Photoblog.pl

Załóż konto

Zmagania byłej anorektyczki 

2018/10/31   

 

« następne   poprzednie »
Powiększenie

 

Ostatnio więcej rysuję, to na zdjęciu jest mega proste, ale mi się podoba. Tak było wczoraj. xD. 

Cały czas każdy dzień spędzam z Robotkiem i resztą ludzi, odcinam się dzięki temu od rzeczywistości. Dni wydają się o wiele łatwiejsze, gdy wiem, że muszę je tylko przeczekać aż do nocy, by zobaczyć Hel, miasto nocą, wystawiać głowę przez okno, stawać na progu auta gdy jedzie, trzymając się za dach z otwartymi drzwiami... 

Coraz mocniej się otwieram, mam wrażenie, że mnie słucha i zapamiętuje każde słowo, nie ocenia choćbym miała głowę cały czas w pokemonach. 

 

Alkohol bardzo szkodzi mi na leki, które biorę. Nagle zaliczam zgona, pierwszy raz myślałam, że pewnie przez to, że nie jadłam przed piciem, ale za drugim stwierdziłam, że najbliższy rok musze spędzić jako abstynentka, bo nie da się funkcjonować z tym. Na ulotce nic nie ma o łączeniu z alkoholem, więc dziwne, tylko w necie jest żeby tego absolutnie nie łączyć. 

 

Robert naprawił mi dysk, więc przenoszę powoli 5 lat mojego komputera, zeby zrobić format. 

Mrysia za 2 tygodnie przeprowadza się do Szkalka, w sumie przestałam mieć cokolwiek przeciwko

 

Moja bateria w e-fajku wytrzymuje tylko gdy jest podłączona do prądu, a zapasową zgubiłam #debil 

 

Przeniosłam szczurka do mniejszej klatki, bo nie chodzi już za bardzo i musze ogarniać mieszkanie, na razie nie idzie łatwo, ale powoooli xD 

 

 

 

 

 

99 dni. Jebane 99 dni cierpienia... może od jutra będzie lepiej? Może moje ciało przestanie reagować uciskiem w gardle, na zwykłe przesunięcie mnie, żebym nie wpadła w dziurę? 

 

 

Wczoraj naprawdę byłam już zmęczona, pojechaliśmy nad jezioro obok Rumi, co było dla mnie mega obciążające psychicznie, chyba nienawidze tego miejsca. Lub kocham. Jeszcze nie wiem. 

Ale jak tylko weszliśmy do auta to ja się tak jakoś oparłam o fotel i obudziłam się pod domem xD 

 

Z religią dalej mi nie idzie, nic nie jest łatwe. Postanowiłam sylwestra spędzić ze znajomymi na działce, nie w Toruniu. 

 

Tęsknie za uczuciem, że jestem czyjaś, że nie musze się już o nic martwić, że ktoś przytuli mnie i powie, że już wszystko okay... chcę wstać rano i wiedzieć, ze to wszystko mi się śniło, że wszystko jest już dobrze...

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

"i nawet kiedy ciebie nie chce

i nawet kiedy już nie mogę

to zawsze idę w twoja stronę

uzależniłem się, to chore" 

 

 

 




2 komentarze
padholder  - 01/11/2018 23:01:10
szkoda, że nie można sformatować własnego życia i zacząć go od nowa
iseethelight - 07/11/2018 5:25:12
Bardzo szkoda...

Najnowsze wpisy

Wpis iseethelight

 

Wpis iseethelight

 

Wpis iseethelight

 

Wpis iseethelight

 

Wpis iseethelight

 

Wpis iseethelight

 

Wpis iseethelight

 

Wpis iseethelight

 

Wszystkie wpisy