Photoblog.pl

Załóż konto

Że życie ma sens... 

2013/04/04   

 

« następne   poprzednie »

BOJE SIĘ PUBLICZNEGO TRANSPORTU
Byłem w autobusie przetrzymywany jako zakładnik ... 45 minut.
Moje życie nie było zagrożone, nie zrozumcie mnie źle.
To był koleś walący konia, ale było strasznie! Straszne!! Tuż zanim się to stało, paliłem papierosa w autobusie. Nie była to najlepsza rzecz jaką zrobiłem i ludziom odbiło:
"Proszę pana! Proszę zgasić tego cholernego papierosa! Wszyscy oddychamy tym powietrzem!". Wyrzuciłem go, nie chciałem kłopotów. I dokładnie w tym momencie przypadkowo, ten bezdomny koleś, dosłownie znikąd wyciągnął kutasa. I zaczął walić konia. Byłem wściekły, bo nikt nie zwrócił mu uwagi! Patrzyli na niego, szepcząc do siebie: "Mój Boże!" Byłem jedynym w autobusie, który miał odwagę mu coś powiedzieć, to nawet nie tak, że byłem odważny naprawdę, tylko siedziałem obok tego SKURWYSYNA. Musiałem coś powiedzieć. 
"Przestań stary, uderzasz mój łokieć. Przestań stary. Po prostu przestań" 
To wszystko co powiedziałem. Nie chciałem powiedzieć zbyt dużo. Koleś walący konia w autobusie to musiało być z nim coś nie tak.
Kiedy tylko się odezwałem, wszystkie te dupki w autobusie nabrały odwagi. 
"On ma rację! Schowaj swojego cholernego kutasa, nie chcę tego więcej oglądać!" 
Teraz kolesiowi odbiło! 
"W porządku! Cofnąć się wszyscy! Cofnąć się do kurwy nędzy! Próbowałem być dla was miły" 
Teraz wszyscy wpadli w panikę. Jestem w potrzasku, nie mogę stracić panowania nad sobą. Powiedziałem:
"Niech się kurwa wszyscy uspokoją albo koleś do mnie strzeli!"
Wszyscy się uciszyli, a ten:
"Tak lepiej! Tak jest lepieeeeeeeej!" Wtedy zaczął chodzić pomiędzy siedzeniami i nas terroryzować! 
Szedł w moim kierunku, robiło się nieciekawie. Dokładnie w tej chwili zostałem ocalony. Miałem szczęście. Jakiś koleś z drugiego końca autobusu się załamał. Zwariował! Wykrzyczał:
"Na niego! Nie da rady spuścić się na nas wszystkich!" I zaczął biec do wyjścia. Dalej było jak w filmie. Ten bezdomny zauważył, że do niego biegnie. Wystrzelił raz! Uniknąłem tego gówna jak w Matrixie. Niestety koleś za mną nie miał tyle szczęścia. To było obrzydliwe! Nie zabiło go ale, na pewno zjebało mu resztę dnia. 
Nie będziesz miał dobrego dnia jeśli bezdomny, spuści ci się na czoło o 8:30 nad ranem.
To jest przejebka do końca dnia!
 

1 komentarz
danira  - 11/04/2013 19:52:23
ZDRÓWECZKO ! :D

Najnowsze wpisy

Wpis godisfake

04/04/2013 19:49:32

Wpis godisfake

13/08/2010 15:06:21

Wpis godisfake

12/08/2010 22:09:08

Wpis godisfake

11/08/2010 23:23:49

Wpis godisfake

09/08/2010 16:57:52

Wpis godisfake

25/07/2010 23:24:28

Wpis godisfake

22/07/2010 13:22:26

Wpis godisfake

20/07/2010 14:26:16

Wszystkie wpisy