Photoblog.pl

Załóż konto

www.patt-cieslewicz.blogspot.com 
zapisz

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

 Wady mamy po to, by je zmieniać w zalety, by dążyć do ideału,

którego się nie zdobędzie. Brzmi dość paradoksalnie i nieracjonalnie,

ale poprawiając się, poprawiają się nasze relacje z ludźmi oraz nasz

stosunek do życia. W ten sposób można zmienić świat, poczynając od siebie

i nie kończąc dopóki większości swoich wad nie zniszczymy. To nie tak,

że powiesz sobie jakie masz wady, co niektórym trudno napisać i w większości

nie opiszą wszystkich swoich, bo nie potrafimy być w 100% samokrytyczni,

nie jesteśmy w stanie widzieć wszystkich naszych wad. Ale to, że nie potrafimy

być w pełni krytycznym wobec siebie samego, to nie oznacza, że nie mamy tego robić.

Problemy tkwią w nas i my stwarzamy kłopotliwe sytuacje, z których potem

nie możemy wyjść. Nie możemy wyjść, bo ciągle oskarżamy innych,

zamiast spojrzeć na swoje pieprzone ego. Ludzie, którzy słyszą o sobie

krytyczną opinię, zamiast pozytywnej tak naprawdę mają lepiej,

a wydaje im się, że mają gorzej. Każdy usłyszał wiele o sobie,

ale dla większości szkoda czasu, by się zastanawiać nad tym,

co się robi. Czytają, słuchają, ale się nie skupiają.

Nie zastanawiają się nad sensem wypowiedzi.

Nie zastanawiają się, czy może faktycznie coś w tym jest.

Potem się obrażają, uważają, że zostali w chamski sposób potraktowani i że ludzie

to robią tylko po co, by komuś zaszkodzić.

Nie każdy ma złe intencje. Nie każda krytyka, to hejcik.

Pomiędzy tymi dwoma pojęciami jest spora różnica.

Za to krytyka postawia nas w sytuacji, która wyjdzie nam na korzyść.

W końcu zauważymy co robimy źle. Brak chęci zrozumienia tego,

jakie mamy podejście. Ciągłe zażalenia i obrona, jakby przed

atakiem wroga na linii frontu. Gdy trafia w naszą stronę, bądź stoi

twarzą w twarz i ma czym powywijać, to wyciągamy pięści i bijemy,

by tylko wróg na nas nie wpłynął. Trochę przenośni. Czy serio musi być to wróg?

Czy krytyka musi być czymś złym? Nie. Niekiedy osoba, którą uważasz za woga,

jest najlepszym przyjacielem, bo chce byś zauważył coś, co mógłbyś w sobie zmienić.

Nie po to, by być idealnym, lecz po to by każdemu żyło się lepiej,

a co najważniejsze, to Tobie. Krytyka może być faktycznie niekiedy nieprzyjemna,

a staje się wtedy kiedy faktycznie coś jest na rzeczy. Nie trudno zauważyć,

czy jest jak mówimy. Osoba się oburza, robi się nerwowa i nie bierze pod uwagę

dobrych argumentów, które są przedstawiane jedynie w dobrym celu,

pomimo, że cel wydaje się być negatywny. Krytyka spełnia tą samą funkcję,

co ból w naszej podświadomości. Jest po to, by każdy stał się lepszy.

Mało kto znosi szczerą krytykę i to jest wiadome. Jeżeli nie ma krytyków,

to tak naprawdę nie ma możliwości na sukces w życiu. Samokrytyka rozszerza

możliwości dyskursu i eliminuje potrzeby przeciwnika, który ma złe intencje.

To trudne stanąć po stronie osób, próbujących nam coś udowodnić,

ale nie będą oni potrzebni, jeżeli widząc, że jest coś nie tak,

doszukać się w sobie błędu. To błędy są prawdami, więc jeżeli zamkniesz

drzwi do wszystkich swoich błędów i w taki sposób będziesz żył,

to zamkniesz się przed prawdą, a karma wywróci życie do góry nogami.

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Cieszymy się z małych rzeczy, bo w życiu spotykamy różne sytuacje,

które niszczą nasze poczucie wartości.

Uznałam, że ludzi bardziej przyciąga czytanie jak u kogo jest źle,

niż, gdy piszemy o swoim szczęściu.

Gdy piszemy jak u nas jest super, cudownie -wtedy przestają się interesować.

