Photoblog.pl

Załóż konto

 

2019/03/25   

 

« następne   poprzednie »

Nareszcie mogę usiąść i wszystko zapisać. Także wyglądało to tak.

Z dobrego snu nici - poszłam spać o 4:30, a wstałam o 6. Ogarnęłam się, olałam śniadanie i zabrałam ze sobą banana. Na dodatek Tymbark powiedział mi, że "Teraz będzie najlepsze". Wszystko szło sprawnie i wiedziałam, że to będzie długi dzień. Serdeczni ludzie na drodze - a to ktoś przytrzymał drzwi, a to to a to tamto. Cheeseburger, ławka, odebranie wyników, to teraz możemy jechać na rynek. Ale mamy kilka ryneczków. I nie masz pojęcia co jest w okolicy. I weź tu wyjaśnij taksiarzowi, że masz na myśli ten, na którym siedziałaś z K. i jego ekipą przy piwie. Albo. Idę i patrzę - co wisi, jaki plakat ? After !! Kur*a ! Nie dosyć, że to miasto, że wspomnienia, to jeszcze After. Pomijając też jakąś reklamę z Londynem.

Ale dobra, bo nie o tym chciałam.

 

Pozytywne nastawienie. Czarna kanapa. Potencjał. Wyobraźnia. Biały szlafrok. Wyjście na piwo. Picie tego piwa przy książce, w zajebiście dobrym punkcie obserwacyjnym. I znowu czytanie polegało na wodzeniu wzrokiem przez kilka wersów i kontrolnym rzutem oka przez szybę xD Rynek, małe piwo, klimatyczne miejsce. AC/DC w tv i czucie się jak królowa życia, w momencie gdy była dwunasta, samo południe, a ja z browarem zacieszałam do świata, wiedząc, co mnie czeka wieczorem. Odwaga totalna. Jak nie teraz to kiedy. I cały czas te obrazy w głowie. Spacer. Drożdżówka. Zajebiście dobre samopoczucie. Czy to to auto ? Poczucie, że dzisiaj coś się stanie. Plan odespania nocy, próba zaśnięcia i w sumie niecałe cztery godziny przerywanego snu.

Kontakt z łącznikiem. 21. Zaraz jeb*nie mi żołądek z podekscytowania. Śpiewanie, przyglądanie się odpiętemu paskowi na filmiku, Relax don't do it i do przodu.

Tak, tym razem wiem, że to na pewno to auto. Ch. Obczajka ogólna. O ch*j, trzeba było przyjść chociaż z pół godziny wcześniej. Do przodu, na prawo, no chu*nia. Nie no, płacę, wymagam. Mili panowie, ściana, namierzenie idealnego miejsca i powodzenie w akcji.

Oczko. Późniejsze namierzenie wzrokiem i kiwanie głową.

Tak mi kiwaj, jak Ci zadam pewne pytanie. O Chryste.

Kontakty wzrokowe i zaciesze również z łącznikiem. Z lekka rzeźnia. Ale ja dam radę, nie po to się tu dostałam. Asekuracja i darmowe piwo.

Ten szary sweter, Matko.

Przytulenie.

Schody, tuż za.

Mikrokibel. Nie będę tańczyć. Pomóc ? Zaproszenie gestem i tym samym uwolnienie mnie od namolnego kolesia. Poznanie fajnych ludzi. Ładnie się uśmiechasz. Haha, niee ja się szczerzę jak poje*ana przecież xD Zakupy. Poznanie Ł., a już kojarzyłam z widzenia. Oczekiwanie.

I nagle jak grom z jasnego nieba. W pierwszej chwili pomyślałam, że mnie nabiera, serio, nawet się roześmiałam. Ale ch*j. Po chwili idzie łącznik. Pytam. Mówi to samo. PRZYKRO MI. Mi też. Ale że jak to do cholery jasnej ?! Znowu okoliczność totalnie niezależna ode mnie, coś na co nie miałam prawa wpłynąć ani przewidzieć.

Stanowczy krok, stolik. I wywiad jak nie wiem xD

ALE CO JA MAM CI POWIEDZIEĆ, MOŻE ŁATWIEJ BĘDZIE JAK BĘDZIESZ ZADAWAĆ PYTANIA, A JA BĘDĘ ODPOWIADAĆ. W głowie milion pytań, które chciałabym zadać. Ale wiem, że nie mogę, bo są zbyt odważne, zbyt.. za bardzo. Filtruję je w trybie turboszybkim i pociągam jeden wątek. POTRAFI SIĘ WKURZYĆ. No to ja jeb, pytanie kolejne. ALE CZEMU, PRZECIEŻ KTÓRY RAZ SIĘ WIDZIMY. Haha. TY MASZ JAKĄŚ OBSESJĘ. Dzisiaj już trzy razy doszłam. Bo ja wiesz.., ale w tej kwestii mi odj*bało totalnie, nie wiem. ROZUMIEM, GDYBY TO O MNIE CHODZIŁO xD I te facepalmy xD

BĘDZIE WIĘKSZA SATYSFAKCJA. Te słowa mnie rozbroiły, bo dokładnie coś takiego poczułam.

Poprzeczka ustawiona arcy wysoko, poziom trudny maksymalnie. 

Rzuciłam pełne zrozumienia i uznania spojrzenie.

Rozmowa na tyle ciekawa, że w końcu brał w niej udział cały stolik xD Określenie "zakochana" nie z moich ust. I tym sposobem cała ekipa wie teraz o moich herbacianych planach xD Nie wiem, czy to dobrze czy źle. Przynajmniej dowiedziałam się o paru rzeczach. Na przykład o tym, że są rzeczy o których ja wiem, a oni nie xD

No i przede wszystkim hit info, które mi rozdupcyło beret.

Ojapierdolekurwamaćwpiździec. Że szyba. I że pewnie tamta niewyjaśniona do dzisiaj przecudowna akcja, stała się przez mój tekst i epickie porównanie.

Ogólnie to info spowodowało, że zaczęłam się zastanawiać, czy może by rzeczywiście powiedzieć pewne rzeczy prosto z mostu. I że to jest jakieś przeznaczenie.

I nie ma co się oszukiwać, tym razem nie udało mi się zachowywać normalnie xD 

Foteczki, przygarnięcie mnie ramieniem. Kółeczko na zewnątrz, fajne pożegnania. 

I epickie życzenie mi POWODZENIA z takim pełnym zrozumienia tego szaleństwa spojrzeniem.

Yolo, idziemy. Nie, ja chcę bezalkoholowe, bo jak się napiję zwykłego, to zaraz zacznę ryczeć i gadać tylko o.. .

Strategiczne selfie. I ten dopisek xD

Jeśli to naprawdę się uda, to to będzie hit hitów.

I wtedy żadne okoliczności siłą rzeczy nie będą miały wpływu.

Bezpłatna taksówka, kulturka bardzo. Prysznic, tańczenie, tv, spanie. Dzika wyobraźnia.

 

 

 

p  o  j  e  b  *  n  a .

 

https://www.youtube.com/watch?v=6FQ5wgSq1-s

1 komentarz
enlivenedangel  - 25/03/2019 1:49:18
Cudowny kubek *-*

Najnowsze wpisy

Wpis girlwithsafetypins

 

Wpis girlwithsafetypins

 

Wpis girlwithsafetypins

 

Wpis girlwithsafetypins

 

Wpis girlwithsafetypins

 

Wpis girlwithsafetypins

 

Wpis girlwithsafetypins

 

Wpis girlwithsafetypins

 

Wszystkie wpisy