Photoblog.pl

Załóż konto

Myśli (nie)uporządkowane...

2019/04/05   

Ignis

« następne   poprzednie »
Ignis
Powiększenie

26... Na tyle niematerialnych kawałków rozpadłem się tydzień temu i na nowo złożyłem - jak co roku... I znów jestem. I znów piszę. Podobno co 4-6 lat człowiek - głównie przez wydarzenia - zmienia się czasem drastycznie. Ja poskładałem się na nowo - i okazało się, że tym razem nie zmieniłem się zbytnio. To 2017 był rokiem zmian. To wtedy znów zatrząsł się mój świat. Nie jestem już empatą, jak Ty 26 lat temu. Mało odczuwam uczucia innych ludzi. Mój chłopak może to potwierdzić, bo dostrzega to każdego dnia - prawda? Empatia wróci - ale nie potrzebuję tego jeszcze. Ludzie jeszcze mnie drażnią. Mam najbliższych, naturę wokół siebie; odczuwam każdą zmianę pogody, każde wybudzenie się śpiących zwierzaków, ich pragnienia, ich myśli. To na razie wystarczy... Nie potrzebuję rewolucji, wybuchu, ognia w swoim życiu. Choć...

 

Ogień jest potrzebny - nawet jeśli wydaje się być przypadkowy, gwałtowny i nie do okiełzania. I nie ma czasem sensu go kontrolować, nawet gdyby to miał być nasz ostatni dzień na Ziemi i wszystko płonęłoby. Uwierz mi, ogień ma swój cel, doskonale wie co robi. Więc kiedy już zacznie się rozprzestrzeniać raczej nie zdołasz go zatrzymać. Pytanie dzisiejsze więc - co zrobiłbyś ze swoim ostatnim dniem na Ziemi, gdybyś wiedział że nastąpił? Powiedziałbyś co naprawdę myślisz? Wyznałbyś wszystkim swoje wady? Może dałbyś komuś nowemu szansę? A może chroniłbyś swoje serce? Czy podzieliłbyś się swoim bezpiecznym miejscem? Nie ma sensu się zastanawiać. Może po prostu wstań, ubierz się, wyjdź i oddychaj, nie zastanawiaj się co by było wtedy. Wyjdź poza przeszłość, przyszłość, poza smutek czy zmartwienie; wyjdź i po prostu zacznij biegać...

 

Biegam... Biegam prawie codziennie... I akceptuję zmiany w moim życiu. Moja muzyka wróciła, jak śpiewa Abradab, do powietrza... Siedzę teraz i słucham Listy Trójki. Piszę, bo taką mam w tej chwili ochotę. Stary nowy ja. Zmieniony, choć niezmienny. Stworzony na nowo dla najbliższych, kochający, choć czasem odległy. Nie lubię mówić o uczuciach. Wolę o nich pisać. Mówienie jest przereklamowane...

 

Organek "Niemiłość" ----------> right click!

 

"I idę ulicą, i słyszę jak krzyczą,
że racja jest jedna, ponad wszystko, nie dwie.
Jesteś z nimi czy przeciw, mamy gaz i kastety
i Bóg jest z nami, nie wiem czy wiesz.
A słońce w prześwitach, świat pęka i znika
już stało się wszystko, co złe.
Są gesty i słowa, nieważna rozmowa,
wszystko można kupić i mieć..."

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Ignis

05/04/2019 21:30:07

Cataegis tempore

26/03/2019 9:07:55

Nec sine te

08/03/2019 19:56:19

Inpedimenta

07/02/2019 21:27:59

Musica in silentio

18/01/2019 20:40:50

Praecepta de ludo

04/01/2019 20:06:25

Fiducia

21/12/2018 20:28:02

Sarcinas

30/11/2018 20:28:28

Wszystkie wpisy