutach. Pół godziny na kupienie tableta? Trochę sporo ale trudno, mam nadzieję, że zmierzamy do kasy. HAHA! Czego ja się spodziewałem! Sprzedawca podszedł do mnie z informacją, czy chcę przywrócić go do ustawień fabrycznych. Tak chcę! No i klops. Po 15 minutach walki z urządzeniem okazało, się, że sklep nie posiada kodu wyłączający tryb demonstracyjny. 45 minut stania w sklepie żeby nie kupić tableta. CUDOWNIE! Gdy sprzedawca walczył z pudełkiem od innego modelu, powiedziałem, że zaraz wracam i udałem się do NEONET. Dostałem tam tablet Lenovo od ręki. Cała procedura z wystawieniem faktury trwała 5 minut. Jestem totalnie rozczarowany poprzednim sklepem. Wróciłem tam tylko po to żeby kupić etui. Przygoda w sklepie dobiegła końca.

 

Hotel:

Kolejnym zadaniem na dziś było dostarczenie dokumentów do samochodu, który był zaparkowany pod hotelem. Gdy dojechałem na miejsce, nie mogłem znaleźć odpowiedniego budynku. Po 10 minutach trafiłem na recepcję gdzie nikogo nie było. Po 15 minutach sam wszedłem za ladę i wziąłem kluczyki żeby podrzucić dokumenty. Do czasu jak odłożyłem kluczyki na miejsce, nikt nie pojawił się na recepcji. Ciekawe.

 

Hala:

Nooo tu też był hit ;D. Zmęczony po przebojach w sklepie z tabletami, po czekanie na recepcji, wróciłem na teren LG. Dostałem polecenie żebym dostarczył wcześniej zakupione zeszyty pod maszynę nr 25 na hali CELL 2. Ok, nigdy tam jeszcze nie byłem chociaż powinienem trafić bez problemu. Jak bardzo się myliłem. Na początku poprosiłem o wskazówki jak dotrzeć pod konkretną halę i pod jakie wejście. Ok. Poszedłem. Wchodzę przez pierwsze drzwi i nagle wylądowałem na jakimś magazynie. Wózki widłowe, sterty skrzynek i ja zagubiony ze srebrnym plecakiem. No wyglądałem jak turysta z Korei ;D. Zanim się poddałem i zadzwoniłem do kolegi znającego rozkład LG, 3 razy wyszedłem z budynku, 4 razy wszedłem do dziwnych pomieszczeń, wszedłem na 3 piętro schodów donikąd i nie trafiłem. Kolega nie odebrał telefonu. Dopiero dwóch pracowników, których zaczepiłem wskazali mi drogę. Niestety to nie był koniec przebojów, ponieważ okazało się, że musiałem przejść przez strefę biurową, do której nie miałem dostępu. Po wielu trudach udało mi się dotrzeć na halę z maszynami. W tym momencie jeszcze trochę błądziłem aż w końcu znalazłem odpowiednią maszynę. Cała przygoda trwała ok 45min.

 

Dom:

Jak się cieszę, że wróciłem do domu ;)

 

DO JUTRA!

 

padholder słowa klucze ?
23/02/2021 16:50:01
kuba365 Takie słowa żebym wiedział co chciałem napisać ;)
25/02/2021 12:58:19