Photoblog.pl

Załóż konto

hakuna matatata 

2011/04/03   

7.

« następne   poprzednie »
7.

[Lori, Saaki, Feanor (nasz host <3) i ja, CK Agora we Wrocławiu, Festiwal Popkultury Japońskiej FUTABA 2, by ktoś]

 

Nie pisałam całe wieki. Ciekawe dlaczego. Ano, dlatego, że zbliża się egzamin gimnazjalny i moje wyjścia z aparatem gdziekolwiek i kimkolwiek zostaly ograniczone do minimum (do zera w tym przypadku). Wczoraj ostatnie wyjście gdziekolwiek przed egzaminem i była to właśnie Futaba w CK Agora :)

 

No dojechałam koło 12 z minutami i zaczęło się od razu witanie wszystkich dookoła. Znajomych i mniej znajomych, no różnie to było. Ubijanie Krzysia za żart primaaprilisowy, ktory przyprawił mnie o zawał serca, gdy zdarzyła się ta sekunda przed olśnieniem, że jeste pierwszy kwietnia. Matko, jaki chaos. Ale rozumiecie o co mi kaman.

 

Żarcie frytek, ktore to frytki każdy nam podjadał. Obojętnie, czy był częstowany przeze mnie, Lori (eem.. tutaj wypada napisać 'częstowany'), czy też nie. Spotkanie z Lauri, wpadnięcie na Garfielda ('gdzie Agata?'). Siedzenie przy stoliku z Niuconową ekipą, obgadywanie starych bab aka klientek w drogeriach i perfumeriach.

 

Stanie w kolejce do host clubu tylko po to żeby zjeść ciasto. W końcu jednak wynikła z tego całkiem sympatyczna znajomość i w ogóle było spoko. Nieśmiało tylko, no bo w końcu siedział obok ciebie facet starszy o nie-umiem-policzyć-ile lat i do ciebie nawijał, podawal herbatę i ciasto i o matko, matko, matko. Tak, ten sam pan co jest tam na górze. Fajnie było, herbata była dobra, a ciasto wpieprzyła Lori w sztukach cztery.

 

Potem pożegnania. Się trza było przebiec po obiekcie i poszukać ludzi, a notkę zakończę takim głupim akcentem:

Garfield: *rozłożone łapki i mina zbitego psiaka*

Ja: No dobra -.-' *tula*

Garfield: *łapie... łapie... no tak mocno łapie o_O*

Ja: No, to pa *o_______O na gębie i idzie*

Garfield: *w połowie drogi* Ej, Haribo?! *krzyku krzyk*

Ja: *odwrót*

Garfield: Zadzwonisz jutro?! *krzyku krzyk*

Ja: Spierrr....DZIELAJ! *bo sobie przypomniała że kilku znajomych dorosłych jest w pobliżu xD*

 

No. Zdjęć mało, materiał do artykułu jest. Hari szczęśliwa <3

4 komentarze
lorichan  - 04/04/2011 11:15:58
Nie Lori w sztukach cztery, tylko że cztery ciastka... Lori jest tylko jedna. XD
A Pan Host wcale nie był aż tyle starszy, raptem... Sześć lat? Siedem? ^^' Ale fakt, facet w garniturze nalewający herbatę i opowiadający o głupotach z takim rozbrajającym, epickim uśmiechem z lekka onieśmiela xD' Ba, onieśmiela do tego stopnia, że nie zjadłam ciasta od razu... XD
harichan - 04/04/2011 17:46:41
To już połowa sukcesu. Ciasto nie zostało zjedzone od razu! XD

Nie, no. Ja jestem pod wrażeniem pana hosta xD
lorichan - 04/04/2011 18:11:56
Nie tylko ty... XD'

edoiks  - 04/04/2011 12:00:25
no no no, Ty szykuj aparat, ok? xD

Najnowsze wpisy

14.

16/07/2011 0:20:29

13.

11/07/2011 18:08:19

12.

25/06/2011 17:11:46

11.

20/06/2011 18:58:30

10.

16/06/2011 22:23:57

9.

08/06/2011 13:45:57

8.

15/04/2011 16:07:07

7.

03/04/2011 14:44:47

Wszystkie wpisy