Photoblog.pl

Załóż konto

You're my better life 

2015/11/18   

 

« następne   poprzednie »

Wiele się u mnie ostatnio zmieniło, z tego co zauważyłam u osób mnie otaczających również. Listopad chyba miesiącem zmian. U mnie nawet na dobre, czuję się dobrze, jak nowonarodzona, odświeżona, bogatsza o kolejne doświadczenia. Czuję się spełniona w obecnym stanie. Ale też trochę smutna. Powracają z wielką siłą sprawy z przeszłości, które myślałam, że są zamknięte. Ale wystarczy jeden zwrot akcji bym sobie uświadomiła, że chyba nigdy tego nie zamknę. Nawet mi z tym dobrze, przynajmniej wiem, że obietnica kiedyś sobie złożona nie zostaje przeze mnie złamana.. Niekiedy stanów, których bardzo pragniemy nie można osiągnąć. Może za bardzo chcemy? Może za mało z siebie dajemy? Nie wiem. Nie potrafię odpowiedzieć sobie na te pytanie.
Czasem chciałabym spojrzeć przyszłości prosto w oczy, żeby pokazała jak wszystko będzie wyglądało kiedyś. Z drugiej strony się tego boję. Przeraża mnie wszystko. Takie dni jak dzisiejsze na pewno nie odnoszą psychicznych korzyści.
Czasem chciałabym żeby ktoś poprowadził mnie za rękę wprost do moich pragnień. Jednak, niektóre rzeczy są osiągalne tylko w snach i fantazjach. Nic nie szkodzi, to też oddaje ulgę i szczęście.

Mogę śmiało powiedzieć, że jestem spełniona, szczęśliwa i zadowolona ze swojego życia. Ale jest coś, co wciąż mnie dręczy, nachodzi rano na dzień dobry i na noc na dobranoc i nie potrafię tego ogarnąć.
Czy walczymy czasem z czymś, czy o coś? To przeważnie też ciężko stwierdzić. Zazwyczaj coś, co nam nie służy staramy się wypierać z naszych umysłów, a czasem wolimy żeby po prostu było, nawet jeżeli przynosi smutek.

Chciałabym znaleźć swoją gwiazdę na niebie, która spełni moje drobne życzenia, bądź da mi szansę bym mogła sama o nie zadbać.

Wiele się nauczyłam przez ostatnie miesiące. Są sprawy, w ktorych postąpiłabym inaczej, teraz mam odwagę. Mam w sobie tyle siły i pokory by walczyć o wszystko na czym mi naprawdę zależy. Ale w pojedynkę nigdy nic nie zdziałam.

Chciałabym znów żyć pełnią życia. Może to jesienna depresja? Jeśli tak to z chęcią prześpię ten czas.

Na obecną chwilę nawet nie wiem kim jestem, jakim człowiekiem. Leżę i zastanawiam się, czego chcę i jak to osiągnąć. Tylko brak w głowie jakichokolwiek dobrych ruchów, by móc trafić w sedno.

Nawet jeśli upadam nisko, zawsze znajdę siłę by powstać.

3 komentarze
brzydulomaniaczkaa  - 19/11/2015 20:20:35
jesienna depresja dopada wszystkich- z miłą chęcią też zapadnę w sen zimowy, obudź mnie na wiosnę, kiedy wszystko mam nadzieje będzie prostsze, a przede wszystkim piękniejsze...
ps. prześliczne siostrzyczki :*
kkaamilcia - 19/11/2015 23:42:15 z Android
Z miłą chęcią obudzę, ale obiecaj, że jeśli Ty wstaniesz wcześniej to rozbudzisz mnie z tego złego snu!
Dziękujemy :*

onlytrueelove  - 19/11/2015 15:23:06
"Zazwyczaj coś, co nam nie służy staramy się wypierać z naszych umysłów" ... dobrze to napisałaś.
Nie tylko Ciebie dopadła jesienna depresja..

Najnowsze wpisy

Wpis kkaamilcia

14/12/2015 19:41:05

Wpis kkaamilcia

18/11/2015 20:31:16

Wpis kkaamilcia

26/10/2015 20:34:29

Wpis kkaamilcia

20/05/2015 16:32:07

Wpis kkaamilcia

13/05/2015 21:09:35

Wpis kkaamilcia

31/03/2015 0:03:18