Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 7 LIPCA 2018
Wyświetleń: 169

Wiesz czasem jakoś ciężko pogodzić się z czyimś odejściem szczególnie kiedy bierze się jego obecność w swoim życiu za pewniak.

 
 
Tak naprawdę nie mam wielu prawdziwych oddanych przyjaciół,mało ludzi zna mnie tak naprawdę.Bywam ciężka bardzo i wiem że mało kto potrafi ze mną wytrzymać tak na dobrą sprawę więc tym bardziej doceniam tych którzy są i trwają u mego boku.Byłeś kimś istotnym w naszym,w moim życiu.Zawsze ciężko dogadywało mi się z facetami nie wiem dlaczego może przez to ,że nie byłam pewna siebie miałam wiele kompleksów jednak z Tobą umiałam znaleźć wspólny język. Denerwowałeś mnie jak nikt ale też wywoływałeś uśmiech na mojej pyzatej buzi haha.Tak naprawdę byłeś trochę jak kot.Chodziłeś swoimi drogami i tak po prawdzie wracałeś i odchodziłęś kiedy przyszła Ci na to ochota kiedy potrzebowałeś ,uwagi,przyjaciela,obecności,wsparcia My zawsze miałyśmy dla Ciebie czas Ty dla nas nie koniecznie .Czasem bardzo mnie to denerwowała ,ale starałam się akceptować takiego Ciebie.To ,że tak widać masz i że kiedyś z tego wyrośniesz,. Zawsze byłam broniłam Cię przed K kiedy ona mówiła ,że już nie to koniec nie chcę Cię widzieć znać.Choć nie myśl że ona była tą najgorszą .o nie. nie mój drogi bo czasem to ona stopowała mnie kiedy znów wyzywałam Cię od najgorszych. Wracałeś zawsze jak gdyby nigdy nic i cała złość na Ciebie znikała.Byłyśmy zawsze na straży by Ci pomóc.Choć patrząc na to teraz z perspektywy czasu nie wiem czy mogłbyśmy z Twojej strony oczekiwać tego samego .Bylliśmy jednak bardzo nie typowi Ty wiele nam nie mówiłeś ,ale i my miałyśmy swoje tajmnice. Jednak czuło się nić przyjaźni między nami.To że byliśmy dla siebie kimś więcej niż znajomymi.Wydawało się że jest między nami jakaś więź ,miedzy naszą trójką że co by się nie działo w trudnej sytuacji się zjednoczymy i damy radę.Jednak Ty po tylu latach,odszedłeś bez słowa.Nie było Cię stać na nic.Nawet na powiedzenie "pierdol się mam dość Twojego paplania" nic.Przez długi czas łudziłam się że się odezwiesz ,że to też coś dla Ciebie znaczyło.Jednak milczysz.Nie mam siły już o to walczyć kolejny raz a może nie chcę.Skoro Tobie z taką łatwością przychodzi odchodzenie.Nie mam już 19 lat jak na zdjęciu jesteśmy dorośli i wymagało by się dorosłego podejścia ale Ty zawsze byłeś dzieciakiem. Dzieciakiem któremu wszystko uchodzi płazem. Jednak nie tym razem jeśli odszedłeś kolejny zresztą raz już nie wracaj.Nie ma już do czego.Spaliłeś za sobą mosty.Oby Ci na których postawiłeś bez wahania skreślając nas nie zawiedli Ciebie jak Ty zawiodłeś mnie.
 
 
Trzymaj się.