Wielu z nas woli czytać smuty, może dlatego aby poczuć się jak inni?

Nie czytają jak u nas jest dobrze, jak wspomniałam wcześniej -przez zazdrość,

że układa się u kogoś lepiej niż u nich samych.

Tego bloga założyłam w 2010 roku, więc chyba mogę się trochę o tym wypowiedzieć.

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

O rany, nie pamiętam kiedy ostatnio tutaj zaglądałam.

Dzisiaj weszłam, by sprawdzić, czy pamiętam jeszcze hasło,

bo coś mnie tknęło i przypomniałam sobie o istnieniu tego bloga.

No i tak, więc jestem. Hasło zgadłam za pierwszym razem,

choć to dziwne, bo mam ich mnóstwo.

Minęło sporo czasu odkąd założyłam tego bloga,

po upływie 3 lat usunęłam wsystkie wpisy i

postanowiłam założyć bloga na blogspocie, kórego prowadzę do dziś.

Oczywiście nie mogłam opuścić tego

i na nowo zaczęłam dodawać notki. Mam taki uśmiech na twarzy, gdy

przypominam sobie ile się wydarzyło na tym portalu.

Przecież założyłam go 5 lat temu (18.12.10r.).

Miałam wtedy 13 lat, a teraz na kartku już 18.

Tutaj wszystko się zaczęło.
Poznałam wspaniałe osoby, z którymi mam kontakt do dziś

i planujemy w końcu spotkanie.

Osoby, które myślą, że założenie i prowadzenie regularnie bloga

to prosta rzecz - są w błędzie. Co z tego, że wstawimy zdjęcie,

napiszemy kilka słów i opublikujemy jak nikt i tak tego nie zobaczy?

Tak, bo zdobycie obserwatorów to najważniejsza rzecz w tym wszystkim.

Ale o tym może kiedy indziej..

 

Pamiętajmy..

Człowieka można pokonać, ale nie można zniszczyć.

Jesteśmy ludźmi z krwi i kości, mamy swój rozum i wiemy jak jest.

Nie jesteśmy ze szkła, nie jesteśmy z plastiku, czy z porcelany,

nie można nas zniszczyć, można nas pokonać,

jesteśmy jak szachy, my robimy na początku za zwykłe pionki,

a na odpowiednim poziomie dojrzałości, przejściach,

stajemy na miejscu najsilniejszych pionków.

Lecz nawet najsłabszy z nich może przejść przez fale przeciwności.

Kiedy zostaniemy pokonani, to możemy spróbować jeszcze raz i

tak próbować dopóki nie wygramy. Od razu nie wygramy z mistrzem w szachy,

ale jeżeli nauczymy się myśleć i dojdziemy przez błędy do wprawy,

to plansza będzie należała do nas. Nawet mistrz ponosi porażki.

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Jak rozpoznać swoją drugą połówkę?

Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.

Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości.

Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.

 

 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Mamy XXI wiek, dokładnie to jest rok 2014, ludzie idą na przód, rozwijają się,

rozwija się ich wiedza na temat życia, poznają świat, w którym pełno miłości i

nienawiści wobec swojego gatunku. Ludzie kierują się różnymi zabobonami, przekonaniami,

naukami a niekiedy własną wyobraźnią, która potrafi sprowadzić na tzw. manowce.

Wszystko zaczyna się od młodzieży, która dopiero nabiera doświadczenia i z łatwością można

im wpoić coś do głowy. Też tak miałam, każdy z nas tak miał. Od małego narzucają nam swoje przekonania..

Tak oto powstaje już na samym początku rasizn, nienawiść, nietolerancja, nieakceptacja. Proste jak wmówić coś młodemu człowiekowi, trudniej już nauczyć aspektów, którymi powinni dzielić się z innymi.

