Photoblog.pl

Załóż konto

Vis.

Wyświetleń: 117

Taki mam widok codziennie rano, gdy wychodzę przed kadrówkę.

Jeśli to nie jest szczęście, to ja nie wiem co jest.

 

ktoś tam na górze świetnie się bawi, a mój mózg przerobił już chyba wszystkie możliwe historie, które kończą się moimi łzami, ale powoli mnie puszcza. Jakby naprawdę raz w życiu nie mógł odpuścić, zostawić to i po prostu zobaczyć co się stanie.
Jeszcze się w nic nie wkręciłam, ale już wszystko wiem, skoro wprost mi powiedział, że nie jest człowiekiem, który wplątuje się w związki.
No wcale się nie domyśliłam, ależ skąd.
To było widać na pierwszy rzut oka, z jakiegoś powodu wtedy nie podeszłam.

 

Niemniej jestem trochę jak ćma, którą ciągnie do światła żarówki, ale boi się podlecieć za blisko, żeby nie spłonąć.

 

Póki co jestem trochę spalona przez słońce, odkryłam, że wcale nie muszę siedzieć na słońcu długo, wystarczy 15 minut po południu i nagle jestem cała czerwona xP

 

Mimo wszystko miło jest usłyszeć "szaleję za tobą", nawet jeśli nie ma to większego znaczenia.

 

Niedobrze, bo jest dopiero środa, a mi się kończy książka. Trzeba było wziąć dwie, nie mam pojęcia co ja będę robić w niedzielę w Splicie przez te kilka godzin między promem a samolotem.