Photoblog.pl

Załóż konto

MŁODE WILKI 

2013/11/16   

 

« następne   poprzednie »

Tydzień w domu minął, nie za szybko nie za wolno - tak w sam raz, Wszystko załatwione zaczynając od chrztu mojego kochanego Skarba, kończąc na zakupach planowanych i niespodziewanych. Przyjaciele odwiedzeni, przypomnieliśmy sobie smak sępoleńskich fastfoodów :) 

Udało mi się odwiedzić prawie wszystkich możliwych lekarzy, ząbki podleczone, okulary wymienione, tabletki zapisane, witaminy kupione.

 Na lot uzbroiłam się jak widać w Wysokie Obcasy i książkę zakupioną w netto, ale po pobudce o 3:30 w nocy w samolocie to ja tylko myślałam o tym żeby spać, niestety spać się nie dało. W rezultacie przespałam pół niedzieli ale już w naszym flacie. 

Tydzień w pracy minął dość szybko, chociaż obudziłam się dopiero w środę jak wypiłam kawę z Superdrugowskiej maszyny, której do kawy było daleko, ale jakoś udało jej się podnieść mnie na nogi.

Następny holiday może w lutym...  

2 komentarze
ana - 19/11/2013 18:38:03
no i zaliczony spacer promenada i przytulasy:) i odwiedzinki w domu. i czekamy na następne. szkoda tylko ze na święta Cię nie będzie:(
hondablackcat - 23/11/2013 19:24:54
Pierwsze święta w domu beze mnie :(

Najnowsze wpisy

.75.

 

.74.

 

.73.

 

.72.

 

.71.

 

.70.

 

.69.

 

.68.

 

Wszystkie wpisy