Dzielą się ale tym, co nie powinni. Nie chodzi mi o to, by ukrywali w sobie, ale by wiedzieli jakie niesie konsekwencje. Sama dobrze wiem, że swoimi działalnościami, nie zmienię wszystkich. Nawet nie mam zamiaru zmieniać, ale chciałabym, by każdy szedł na przód, a nie stał w miejscu. Ograniczeni w słowach, jak i czynach. Pomimo tego, że Polska jest krajem katolickim, to nie oznacza, że mamy być nietolerancyjni, bo tak kościół naucza większość młodych. Bądź sobą, idź za tym co Cię spotyka w życiu, a nie za tym, co Ci przekazano choć sam nie doświadczyłeś. Warto uczyć się na własnych doświadczeniach. To, że ktoś wierzy i idzie za danymi systemami religijno-filozoficznymi (chrześcijaństwo, islam, judaizn, buddyzm, konfucjanizm, taonizm, hinduizm itd ), to nie oznacza, że masz prawo do gnębienia, przekreślania człowieka za to w jakiej wierze się urodził, jaka wiara została mu narzucaona (bo tak na prawdę nie mieliśmy wyboru), patrzenie ze skrzywionym ryjem i obgadywaniem. To, że ktoś jest homoseksualistą, biseksualistą, czy heteroseksualistą, to nie oznacza, że jest chory, że zarazi Cię swoim pociągiem seksualnym. Pociąg seksualny nie jest odpowiednikiem charakteru osoby (osobowości). Pewna osoba o pociągu seksualnym do tej samem płci, może być chujowa pod względem charakteru, może mieć wygórowane ego, może plotkować, może mieć setki wad ale to nie oznacza, że jeśli doświadczyłeś spotkania z osobą o takiej osobowości, a zarazem odmiennej seksualności od Twojej, to od razu każdy jest taki sam jak on/ona. Jedyną wspólną rzeczą pomiędzy takimi ludźmi jest to, że pociąga ich ta sama płeć. Charakter z pociągiem seksualnym nie ma nic wspólnego. Jeżeli przekreślasz za to, że mają uczucia to nie wiesz czym jest miłość i nie zasługujesz na wartościowe osoby, gdyż sam nie prezentujesz dobrych wartości swoim podejściem. To, że ktoś jest z Francji, Niemiec, Rosji, jest innej narodowości, innego pochodzenia, nie oznacza, że mamy opierać się o wydarzenia historyczne, których nasłuchaliśmy się w szkole. Czasami się zmieniły, ludzie poumierali, polityka się zmieniła, a istotny wpływ na człowieka miała znana nam z historii II Wojna Światowa. Ludzie od tamtej pory zmienili swoje poglądy, a większości z nich już nie ma. Każdy Francuz, Niemiec czy Rosjanin jest inny, tak jak w Polsce, nie każdy Polak jest egoistą, fałszywy, mściwy itp. Każdy człowiek ma uczucia, każdy człowiek jest inny pod względem osobowości. Wokół nas kręci się sporo ludzi, z którymi utrzymujemy kontakt, a nie wiemy o wielu rzeczach, które opisałam powyżej. Nie oceniajmy człowieka za wiarę, pochodzenie, orientację itp. Ludzie nie mają wyboru kraju, orientacji, czy wiary. Patrzymy indywidualnie na czlowieka, poznawajmy, a nie przekreślajmy przez głupie założenia. Tak, są głupie i nielogiczne, trzeba być niedojrzały by nie rozumieć tak prostych informacji. To już nie są tematy tabu, to jest i o tym się mówi otwarcie. Nie stój w miejscu, doświadczaj, to jest o milion razy lepsze niż opieranie się o zacofanie społeczne. Lepiej dla siebie i innych. Poprzez nietolerancję wobec wiary, orientacji, itp można wiele stracić.

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Zazdrość jest uczuciem, które zawsze pojawia się w związku. Z jednej strony ma charakter pozytywny, oznacza, że nam na kimś zależy, boimy się go stracić, natomiast jego brak jest przejawem braku zaufania, które nie wróży dobrego związku. Wiele osób lubi poddawać próbie swojego partnera, kobiety wręcz uwielbiają, gdy widzą, że ich ukochany jest zazdrosny, to przejaw czystego egoizmu, by uprewnić się czy partner dalej nas 'zdobywa', czy zrobił to tylko raz i uważa, że jesteśmy jego na zawsze. Osobiście uważam tego typu teksty za jedne z najgorszych, które mogą przydarzyć się w każdym związku. Może fajnie jest, gdy to właśnie my trzymamy pałeczkę i kierunejmy tym, ale jeśli role się odwrócą nagle przestaje się to nam podobać. Właśnie o tym należy pamiętać, bo druga osoba również ma swoje granice, które bardzo łatwo jest przekroczyć niezależnie od stropnia zażytłości. Lekka nauka zazdrości może i ma dobry wpływ na związek, ale łatwo można się w to 'wkręcić' zapominając o co tak na prawdę chodzi.

