Jeszcze nie dowierzam, że dzisiaj terapia
Nie dowierzam, że ta terapia w miejscu gdzie Szłam 28.05.
Szłam na miękkich nogach... siedziałam w tym przytulnym gabinecie
A przed terapią nagrywałam głosówki przyjaciółce z naleczowa a ona wspierała mnie jak tylko potrafi...
siedziałam a oczy wypełniały się łzami choć nie płakałam... śmieszkowalam choć wtedy widać było po mnie ból...
WTEDY dostałam ogromne wsparcie, zobaczyłam światełko w tunelu, został mi też poprawiony humor...dostałam siłę, powera do działania..
A teraz słucham muzyki z tamtego czasu która mi bardzo pomogła i jestem z siebie dumna, że przetrwałam
Przetrwalam najgorszy, najbardziej chujowy czas w moim życiu
Nigdy też nie zapomnę poniedziałku 25.05. Jak ryczałam, wyłam i chciałam zniknąć...
Jak nagrywałam głosowki przyjaciółce zapłakana...z głosem tłumionym od łez
Teraz mam łzy w oczach...I żołądek boli...
Nigdy nie zapomnę też jaką dostałam wtedy wiadomość od terapeutki...jak uśmiechnęłam się przez łzy...bo ta wiadomość była okraszona nadzieją...
Od tamtego czasu , dnia minęły już dwa miesiące a ja kur.a pamiętam...
Pamiętam tamten czas...
Nie ma nic gorszego niż moment...Gdy siedzisz, płaczesz i nie masz siły na nic...
Inni zdjęcia: Cała Ja ns352026.08.14 photographymagic:) kasiamisiekJa ns35Ja selfii ns351929 akcentovazaćmienie słońca takapaulinka:) dorcia2700;) patki991gdJa ns35