Photoblog.pl

Załóż konto

NIECH POLEJE SIĘ STOLICHNAYA 

2016/07/18   

mahatma gandhi

« następne   poprzednie »
mahatma gandhi

"to czysty przypadek, że wylądowałeś na tej części ziemi"...

spokojnie. ja też się często boję. też często nie rozumiem zasad, którymi kieruje się wszechobecna harmonia. zatłoczony, brudny, chaotyczny obraz spraw błahych i banalnych wiruje z prędkością, od której coraz bardziej nasila się odruch wymiotny. cały ten zgiełk wypiera wszystkie piękne epitety z mojego ograniczonego umysłu. wymagana wszędzie przyziemność jest szara i brudna. odrażająca. oczekują ode mnie, że wszystko czego dotknę ma zamienić się w złoto. mogą oczekiwać, ale dla mnie cenniejsza od diamentów jest umiejętność dostrzegania rzeczy i spraw zapomnianych, spraw zamieszczanych w kolorowych pismach gdzieś pomiędzy wychudzoną postacią wykreowanych szkieletów i recenzjami kasowych produkcji, których fabułę można streścić w jednym nierozbudowanym zdaniu. stawiam krok dalej. kiedy wszystko tkwi w błyszczącej szklanej kuli, ludzie jak porcelanowe figurki krążą po omacku wokół własnych osi, zatrzaśnięci w braku świadomości. w chwilach takie jak te, chcę wziąć tę piękną kruchą ozdobę i roztłuc ją na milion kawałków, tak żeby nie dało się jej skleić w pierwotną całość. bo to wrażliwość jest najdroższa. to próby utożsamienia się z kimś kto nigdy nie widział na oczy takiego luksusu jak kaszmirowa pościel, kto codziennie modli się do swojego boga o kawałek chleba są najdroższe. przysięgam, że dopóki żyję będę czuć. mogę nie mieć wielu rzeczy, moja osoba może nie być zapisana gdzieś na kartach historii, mogę być nieistotnym elementem tego ślepego świata. komuś kogo się brzydzisz, powinieneś też wstydzić się spojrzeć prosto w oczy. przysięgam, że do końca pozostanę tym, który nie będzie bał się spojrzeć w smutne źrenice. wiem, że nie mogę chodzić boso tylko dlatego, że maleńkie dłonie dziecka, które produkują moje buty za 5 stów, krwawią z wycieńczenia. wiem, że nie muszę rezygnować z luksusowego audi dlatego, że gdzieś tam tysiące kilometrów od miejsca, w którym to piszę, pod takim samym autem wychudzony żebrak błaga o parę banknotów. niczego nie zmienię. ale mogę o tym pamiętać i nie wkładać tego ukrytego brudnego piękna gdzieś między nieistotne neonowe reklamy. bo wszędzie - nawet na końcu trzeciego odrażającego świata pełnego biedy i chorób są historie piękniejsze od wszystkich klejnotów. historie ukryte gdzieś głęboko w kimś komu świat brzydzi się podać dłoń... 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

mahatma gandhi

 

Wpis jezuswtrampkach

 

maybe

 

5:04 am

 

dingy alley

 

adresat nieznany

 

youth...

 

silence...

 

Wszystkie wpisy