 

 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

 Życie nie jest kwestią przypadku, nic nie dzieje się bez przyczyny.

Każde, nawet najdrobniejsze działanie ciągnie za sobą konsekwencje. Czasami w ogóle się nad tym nie zastanawiamy i brniemy w coś całkowicie zapatrzeni. Zdarzają się sytuacje, w których musimy wybierać między dwoma 'złymi' drogami. Wtedy zastanawiamy się nad plusami i minusami, szansami i zagrożeniami. Ten model to nie tylko biznes plan, który wykorzystuje wiele firm, ale też plan na życie, a życie to coś co każdy z nas chce w pewien sposób zaplanować. Ciągle myślimy o przyszłości, o tym, kim będziemy i jak to wszystko będzie wyglądało. Życie to coś, co chcemy mieć zaplanowane w każdym celu, co do minuty, chcemy wszystko jakoś poukładać, włożyć do odpowiednich szufladek, niczego nie zostawiając przypadkowi. Marzymy o wspaniałej, idealnej rodzicie, o dzieciach, pięknym domu z ogrodem i innymi udogodnieniami. 

Gdyby ktoś nam się przypatrzył, nie zauważyłby pewnie nic nadzwyczajnego, żadnych ciekawych przypadków, zobaczyłby tylko łatwe przewidywalną rutynę, taką żywą wersję gry w łączenie kropek na obrazku. Po kolei 'zaliczami' punkt za punktem. Łatwo możemy przewidzieć co stanie się dalej, po pierwszej kropce dojdziemy do drugiej, później trzeciej i następnej. Z pozoru nic ciekawego - codziennie, wstajemy rano, jemy śniadanie, pijemy herbatę/kawę/kakao, idziemy tą samą drogą do szkoły, czy pracy, spotykamy się ze znajomymi, od nowa rodzimy to samo w nadziei, że coś się zmieni, ale wszystko nadal się kręci tak samo jak dawniej. Chcemy tyle zmienić w swoim życiu, cały czas wymagając od niego czegoś więcej, czegoś ciekawszego, bardziej intrygującego, pociągającego. Nawet, jeśli coś osiągniemy to dalej chcemy jeszcze więcej. Ma to 2 aspekty - pozytywny, jakim jest chęć samodoskonalenia siebie, swojego wnętrza i nagatywny - zatrącamy się w tym co mamy, ślepo dążąc do czegoś jeszcze, szukając czegoś nowego, stale czegoś wymagając. Nie ważne ile byśmy mieli, zawsze jest przecież coś, czego jeszcze nie posiadamy. Pojawia się wtedy niezdrowa zazdrość. Zastanów się czy tak przypadkiem nie jest. Nigdy Ci 'tego' nie brakowało, ale nagle gdy widzisz, że inni 'to' mają. Ty nie chcąc być gorszy idziesz za tłumem i też tego pragniesz, nagle zaczyna Ci tego 'brakować'. Sam zaczynasz oswajać się z tą myślą i wmawiasz sobie, że jest Ci tego brak, pomimo, że kiedyś mogłeś się bez tego obejść i nawet o tym nie myślałeś. To właśnie pokazuje wpływ środowiska w jakim żyjemy i dlatego jest to tak ważne. To ono nas kształtuje na swój sposób. Najbarardziej wtedy, kiedy dojrzewamy.

 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Wiele osób zastanawia się kim ja jestem, co robię..

No to może tutaj odpowiem, jestem zwykłą dziewczyną,

gdyż mam szacunek do każdego, kto ma szacunek do mnie,

no zdarzają się wyjątki że mam szacunek do tych,

którzy mnie nie trawią, osobiście mam to głęboko gdzieś.

No jak pisałam jestem zwykłą dziewczyną, nie będę pisała że wiem lepiej od wszystkich o życiu,

bo to każdy wie iż gówno prawda.

Piszę o tym co miałam okazje przeżyć, z czym się wiele razy spotkałam i mam już wyrobione zdanie. Kazdy ma prawo się wypowiedzieć na jakiś temat, wszyscy maja inne poglądy,

niekiedy ludzie się zgadzają i mają podobne jak powiedziałam poglądy.

Zastanawiam się jakich słów użyć by się nie powtarzać, bo to takie nie poprawne.

