Photoblog.pl

Załóż konto

 

2020/04/29   

 

« następne   poprzednie »

Dzisiejszy wpis dedykuje błędom.

 

Mówi się, że popełniać błędy jest rzeczą ludzką.

Może.

Mówi się, że najważniejsze to je dostrzec.

Może.

Mówi się, że powinno się spróbować je naprawić.

Może.

Mówi się, żeby nigdy ich nie powtarzać.

Może.

Może, bo ja tego nigdy nie zrobiłam.

 

Podobno nie powinniśmy żałować niczego co chociaż na chwilę sprawiło, że czuliśmy się szcześliwi.

I okej, tylko co jeśli to szczęście było tylko złudzeniem ?

Co jeśli sami sobie wmówiliśmy, że to szczęście ?

Co jeśli czuliśmy co innego do czego nie potrafiliśmy się przyznać przed samym sobą ?

Czy wtedy też nie żałować ?

Ja żałuję. Bardzo. Swojej głupoty i braku odwagi, żeby sięgnąć po to co faktycznie to szczęście dawało.

Ale takie prawdziwe najprawdziwsze.

Może nie tyle co żałuję, a nienawidzę tego kawałka mnie.

To bardzo świeże uczucie, które dojrzewało we mnie od jakiegoś czasu.

I nagle budzę się rano z myślą "co ty najlepszego narobiłaś kretynko? DLACZEGO?"

I milionem innych pytań, które zadaje sobie każdego dnia...

No może bardziej nocy niż dnia.

I im więcej tak myślę, im więcej analizuje tym bardziej jestem wściekła.
Na samą siebie, nikogo innego nie winię przecież.

To mój rozum gdzieś się wtedy zagubił, uczucia były bardzo jasne.

Tylko ja z jakiegoś powodu nie chciałam ich dostrzec.

A może widziałam je ?

Tylko nigdy nie dałam im szansy.

Nie będę tu wyjaśniać dlaczego, sama tego do końca nie rozumiem.

To już nie jest ważne.

Czasu nie da się cofnąć.

To, że odebrałam samej sobie szansę na szczęście to był tylko mój wybór.

To był jeden błąd.

Drugim i większym było to, że pozwoliłam, żeby przeze mnie ktoś cierpiał.

Znaczy się, żeby było jasne, zraniłam wiele osób.

Czasami celowo czasami nie.

Ale tej jednej wyjątkowej nigdy nie powinnam.

A robiłam to regularnie.

I to w najgorszy możliwy sposób.

I o ile ten błąd o którym była mowa wcześniej może z czasem będę potrafiła sobie wybaczyć.

To tego drugiego już raczej nie.

Nawet nie będę próbować.

Bo tu nie ma żadnego usprawiedliwienia i okoliczności łagodzących.

Nie.

Po prostu postąpiłam bardzo źle.

I jak tak przypominam i wyobrażam sobie chwile kiedy przeze mnie cierpiała, płakała i była smutna...

Serce mi pęka i łzy napływają do oczu.

Dopiero teraz wiem co to znaczy.

Dopiero teraz rozumiem jakie to okropne uczucie !

I nie chce więcej się tak czuć.

I nie pozwolę, żeby Ona się tak czuła.

Nie przeze mnie.

Nigdy więcej ! Nigdy więcej słyszysz ?!

Nikt nie zasługuje na cierpienie a Ona w szczególności nie.

Ale więcej o Niej i o moich uczuciach do Niej innym razem...

 

 

Na dziś tyle.
Etap pierwszy : dostrzeż swoje błędy.

Zrobione.

Mam ochotę krzyczeć i płakać jednocześnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis ineverendingsmile

 

Wpis ineverendingsmile

 

Wpis ineverendingsmile

 

Wpis ineverendingsmile