Photoblog.pl

Załóż konto

 

2012/03/10   

 

« następne   poprzednie »

Nie umiem być sam i znów wbijam w kluby,
Z kumplem albo dwoma i poznaję je, 
I znów się u nich budzę w ramionach,
I jakoś nie jest tak jak wczoraj,
Ona nie jest taka zdrowa, ale 
Do pustego domu wracać szkoda wiesz.
Tramwaj, światła, ja w godzinie szczytu 
I znów się zastanawiam jak jej teraz idzie w życiu.
Ale nie chcę już wracać chyba, 
I mam nadzieję, Że nie oszukuję sam siebie.
Znam siebie. Mógłbym znów się postarać
I przestać pić, przestać jarać, ale życie 
Wzamian tępy śmiech ma dla nas.
Była jedna, jedna jak niejedna by chciała tak.
Dziś już nie ma tak i nie ma szans, i nara.
Ja nie jestem trzeźwy, poznaję w barach tępe panny
I sztuki co mnie znają z opowiadań, może 
Z którąś będę dłużej, albo zdradzę ją do rana.
I znów nie jest tak jak być powinno, znów chyba jestem...

 

Jedenasta, kończę piwo, kopcę blanta
I pisze do mnie koleżanka, którą znam od dawna.
Ale chciałaby coś więcej niż spacer i kumpla,
I ją wkurwia, i chce mi proponować układ. 
I mówi, że by wpadła do mnie na seks i blanta,
Albo blanta i seks, albo na blanta seks i blanta.
I później pomyślimy jak to będzie dalej.
Mówię sory, ale nawet nie chcę się wpierdalać w fazę.
I to wszystko. 
Użalam się nad sobą i to nie jest spoko, mimo wszystko.
Oczy mam przekrwione, kłamią jeśli widzą płomień.
Dzisiaj znów słuchałem jej poczty głosowej, 
A wieczorem znowu wyjdę i poznam w barach tępe panny 
I sztuki, które znałem z opowiadań.
Może z którąś będę dłużej albo zdradzę ją do rana.
I znów nie jest tak jak być powinno, znów chyba jestem...

1 komentarz
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika holyimagesoflies.
ossia  - 10/03/2012 0:09:06
kochane ! (:

Najnowsze wpisy

Wpis holyimagesoflies

 

2012

 

Wpis holyimagesoflies

 

DKA