Jestem nastolatką, która interesuje się blogowaniem i kocha chodzić na sesje zdjęciowe (hobby), mieszkam w Trzemesznie, mam siostrę i brata, z którymi nie zawsze mam dobry kontakt, starająca się zrozumieć problemy każdego człowieka i szukącą wyjścia z każdej sytuacji, uczę się na przyszłość, inaczej, chce przygotować się do życia w świecie "dorosłych", chcę zapewnić sobie wspaniałe lata.

Nie chcę szukać wrogów, chcę szukać u ludzi uczuć, wrażliwosci To, to co mnie przyciaga najbardziej.

Nie chodzi mi o użalanie się bo to dla mnie jest zwykłą chorobą, której trzeba sie jak najszybciej pozbyć.

 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Zdajemy sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę, nie ma już powrotu.

Czujemy to. Próbujemy zapomnieć, w którym momencie to wszystko się zaczęło i odkrywamy, że zaczęło się wcześniej niż myślimy. Dużo wcześniej i to w tej chwili zdajemy sobie  sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. Nie ważne jak bardzo się staramy, nigdy nie poczujemy się tak samo.

 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Większość sobie nie daje rady w takich sytuacjach jak rozstanie, nie wiedzą co zrobic ze sobą. Jedni załamują się psychicznie, drudzy robią inne wręcz "niesamowite" rzeczy typu zamykają się sami w sobie, dochodzi do rękoczynów albo inaczej sięgają po różne rzeczy/używki. Każdy ma jakaś 'załamkę', czyli chwilę słabości..ja również miałam, ale postanowiłam POWSTAĆ, cieszyć się każdym dniem..nigdy nie wiemy kiedy umrzemy, czas leci coraz szybciej, dorastamy. Za rok słończę 18 lat..i co później? Czas myśleć o swojej przyszłości, nie załamywać się - ŻYĆ.

Myślę, że nie warto aż tak się załamywać, od czegoś jednak jest internet, zawsze można z kimś pogadać, na pewno każdy ale to każdy zajdzie tutaj bratnią duszę. Jestem tego pewna w 100%. Nigdy nie będziesz sam teoretycznie, praktycznie to możliwe. Są ludzie którzy o Tobie myśla, lecz możesz o tym nie wiedzieć. Wokół mnie jest dużo ludzi, którym mogę powiedzieć co mi leży na sercu.  Kocham tych co myślą też o innych, Ci co nie popadają w samozachwyt oraz nie są egoistami o wielkim ego. Opcja: zaprzyjaźnij się z samym sobą jest idealna, a właściwie jedyna, żeby nie czuć się megasamotnym w życiu. Spróbuj a łatwiej przyjdzie ci mozliwość przyjaźni z innymi. Co idzie za soba poznanie samego siebie jak i innych. 

 

 

 

 

 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Każdy w życiu przechodzi taki " kryzys ", moment gdy potrafimy się totalnie załamać, nie dość że innych potrafi przytłuc już totalnie śmierć najbliższej osoby, a na to nie mamy wpływu. Rzadko się załamuję, jedynie co na nie może aż tak wpłynąć to głupota ludzka, a tak serio różne wiadomości, sytuacje, które potrafią namieszać w moim życiu. Nauczyłam się iż nie wartyo załamywać się po utracie najbliższego przyjaciela, czy też po stracie ukochanej osoby. Bo to nie ma sensu. Ludzie tak czy inaczej przez całe życie będą nas gnoić. 

No szkoda czasu i nerwów na takie " zabawy " . Odpowiem na kogoś pytania..Siła woli, którą powinniśmy użyć w najpotrzebniejszych sytuacjach jest niezbędna. Bez niej nie damy rady. Tak samo silna psychika ( należy ją ćwiczyć ), potrzebna aby wiedzieć kiedy nerwy powinny buzować. Mi osobiście tak łatwo to nie wchodzi, no ale każdy idzie na swój sposób. Ja mam swoją drogę i staram się nie zbaczać z tej trasy. 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Staram się być jak najlepszym człowiekiem, dawać przykład samej sobie jak inny, niekiedy mogło mi to wychodzić, neikiedy nie. Trudno jest się pogodzić z tym co nas otacza, a trudniej z tym, z czym się najczęściej spotykamy. Dawałam się kochać, ja kochałam.  Przyjaźń zawsze będzie czymś wielkim, trudno w tych czasach o Prawdziwą Przyjaźń. Byłam i jestem człowiekiem. Chcicłam być kochana. Chciałam wiele, za wiele nie dostałam. Nie, to nie użalanie się nad sobą. To właśnie są prawdziwe uczucia, którego rzadko kto potrafi wyrazić w słowach. Nawet czyny nie zawsze potrafią wskazać na to co się chce dać. Chciałabym dać każdemu coś od siebie, lecz to niemożliwe, a szkoda. Myślę, że nie zasługuję na takie życie, które dla co po niektórych jest idealne, niczym marzenie. Dla mnie to tylko cierpienie. Oczywiście nie narzekam na to co miałam i mam, bo szanuję to bardzo. Jesteśmy tylko ludźmi, zawsze będziemy. Nie przejmujmy się niczyim zdaniem, spełniajmy swoje marzenia, bądźmy szczęśliwi. Dziś ból, jutro siła..Nasze szczęście innych je*ie, dlatego róbmy tak, aby Nam w życiu było najlepiej.

