Photoblog.pl

Załóż konto

hakuna matatata 

2011/03/13   

6.

« następne   poprzednie »
6.
Powiększenie

[Ja i Janusz Kruciński (Jean Valjean), Teatr Roma w Warszawie, 12 marca 2011]

 

No i tyle czekalam na ten wyjazd, a już po. Jutro szkoła i powrót do codzienności..

 

Sobota jedną z piękniejszych sobót w życiu. Po 2,5 godzinach snu wyruszyłam do Warszawy, dotarłam na miejsce koło 13 i najpierw poszlam do Romy zamienić bilety domowe na takie ładne na ich papierze. No i kupić bilet dla taty. Okazało się, że jest dostawka w drugim rzędzie, więc ochoczo z niej skorzystałam i posadziłam na niej moje cztery litery. Od razu wrócily upiorowe wspomnienia, ale mniejsza.

 

Potem "Sala Samobójców" z Justek. Tak, Justek to jedna z tych osób, które jak widzę, od razu mam banana na gębie. Sam film mnie powalił prawdziwością. Pokazał dokładnie to, co myślę o dzisiejszej młodzieży pokazał różnicę między mną a nimi. Chociaż w sumie to nie wiem czy za bardzo różnię się od innych. Nie piję, nie palę, jestem wrażliwsza, ale czy to nie o tej wrażliwości w tym filmie mówili? No, generalnie rzecz biorąc jestem poruszona. Po kinie Coffee Heaven, które nas nie kochało i z czterech kawiarni przyjęła nas tylko ta jedna, do której i tak wróciłyśmy drugi raz i czekałyśmy aż państwo dopiją aka dojedzą. I tak nam czas zleciał. Na rozmowie, śmiechu, piciu kawy i opiekowaniu się muffinkiem (muffinkowa niania *-*).

 

Odprowadziłam moje kochanie na ciapong lub ciuchcię jak kto woli. Nowa jechała, nowa jechała! I nie tylko Justek się z tego cieszyła, co było najzabawniejsze. Poszłam pod Romę, spotkałam się znów z rodzicami, powędrowaliśmy jeszcze do apteki i do Romy na spektakl.

 

O samym spektaklu nie mam zbyt wiele do powiedzenia, bo jak zwykle nie potrafię się z wrażenia wysłowić. Po raz kolejny bardzo płakałam. Tak mi się też nasunęła odpowiedź, dlaczego mnie to tak rusza. Stwierdziłam, że chyba dlatego, że ten spektakl jest po prostu o zwykłych ludziach mających marzenia i o tym, jak łatwo te marzenia mogą upaść. Jak my sami możemy upaść bez wsparcia innych. A ja, jako osoba posiadająca dużo marzeń, po prostu się boję, że kiedyś zostanę z tego wszystkiego obdarta, skończę ze znienawidzoną pracą, niedającą przychodów. Co innego, jeśli przychodów nie będzie, a pracę będę kochać, ale to już taki dalszy plan, powiedzmy.

 

I tylko jednej Marty mi do szczęścia zabrakło. Kocham was, wiecie?

3 komentarze
emciu - 13/03/2011 21:58:00
Czuję gluta niewysłowionego <3 <3 <3 Ty już wiesz <3
justek - 13/03/2011 19:25:33
A zdjęcie jest cuuuuuuuudowne! <3
I kocham Krucia i jego brodę :DDD <3
justek - 13/03/2011 19:23:28
Ja Ciebie teżżżżżżżż! <3<3<3 Już tęsknię!
A nazwa muffinkowa niania mnie powaliła :DDD <3
"Nowaaa kolejkaaaa!" hahahaha

Najnowsze wpisy

14.

16/07/2011 0:20:29

13.

11/07/2011 18:08:19

12.

25/06/2011 17:11:46

11.

20/06/2011 18:58:30

10.

16/06/2011 22:23:57

9.

08/06/2011 13:45:57

8.

15/04/2011 16:07:07

7.

03/04/2011 14:44:47

Wszystkie wpisy