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Każdy robi to, co uważa za słuszne i powinien znać swoją wartość, wiedzieć co może pokazać, a co nie, co jest dobre dla bliskich, dla siebie, a co nie. Dlaczego krytykujemy innych ze względu na nasze upodobania? Bo nie widzimy swojego zasranego ego, nie widzimy własnych błędów, które w kółko powtarzamy. Może czas by spojrzeć w " lustro ", to takie trudne? Należy się liczyć z prawdą. Czemu ustalamy normy, które tak naprawdę nie istnieją? Nie ma czegoś takiego jak norma. Czemu mówimy, co jest moralne i etyczne, a co nie? Przecież nie mamy do tego prawda. Możemy mówić za siebie i oceniać siebie, a nie innych, możemy sobie samemu postawić te zasady. To, że ktoś podjął jakąś decyzję, to nie oznacza, ze jest złym człowiekiem, człowiekiem którego należy gnębić. To sprawa osobista, może Nam się nie podobać, a to nie oznacza, że przekreślać. Oczywiście nie uważam, że można tolerować wszystko, bo nie ma nikogo, kto byłby w 100 % tolerancyjny, ale trzeba podchodzić do spraw obiektywnie, a nie oceniać na ślepo - wielu robi to zbyt często. O co chodzi z tą moralnością, o której tak wszyscy mówią? Przecież człowiek to zwierzę, a nie istanieją zwierzęta moralne, bo każda moralność to subiektywny wymysł na potrzeby tego właśnie zwierzęcia. Każdy tworzy prawo etyczne dla siebie. Człowiek nie zabija, on tylko pożera tonami inne stworzenia, a potem myśli, że pójdzie do Nieba. Jeśli żyjesz kosztem słabszych istot zarówno roślin jak i zwierząt to myślisz, że jesteś etyczny? Nie masz prawa jeść. Po prostu jesz, bo nie masz wyjścia. A to nie etyka.To brak wyjścia.

 

 

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Wiem, że na świecie są osoby, które nie mają już siły, ale można wyciągnąc z siebie wszystko i spróbować.

Z pewnością oglądaliście filmy, człowiek dostaje strzałami w klatkę piersiową, wie że umiera, a jednak stara się dać z siebie wszystko, by zabić drugą osobą, czy nawet wypowiedzieć ostatnie słowa. To jest właśnie siła, ostatnia siła. Właśnie możecie się tak poczuć, że umieracie, nie mówię o samobójstwach, bo o tym napiszę może innym razem, ale starajcie się, możecie wyciągnąć tą największą moc jaka w Nas tkwi. Uwierzcie w siebie, chociaż przez ten jeden, jedyny raz i zróbcie wszystko, by podnieść sie i dojść do celu. Myślę, że to dobra rada. Jeszcze kilka dni temu się poddałam, a jednak postarałam się, widzicie jakim jestem teraz człowiekiem. Dla jednych będą tą je*aną, dla drugich wspaniałą, dla trzecich obojętna. Ale jakaś jestem i to jest w tym wszystkim najważniejsze, że mogę być kimś, a to tylko dlatego, że nie poddaje się. Was stać na to samo. Moje życie jest strasznie skomplikowane, często jak wyjdzie coś nie po mojej myśli, mam zamiar już wszystko zakończyć, a jednak się nie poddaję. Jestem takim samym człowiekiem jak Wy wszyscy, dałam sobię radę i również Wy dacie. Nie ważne czy chłopak, czy dziewczyna, czy ciemnej karnacji, czy jasnej, jesteśmy tacy sami. 

Wielu z Was, są to osoby najczęściej w wieku 14-19 lat, przed zaśnięciem myślały o śmierci, data nie była wyznaczona, bo jak wiemy śmierć sama nas dogoni, te właśnie osobniki śpieszą się na drugą stronę, ale po co?

Najczęstszymi powodami jak wiemy są : problemy rodzinne, miłosne, problemy w szkole, naśmiewanie się, samotność, gwałt, stres. Wiem, że mało osób potrafi znieść to wszystko, te emocje, sytuacje, które Nas otaczają dzień w dzień, oto jest dla nich ucieczka od tego. Śmierć, próba zabicia się. Tak, spotkałam się już z tym, nie znamy powodów popełnienia tego błędu, gdyż żaden list nie został po tej osobie. Przytoczę pewnien cytat:.  Każdy w jakimś zakątku swojej duszy wie, aż nadto dobrze, że samobójstwo jest wprawdzie wyjściem, ale przecież tylko jakimś wyjściem nędznym, nielegalnym, zapasowym, i że w zasadzie szlachetniej i piękniej jest dać się pokonać przez samo życie niż ginąć z własnej ręki. Sama próbowałam parę pary popełnić samobójstwo, nie kryję się z tym, myślę, iż wiele osób miało identyczny problem do mojego. To jest właśnie naśmiewanie sie/dokuczanie, problemy miłosne, problemy w szkole, problemy z samą sobą, ale dałam radę, próba tego wzmocniła mnie. Nie, nie daję przykładu takiego, iż macie prbować, wręcz przeciwnie, samo myślenie wzmacnia po przejściu przez ten najgorszy okres. Wiem o tym dobrze. Jeśli usłyszałeś/aś, że ktoś z Twoich bliskich ma dość życia, nie przechodź obok tego jak pijak po następne piwo, bo możesz potem tego żałować. Stracisz osoby, na których Ci zależało, a na pewno każdy z Nas ma w sobie przynajmniej odrobinię uczuć. Ja swoje doświadczyłam, często płaczę i się tego nie wstydzę. Jakie były mocne strony dzięki którym tego nie zrobiłam? Myśli, że jestem potrzebna wielku osobom, np. rodzicom. Nawet osobom, które mnie kochają, lecz tego nie okazują. Wiem jak przez to się przechodzi, gdy nasz znajomy umiera. Myślę, że marzenia prowadzą mnie, chcę zobaczyć jeszcze wiele, poczuć więcej, spotkać wielkich, chcę by moje życie było wielkie! Uważam, że to najlepszy powód dla którego nie warto zrobić tego kroku w zapomnienie. Bo jednak kiedyś o Nas zapomną, tylko jeśli nie pokażemy na co Nas stać. Chyba nic dodać, nic ująć, jedynie że samobójstwo to zwykłe poddanie się.

Patt Cieślewicz.

Patt Cieślewicz.

Jeden dzień, jedna noc, a wydarzyło się już tyle wydarzyć. W przeciągu 24 godzin, nasze życie potrafi objąć nowy kierunek, potrafimy dostrzec rzeczy, których wcześniej nie zauważaliśmy. W jednej chwili wiemy więcej, niż mogliśmy się tego spodziewać, to wspaniałe uczucie, coś niespodziewanego, a potrafi tak wiele wytłumaczyć, tak wiele naczyć. Tajemniczość życia - między innymi dzięki temu chce się żyć. Jeżeli nie mogę uszcześliwić wszystkich, to mogę najbliższych, nawet jeżeli ja sama nie jestem. Zauważyłam, że ludzie żyją tak, jakby miłość była jedyną cnotą, która prowadzi do szczęścia. 

Są ludzie na tym świecie, którzy czują się czasami tak samo jak ja i Ty. Chociaż indywidualnie nie możemy zrobić nic w tym kierunku by inni nie cierpieli, nie wszyscy mają czas i środki do walki z każdym problemem na świecie, to są ludzie którzy potrzebują naszej uwagi, a wspólnie mamy moc i możemy coś zrobić nawet w tym internecie. Nieważne kto jest jakiej płci, jakiego wyznania, jakiej muzyki słucha, czy nawet jakiej jest orientacji seksualnej. Człowiek wciąż pozostaje człowiekiem i ma uczucia.

Wyświetlanie archiwum

Wpisy Mozaika

Filtruj wpisy